Jestem siostrą, osoby, która ma bardzo duży problem z amfetaminą, od około 4 lat bierze regularnie,
Jestem siostrą, osoby, która ma bardzo duży problem z amfetaminą, od około 4 lat bierze regularnie, klasycznie kłamiąc wszystkim, że nic się nie dzieję, że już nie bierze itd. Jego żona mimo jego agresywnych zachowań trwa przy nim, wybaczając kłamstwa i kłótnie, jednak dziś zadzwoniła do mnie, że potrzebuje pomocy i że mam z nim porozmawiać, bo ona nie ma już siły. Starszy go rozwodem, a on kompletnie nic sobie z tego nie robi. Mój brat nie ma pojęcia, że wiem, więc jego żona liczy na to, że jeśli ja z nim porozmawiam to on oprzytomnieje, ale wielu już próbowało i nie miało to żadnego skutku. Muszę z nim porozmawiać, bo jestem jej ostatnią deską ratunku, ale nie wiem w jaki sposób. On wypiera jakiekolwiek argumenty. Czy mam zacząć rozmowę pod tytułem "zauważyłam, że jesteś chory" czy od razu przyznać się, że znam jego "tejemnicę"? Czy postawić go pod ścianą, na zasadzie szantażu, typu "powiem naszej mamie i będziesz miał ją na sumieniu, bo gdy się o tym dowie..." czy raczej spokojnie, że chciałabym mu pomóc? Dodam, że jest to osoba bardzo impulsywna, ale i wrażliwa, w masce "twardziela". Bardzo proszę o pomoc jak najszybciej.
1 odpowiedź
Najczęściej ludzie uzależnieni stosują wielorakie zaprzeczenia swego uzależnienia. Szantażują otoczenie. Najbliżsi często popadają w współuzależnienie - starają się bronić, usprawiedliwiać, ratować w opresjach uzależnionych. I starają się problem ukrywać, "otaczać go tajemnicą". Myślę, że powiadomienie brata o tym, że Pani "zna jego tajemnicę" jest rozsądnym posunięciem. Podejrzewam, że brat domyśla się tego. Przestrzegam przed kontr szantażem. Chyba nie tędy droga. Przed mówieniem mu o chorobie też. Proponuję poinformować go o tym, że Pani wie o jego uzależnieniu i że troszczy się Pani o niego. I stąd sugestia leczenia. Wątpię by po tym brat zgodził się na leczenie. Choć może...? Impulsywność barat może być jego mechanizmem obronnym dla ukrycia "wrażliwości"! Wszak "chłopaki nie płaczą!! Trudno bez znajomości historii życia i uzależnienia udzielać rad. Może byłoby dobrze udać się do najbliższej poradni uzależnień i tam uzyskać dokładniejszą instrukcję dalszego postępowania! Pozdrawiam
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


