Mam 30 lat. Od kilku ładnych lat (6 albo 8) trzęsą mi się ręce w sytuacjach sterujących. Np. podczas
1
odpowiedzi
Mam 30 lat. Od kilku ładnych lat (6 albo 8) trzęsą mi się ręce w sytuacjach sterujących. Np. podczas imprez nie jestem w stanie nic zjeść ani się napić bo ręce trzęsą się jak alkoholikowi. Nie jestem w stanie swoim gościom podać kawy czy herbaty. Od jakiś 2 lat doszło do tego drętwienie karku i trzęsąca sie głowa. Po wypiciu kilku kliszkow problem zawsze mija.
Ostatnio (od miesiąca) zaczeła mnie boleć głowa ( z tyłu glowy), codziennie. W dodatku czuje ucisk w gardle, duszności, ból w klatce piersiowej, zawroty głowy. Serce wali bardzo mocno. Pierwszym razem myślałam, że mam zawał i zaraz zemdleje. Zdarzyło mi się już tak 3 razy jak bylam w pracy i teraz nawet boję się do niej chodzić. W domu czuje wieczny niepokój, nie mogę się wyluzować nawet oglądając telewizję. Ciągle płacze po kontach i jestem przerażona tym co się ze mną dzieje. Wszystko mnie denerwuje i irytuje, i w pracy i w domu. Oczywiscie najchętniej nie wstawalabym z łóżka ale mam 3 letnie dziecko i nie mogę sobie na to pozwolić. Płaczę tylko w domu, jak nikt nie widzi, w pracy udaje ze jest wszystko ok. Zawsze byłam nerwowa od małego, i wrażliwa. Z byle głupoty potrafiłam płakać ale nigdy przy kims. Teraz płacze nawet na reklamie albo przy piosence w radio. Wstydze sie przyznac ze mam jakies problemy. Wstydze sie plakac przy kims. Gryze wszystkie emocje. Od zawsze. Nie mam na nic energii, nic mnie nie cieszy, nic mi sie nie chce. Zmuszam sie do wszystkiego tylko dla tego dziecka. Juz przed ciążą czulam się kiepsko. Z biegiem lat mam coraz mniej siły i energii na cokolwiek. Podejrzewam, że mam nerwicę albo depresję albo jedno i drugie. Mam problemy ze spaniem. Budzę się parę razy, czasami nawet co godzinę. Wystarczy byle szelest żebym się obudziła. A czasami sama z siebie się budzę od razu z tym wiecznym uczuciem niepokoju/lęku. Nie moge się na niczym skupić. Myślałam już żeby się zwolnić z pracy bo tam tez wszystko mnie wkurza ale nie bede w stanie znalezc sobie innej pracy w takim stanie.
Proponuję wizytę u psychiatry i stopniowe rozwiązywanie Pani problemów wraz z lekarzem. Pozdrawiam.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.