Mam 53 lata. Ostatnio uświadomiłem sobie, że działam bardzo autodestrukcyjnie - tak jakbym próbował
3
odpowiedzi
Mam 53 lata. Ostatnio uświadomiłem sobie, że działam bardzo autodestrukcyjnie - tak jakbym próbował się za coś karać. Jakbym nie wierzył, że zasługuję na miłość, szczęście, przyjaciół, dobrą pracę. Aktualnie mam zespół metaboliczny (cukrzyca typu 2, nadciśnienie, nadwaga). Pomimo tego potrafię zjeść za jednym zamachem całe opakowanie ptasiego mleczka - chociaż wiem, że cukier mnie zabija. Coraz mniej rzeczy mnie cieszy. Coraz rzadziej wychodzę z domu. Praktycznie przestałem się spotykać ze znajomymi. Potrzebuję pomocy ale nie wiem jak się za to zabrać.
Witam, W Pana przypadku widać kilka problemów : problemy ze zdrowiem fizycznym i psychicznym. Pochłanianie opakowań słodyczy to zajadanie stresu, wynika to z niezadowolenia z własnego życia, z lęków i obniżonego nastroju. Im szybciej rozpocznie Pan psychoterapię, tym lepiej. Ważna jest zmiana nawyków żywieniowych oraz aktywność fizyczna. Tak jak Pan Wrocławski sugeruję zacząć od małych rzeczy, spacerów. Z uszanowaniem Wojciech Kopytek
Sugeruję wizytę: Psychoterapia poznawczo - behawioralna na skype 50 min. - 130 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Dzień dobry,
Do wypowiedzi poprzedników dodałabym jeden kluczowy wątek... Praca nad sobą to także praca nad swoją motywacją i nad wiarą we własne możliwości. Gdy problemy się nawarstwiają (choroba fizyczna, problemy z wagą i nawykami żywieniowymi, a do tego problemy z poczuciem własnej wartości), bywa bardzo trudno. Z pacjentami, którzy przychodzą do mnie z takimi "nawarstwionymi" problemami, staram się pracować nad tym, by odzyskali poczucie sprawczości w swoim życiu. Skoro nie sposób zająć się wszystkim od razy, warto wybrać choć jeden maleńki kawałek - od czego chcę zacząć? co dla mnie jest kluczowe? jeśli nie dam rady od razu zająć się całością, to w jakim kierunku chcę się przesunąć? Kluczowe w tej pracy nad sobą jest to, by to Pan decydował, na czym się skupi i by dzięki temu czuł, że ma Pan wpływ... A potem, tak jak pisali poprzednicy, krok po kroku idzie Pan do przodu i zamiast karać siebie, zaczyna Pan o siebie dbać, wspierać swoje zamierzenia, wierzyć w siebie.
Pozdrawiam,
Ewa Kaczorkiewicz
Do wypowiedzi poprzedników dodałabym jeden kluczowy wątek... Praca nad sobą to także praca nad swoją motywacją i nad wiarą we własne możliwości. Gdy problemy się nawarstwiają (choroba fizyczna, problemy z wagą i nawykami żywieniowymi, a do tego problemy z poczuciem własnej wartości), bywa bardzo trudno. Z pacjentami, którzy przychodzą do mnie z takimi "nawarstwionymi" problemami, staram się pracować nad tym, by odzyskali poczucie sprawczości w swoim życiu. Skoro nie sposób zająć się wszystkim od razy, warto wybrać choć jeden maleńki kawałek - od czego chcę zacząć? co dla mnie jest kluczowe? jeśli nie dam rady od razu zająć się całością, to w jakim kierunku chcę się przesunąć? Kluczowe w tej pracy nad sobą jest to, by to Pan decydował, na czym się skupi i by dzięki temu czuł, że ma Pan wpływ... A potem, tak jak pisali poprzednicy, krok po kroku idzie Pan do przodu i zamiast karać siebie, zaczyna Pan o siebie dbać, wspierać swoje zamierzenia, wierzyć w siebie.
Pozdrawiam,
Ewa Kaczorkiewicz
To, co Pan nazywa autodestrukcją, można rozumieć jako cichy dialog z samym sobą, w którym obecne jest głębokie przekonanie: „nie zasługuję”. Nie brzmi to jak impuls czy brak wiedzy — wręcz przeciwnie, jest w tym dużo świadomości. Wie Pan, że cukier szkodzi, a mimo to sięga po niego. W perspektywie egzystencjalnej nie pytamy wtedy: „dlaczego Pan sobie to robi?”, lecz raczej:
„co ten akt dla Pana znaczy?”
