Mam prawie osiemnaście lat i zauważyłam, że już jestem zmęczona życiem. Nie mam żadnych bliższych pr
Mam prawie osiemnaście lat i zauważyłam, że już jestem zmęczona życiem. Nie mam żadnych bliższych przyjaciół, tylko znajomych, którzy często dodatkowo mnie dołują, ogólnie nikogo, kto miałby chęci mnie wysłuchać. Mój tata zawsze szuka tylko pretekstu, aby się ze mną pokłócić, a mama nie zwraca uwagi na to, kiedy opowiadam jej o moim nieustającym złym samopoczuciu. Żyję w wiecznym stresie i poczuciu winy. Często, kiedy nikogo nie ma w pobliżu, przechodzę małe załamanie nerwowe. Wszystko zaczyna mnie już przytłaczać i zwyczajnie nie wyobrażam sobie dalszego życia.
4 odpowiedzi
Dzień dobry a może cześć :). Wiek dojrzewania to bardzo trudny okres w naszym życiu. Burza hormonów, zmiana postrzegania siebie i otoczenia, moment, gdy właściwie jest się już dorosłym ale jeszcze dzieckiem. Kiedy trzeba wziąć już za siebie odpowiedzialność, ale właściwie chciało by się jeszcze nie musieć tego robić. Jest to również bardzo trudny moment dla najbliższych, którzy widzą w Tobie wciąż dziecko, z trudem przychodzi im akceptacja zmian, które właśnie następują. Jest i będzie trudno. Pogodzić się z zaistniałą sytuacją, odnaleźć się w całym tym bałaganie, zmierzyć się z koniecznością podjęcia decyzji, które mogą zaważyć na całym przyszłym życiu. Co lepsze, Twój pomysł na życie wcale nie musi być zgodnym z pomysłem Twoich rodziców. Ich doświadczenia są po prostu odmienne od Twoich. Itd. Zawsze w takich momentach przypomina mi się Balzack, który mawiał, że gdy był młody, nie mógł pojąć głupoty swego ojca. Gdy już dorósł, nie pojmował, jak jego ojciec bardzo zmądrzał. Jedno co mogę doradzić. Wrzucić na luz. Zdystansować się do całej tej sytuacji. Zrozumieć, że jest to naturalny etap w życiu, który sama kiedyś będziesz przechodziła w związku z Twoimi własnymi dziećmi. Zobaczysz wtedy, jak to wygląda z drugiej strony :). Spróbuj mimo wszystko znaleźć porozumienie ze swoim strasznym, kłótliwym tatą. Jemu też jest potwornie ciężko. W końcu ma w domu dorastającą kobietę, na którą czycha za rogiem tyle niebezpieczeństw ... Pogódź się również sama ze sobą. Ustal, że tak jest i jest to naturalny etap Twojego życia. Trzeba to po prostu przeżyć, jak sraczkę i przemarsz wojsk i same czerwone światła gdy się tak strasznie spieszysz. Będzie dobrze :). Za pół roku, rok zobaczysz świat w zupełnie innych barwach. Powodzenia. Od siebie mogę Ci wyłącznie życzyć spełnienia swoich marzeń i tego, by twoje życie było udane. Samych szczęśliwych chwil. Powodzenia !
Witam. Czytają ta wypowiedz odnoszę wrażenie, ze brzmi ona depresyjnie. To przykre, ze tak młoda osoba pisze, ze jest zmęczona życiem. Może warto nie pozostawać samemu ze swoimi problemami. Ukończenie 18 lat znacznie ułatwia udanie się po pomoc. Zycze powodzenia w uporaniu się z problemami u napięciami. Angelika Urban
Zachęcam do wizyty u psychiatry, być może przepisze coś uspokajającego a dodatkowo wskaże, gdzie możesz zrobić psychoterapię (indywidualną lub grupową). Może w szkole masz szansę na rozmowę z wychowawczynią, pedagog lub psycholog? Czasem bardzo pomocne bywa prowadzenie dziennika uczuć. Staraj się znaleźć nowych przyjaciół, a z obecnymi - spróbuj wyjaśnić, czego Tobie potrzeba. Znajdź taką chwilę, gdy mama nie będzie zmęczona i może wtedy opowiedz, jak bardzo Ci potrzeba jej wsparcia. Albo napisz do niej list, by odczytała, jak znajdzie dobry czas na to. Dużo ruchu w otoczeniu zieleni, też działa kojąco. Trzymam kciuki za Ciebie, walcz kochana o siebie! Powodzenia
Z Pani opisu wynika, że od dłuższego czasu zmaga się Pani z bardzo silnym poczuciem samotności, brakiem wsparcia oraz dużym napięciem emocjonalnym. Towarzyszy temu stres i poczucie winy oraz utrata sensu życia. Jeżeli obniżony nastrój i poczucie przytłoczenia utrzymują się już przez dłuższy czas, jest to ważny sygnał, że warto poszukać profesjonalnego wsparcia. Objawy, które Pani opisuje, mogą wskazywać na depresję. Jeśli ma Pani taką możliwość, warto rozważyć psychoterapię. Jeżeli nadal się Pani uczy, pierwszym krokiem może być zgłoszenie się do psychologa szkolnego. Może Pani również poszukać pomocy w najbliższym Centrum Zdrowia Psychicznego, gdzie można uzyskać bezpłatne wsparcie psychologiczne i psychiatryczne.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




