Jestem w 39 tyg ciąży(2 dzień). W zeszłym tygodniu byłam na 2 wizytach(wtorek i czwartek) u ginekolo
1
odpowiedzi
Jestem w 39 tyg ciąży(2 dzień). W zeszłym tygodniu byłam na 2 wizytach(wtorek i czwartek) u ginekologa i USG(czwartek). 17.03 po badaniu i USG(czwartek, 38 tydzień) dostałam skierowanie do szpitala na preindukcję porodu. Lekarz na skierowaniu odnotował zmniejszoną ilość wód płodowych i kazał się zgłosić do szpitala po weekendzie.(poniedziałek). Informacja jaką dostałam po Usg była jedynie taka, że wody są ale jest ich mniej. Udało mi się również usłyszeć, że ich wartość jest między 9-11. Zbyt duża ilość tkanki tłuszczowej na brzuchu, utrudniała badanie. Przy pierwszym badaniu ginekologicznym(wtorek) lekarz chciał przyspieszyć sytuację ale nie dało rady. Na drugim(czwartek) zrobił masaż szyjki, po którym dostałam bóli , ale poród się nie rozpoczął. Na ten moment odpadł mi czop i czekam na dalszy rozwój. Ruchy dziecka są normalne. Moje pytanie jest takie czy powinnam zgodzić się na jakiekolwiek ingerencje na wizytach? Czy czekać spokojnie na rozwój sytuacji czy jechać że skierowaniem do szpitala na wywoływanie?
Odpowiedź na Pani pytanie wymaga znajomości szczegółowego stanu Pani zdrowia, wskazań do indukcji porodu i ewentualnych bieżących dolegliwości. Proszę pozostać pod opieką lekarza prowadzącego ciążę z racji iż lekarz ten dysponuje najdokładniejszymi informacjami.
Sugeruję wizytę: Konsultacja ginekologiczna + usg - 250 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.