Często takie zachowania są jedynym dostępnym sposobem regulowania bólu, samotności albo pustki — chwilowym doświadczeniem ulgi, bycia „czymś nakarmionym”, nawet jeśli zaraz potem pojawia się wstyd czy poczucie winy.
Wycofanie z relacji, utrata radości, zamykanie się w domu nie muszą oznaczać wyłącznie depresji w sensie klinicznym. Egzystencjalnie mogą wskazywać na doświadczenie utraty więzi ze światem — świat przestaje zapraszać, a Pan przestaje odpowiadać. Życie, które kiedyś miało jakieś obietnice, dziś może być przeżywane jako ciężar albo rozczarowanie. W wieku 53 lat często pojawiają się pytania, które są trudne i bolesne: co zrobiłem ze swoim życiem? co mnie jeszcze czeka? czy coś da się odzyskać? Gdy te pytania pozostają bez odpowiedzi, ciało bardzo często zaczyna „mówić” za psychikę.
Szczególnie poruszające jest zdanie: „jakbym nie wierzył, że zasługuję na miłość”. W pracy egzystencjalnej traktujemy takie przekonanie nie jako błąd poznawczy, ale jako historię, która kiedyś miała sens — być może była sposobem przetrwania, dostosowania się, ochrony przed kolejnym zranieniem. Problem pojawia się wtedy, gdy ta historia nadal rządzi życiem, choć jej cena staje się zbyt wysoka.
To, że mówi Pan: „potrzebuję pomocy, ale nie wiem jak się za to zabrać”, jest już aktem odpowiedzialności wobec siebie. Egzystencjalnie to moment bardzo ważny: uznanie własnej bezradności bez uciekania w zaprzeczenie. Pomoc nie musi zaczynać się od natychmiastowych zmian stylu życia czy „naprawiania siebie”. Często zaczyna się od spotkania z drugim człowiekiem, który pomoże Panu nazwać sens tego cierpienia, zamiast je tylko zwalczać.
Psychoterapia — szczególnie w nurcie egzystencjalnym — nie pyta najpierw „jak przestać jeść słodycze?”, ale:
„jakie życie Pan dziś przeżywa i jakie życie jeszcze jest dla Pana możliwe?”
Od tego pytania bardzo często zaczyna się powolny, ale realny powrót do relacji, do ciała i do siebie.
„co ten akt dla Pana znaczy?”
Często takie zachowania są jedynym dostępnym sposobem regulowania bólu, samotności albo pustki — chwilowym doświadczeniem ulgi, bycia „czymś nakarmionym”, nawet jeśli zaraz potem pojawia się wstyd czy poczucie winy.
Wycofanie z relacji, utrata radości, zamykanie się w domu nie muszą oznaczać wyłącznie depresji w sensie klinicznym. Egzystencjalnie mogą wskazywać na doświadczenie utraty więzi ze światem — świat przestaje zapraszać, a Pan przestaje odpowiadać. Życie, które kiedyś miało jakieś obietnice, dziś może być przeżywane jako ciężar albo rozczarowanie. W wieku 53 lat często pojawiają się pytania, które są trudne i bolesne: co zrobiłem ze swoim życiem? co mnie jeszcze czeka? czy coś da się odzyskać? Gdy te pytania pozostają bez odpowiedzi, ciało bardzo często zaczyna „mówić” za psychikę.
Szczególnie poruszające jest zdanie: „jakbym nie wierzył, że zasługuję na miłość”. W pracy egzystencjalnej traktujemy takie przekonanie nie jako błąd poznawczy, ale jako historię, która kiedyś miała sens — być może była sposobem przetrwania, dostosowania się, ochrony przed kolejnym zranieniem. Problem pojawia się wtedy, gdy ta historia nadal rządzi życiem, choć jej cena staje się zbyt wysoka.
To, że mówi Pan: „potrzebuję pomocy, ale nie wiem jak się za to zabrać”, jest już aktem odpowiedzialności wobec siebie. Egzystencjalnie to moment bardzo ważny: uznanie własnej bezradności bez uciekania w zaprzeczenie. Pomoc nie musi zaczynać się od natychmiastowych zmian stylu życia czy „naprawiania siebie”. Często zaczyna się od spotkania z drugim człowiekiem, który pomoże Panu nazwać sens tego cierpienia, zamiast je tylko zwalczać.
