Mam pytanie odnośnie tabletek antykoncepcyjnych. Moja przygoda zaczęła się z Microgynon 21 - wzi
1
odpowiedzi
Mam pytanie odnośnie tabletek antykoncepcyjnych.
Moja przygoda zaczęła się z Microgynon 21 - wzięłam 3 opakowania i przez cały ten czas mój organizm reagował na nie źle. Bóle głowy, mdłości, złe samopoczucie, ogromne rozdrażnienie, nerwowość, bóle brzucha (przypominały mocne bóle owulacyjne) tak bez powodu i krwawienia z odstawienia były długie, bolesne i obfite (moja normalna miesiączka od zawsze trwała około 7 dni i była bardzo obfita i dosyć bolesna, podczas stosowania tabletek było tak samo).
Zmiana była na Sylvie 20 - coś łagodniejszego. Wszystkie objawy zeszły, czułam się dobrze, chwilami zapominałam, że biorę tabletki. Wzięłam dwa opakowania, a krwawienie z odstawienia nadal było silne. Trwało 7 dni, było obfite i bardzo bolesne. Jednej nocy dosłownie zakrwawiłam nawet materac, co nigdy wcześniej mi się nie zdarzyło.
Tym razem zmiana poszła na Sylvie 30 - jestem po 7 dniu brania ich. Znów pojawiły się mdłości - dokładnie takie jak przy Microgynon i dziwne bóle podbrzusza, które przypominają bóle owulacyjne. Co do krwawienia to zobaczę za dwa tygodnie. Ale boję się, że to znów będzie nietrafiony strzał.
Czy jest możliwość, że w ogóle nie pasują mi tabletki? Oczywiście miałam wykonywane badanie USG dopochwowe, nawet dwa razy. Wszystko jest ze mną w porządku. Lekarz jednak nie zlecił żadnych badań hormonalnych. Czy jest możliwość, że w tym tkwi problem? Boję się, że jednak będę musiała zrezygnować z tabletek, a póki co nie jestem przygotowana finansowo na inny rodzaj antykoncepcji, a do plastrów nie jestem przekonana póki co. Mam 24 lata, nigdy nie rodziłam.
Jest szansa, że trafię na takie, które jednak będą skracać krwawienia, czy 'taka moja natura'?
Moja przygoda zaczęła się z Microgynon 21 - wzięłam 3 opakowania i przez cały ten czas mój organizm reagował na nie źle. Bóle głowy, mdłości, złe samopoczucie, ogromne rozdrażnienie, nerwowość, bóle brzucha (przypominały mocne bóle owulacyjne) tak bez powodu i krwawienia z odstawienia były długie, bolesne i obfite (moja normalna miesiączka od zawsze trwała około 7 dni i była bardzo obfita i dosyć bolesna, podczas stosowania tabletek było tak samo).
Zmiana była na Sylvie 20 - coś łagodniejszego. Wszystkie objawy zeszły, czułam się dobrze, chwilami zapominałam, że biorę tabletki. Wzięłam dwa opakowania, a krwawienie z odstawienia nadal było silne. Trwało 7 dni, było obfite i bardzo bolesne. Jednej nocy dosłownie zakrwawiłam nawet materac, co nigdy wcześniej mi się nie zdarzyło.
Tym razem zmiana poszła na Sylvie 30 - jestem po 7 dniu brania ich. Znów pojawiły się mdłości - dokładnie takie jak przy Microgynon i dziwne bóle podbrzusza, które przypominają bóle owulacyjne. Co do krwawienia to zobaczę za dwa tygodnie. Ale boję się, że to znów będzie nietrafiony strzał.
Czy jest możliwość, że w ogóle nie pasują mi tabletki? Oczywiście miałam wykonywane badanie USG dopochwowe, nawet dwa razy. Wszystko jest ze mną w porządku. Lekarz jednak nie zlecił żadnych badań hormonalnych. Czy jest możliwość, że w tym tkwi problem? Boję się, że jednak będę musiała zrezygnować z tabletek, a póki co nie jestem przygotowana finansowo na inny rodzaj antykoncepcji, a do plastrów nie jestem przekonana póki co. Mam 24 lata, nigdy nie rodziłam.
Jest szansa, że trafię na takie, które jednak będą skracać krwawienia, czy 'taka moja natura'?
nie trafi Pani na takie tabletki, trzeba zmienić formę antykoncepcji
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.