Dzień dobry. Mam 30 lat. Choruje na niedoczynność tarczycy. Od zawsze jestem osobą bardzo pedantyczn

Dzień dobry. Mam 30 lat. Choruje na niedoczynność tarczycy. Od zawsze jestem osobą bardzo pedantyczną, wszystkim się zamartwiam i przejmuje. Jednak od kilku lat męcze sama siebie.Nie potrafię wskazać czy coś to zapoczątkowało. Sprzątam czyste mieszkanie. Brzmi to absurdalnie jednak mam takie określone " rytuały", które nie wiem dlaczego muszę wykonać. Nie ma np. potrzeby odkurzania 2 razy dziennie, a ja to robię. W weekend nie mogę też po prostu wyjść z domu bo najpierw " muszę " wszystko uprzątnąć wg mojego schematu. Odbiera mi to większość wolnego czasu.Dodatkowo od ponad roku cierpię na nawracającą bezsenność. Kładę się bardzo śpiąca jednak nie mogę zasnąć, a po chwili zaczynam wymyślać katastroficzne wizje przyszłości. Coraz częściej poza pracą unikam wychodzenia z domu bo czuję się w społeczeństwie, wśród bliskich nie rozumiana. Często też w dużych skupiskach ludzi typu np. market, spotkania rodzinne odczuwam coś na kształt lęku czy po prostu ogromnego dyskomfortu. Mam ochotę uciec ale też nie potrafię powiedzieć dlaczego. Nie mam myśli samobójczych ale też bardzo odległe jest dla mnie to, że znajomi zakładają rodziny, mają plany, czy też starsi członkowie rodziny mają swoje hobby, plany. Moje myślenie jest bardzo smutne, katastroficzne, że np. po co cokolwiek planować, zakładac rodzinę, na cokolwiek liczyć jak mogę w wieku 40 lat zachorować na raka i umrzeć, a dzieci zostaną bez matki. Nie wiem jak sobie poradzić, jak pozbyć się tych myśli.

0 odpowiedzi


Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.