Mam stwierdzoną nerwice, lęk zdrowotny oraz ataki paniki. Podczas ataków paniki mam ogromny płacz
Mam stwierdzoną nerwice, lęk zdrowotny oraz ataki paniki. Podczas ataków paniki mam ogromny płacz i hiperwentylację. Nauczyłam się go zatrzymywać i szybko wracam do normalnego stanu. Miałam holter RR nie wykazał nieprawidłowości. Wszytsko jest w normie. Nie mam duszności, bólów w klatce piersiowej. Tylko w momentach dużego stresu drżą mi ręce i czuję, że serce bije szybciej, ale gdy zaczynam głęboko oddychać bardzo szybko to się uspokaja. Ataki paniki występują tylko w tematach badań, lekarzy i leków. Ostatni rok był bardzo trudny pod tym względem. Dlatego z dużego zmęczenia psychicznego zgłosiłam się do psychiatry. Po opisie objawów stwierdził, że jest silne przeciążenie psychiczne, wypisał L4 i stwierdził, żeby zrobić EKG. Jasno wyraziłam, że konsultując z lekarzem pierwszego kontaktu ten wyraźnie stwierdził, że EKG nie ma potrzeby robić, bo objawy występują bardzo krótko, szybko mijają przy oddechu i są wyraźnie związane z silnym lękiem przed badaniami. Dodatkowo lekarz pierwszego kontaktu dodał, że wszytskie badania do tej pory są w normie i nie ma potrzeby przy obecnym przeciążeniu dokładać dodatkowych silnych stresorów. Psychiatra na to płodził, że no może faktycznie. Że po prostu zawsze tak mówi. Czy faktycznie muszę wykonać EKG? Nie ukrywam, że już się zgubiłam
1 odpowiedź
To, co Pani/Pan opisuje, rzeczywiście bardzo przypomina obraz zaburzeń lękowych z napadami paniki i lękiem zdrowotnym. Objawy pojawiają się w sytuacjach związanych z badaniami, lekarzami i zdrowiem, szybko mijają po uspokojeniu oddechu, a dotychczasowe badania w tym Holter RR były prawidłowe. To bardziej przemawia za podłożem lękowym niż kardiologicznym. Drżenie rąk, przyspieszone bicie serca, płacz czy hiperwentylacja są typowymi objawami silnego lęku i wyrzutu adrenaliny. To, że potrafi je Pani wyciszyć oddechem, również jest charakterystyczne dla napadu paniki. Samo EKG jest prostym i bezpiecznym badaniem, dlatego wielu lekarzy zleca je rutynowo. Z opisu nie wynika jednak nic, co brzmiałoby jak pilny objaw kardiologiczny zwłaszcza że nie ma bólu w klatce piersiowej, omdleń, duszności poza lękiem ani nieprawidłowości w dotychczasowych badaniach. Psychiatra prawdopodobnie sam uznał później, że w Pani sytuacji nie jest to konieczne „na już”. Najważniejsze teraz to nie wpaść w błędne koło lęku zdrowotnego i ciągłego szukania kolejnych badań dla chwilowego uspokojenia. Warto oprzeć się na jednym planie leczenia ustalonym z lekarzem prowadzącym i skupić się na leczeniu samego przeciążenia psychicznego oraz lęku. To dobrze, że zgłosiła się Pani po pomoc takie objawy są bardzo męczące, ale są też skutecznie leczone, szczególnie psychoterapią i odpowiednim wsparciem psychiatrycznym.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