Psychoterapia — szczególnie w nurcie egzystencjalnym — nie pyta najpierw „jak przestać jeść słodycze?”, ale:
„jakie życie Pan dziś przeżywa i jakie życie jeszcze jest dla Pana możliwe?”
Od tego pytania bardzo często zaczyna się powolny, ale realny powrót do relacji, do ciała i do siebie.
Podobne pytania
- Postaram się streścić jak tylko mogę. W pewnym czasie, właściwie na początku mojej relacji z partnerką przeszliśmy do tematu przeszłości seksualnej. Po dosłownie kilku miesiącach ciągłego dopytywania uzyskałem informacje na których mi zależało - ona miała problem z opowiadaniem o całowaniu i tego typu…
- Prosze o zrozumienie wady ,byłam z córką u okulisty ponieważ tylko w szkole miewa bóle głowy i lekarz kazał nam sie wybrać na badanie wzroku .Corka ma 9lat nigdy nie narzekała na oczy ze źle widzi ,badanie wyszło na prawe i lewe oko sph +0,50 córka nie miała zakrapianych oczu tylko od razu te śmieszne…
- Nie mam sily juz dalej tak zyc choroby nie pozwalaja podjac zadnej pracy brsk finansow dlugi rachunki nie daje juz rady mam ochote czasami z tym skonczyc co robic
- W dniu 10,10,2019robiłem padania morfologii przy okazji PSA- wyniki morfologia krwi w normie poza RWD-SA,które wyniosło 52,10um3 ob4 , mocz prawidłowy.Natomiast PSA powyżej 7 zaznaczam, że 13.05.2019r PSA Wyniosło 1,6 ipo badaniu lekarz urolog kazał mi się zfłosić za rokkazał mi si. Przed badaniem PSA…
- Mialam zlamana kosc strzalkowa z podwichnieciem stawu skokowego, po wyjeciu z nogi stabilizacji w postaci srub i blaszki bolala mnie noga wiec na kilka tyg mialam orteze ktora zdejmowalam tylko na noc. Od 2-3 dni probuje chodzic juz normalnie bez ortezy i pojawil sie bol po wewnetrznej stronie stopy…
- Dostałam od dermatologa curacne, a kupiłam izotek, ponieważ nie było nic innego w kilku aptekach na miejscu, a farmaceuci twierdzili, że oba leki są identyczne. Jednak trochę poczytałam i niektórzy mówią, ze lekarz zapisuje ten najbardziej skuteczny wg niego, a substancje pomocnicze mogą się różnić.…
- Jako dziecko miałam zrobione szczepienie przeciwko wzw b, jednak moja książeczka zdrowia została zagubiona i o tym nie wiedziałam. 2 lata temu przed wyjazdem do Azji, zrobiłam szczepienie jeszcze raz (3 dawki). Czy mogło to na mnie jakoś negatywnie wpłynąć?
- Około miesiąc temu na wakacjach korzystałam wspólnie z toalety z 6 obcymi mi osobami. Trwało to tydzień. Po około 2 dniach zaczęłam odczuwać swędzenie w okolicach miejsc intymnych. Zakupiłam lek gynoxin optima z nadzieją ze mi pomoże. Wróciłam do kraju w którym mieszkam na codzien wciąż czułam dyskomfort…
- Od 4 miesięcy biorę Escitalopram, od 3 miesięcy w dawcę 15 mg. Ostatnio niestety kiepsko sie czuje, bywają dni jak dziś ze mam wrażenie jakbym sie przez cały dzień nie mógł obudzić, jestem jak za mgłą, mam lekkie zawroty głowy, rozkojarzenie, jakby mnie ktoś delikatnie od mózgu odłączył, czuje sie po…
- Chce sie dowiedziec czy mam astme ale nie wiem jak sie tego dowiedziec.Czy lekarz da rade to ocenic w przychodni bez spirometrii czy czegos takiego.Mam bardzo ostry kaszel,napady kaszlu,zwlaszcza rano i wieczorem mam z tym problem.Pojawiaja sie sfisty.Strasznie szybko sie mecze.Zwykle wejscie po schodach…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.