Jak żyć gdy nie ma się już sił. Nie chce żyć chce zasnąć i się nie obudzić. Nie mam nikogo a życie k
4
odpowiedzi
Jak żyć gdy nie ma się już sił. Nie chce żyć chce zasnąć i się nie obudzić. Nie mam nikogo a życie kładzie mi cały czas kłody pod nogi już brak mi sił
To, z czym się mierzysz, musi być dla Ciebie bardzo trudne i wymagające. Cieszę się, że mimo to znalazły się siły na napisanie tej wiadomości. W tej sytuacji warto jednak umówić się na wizytę do specjalisty - psychologa lub psychiatry. Takie spotkanie może przynieść perspektywę wydostania się z obecnego stanu, a regularne wizyty rzeczywistą poprawę.
Sugeruję wizytę: Konsultacja online (pierwsza wizyta) - 160 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Dzień dobry!
Spadek energii, myśli rezygnacyjne lub samobójcze oraz problemy ze snem mogą świadczyć o depresji lub epizodzie depresyjnym - szczególnie jeśli utrzymują się od około dwóch tygodni. Proszę nie zwlekać i umówić wizytę u lekarza psychiatry. Pozdrawiam!
Spadek energii, myśli rezygnacyjne lub samobójcze oraz problemy ze snem mogą świadczyć o depresji lub epizodzie depresyjnym - szczególnie jeśli utrzymują się od około dwóch tygodni. Proszę nie zwlekać i umówić wizytę u lekarza psychiatry. Pozdrawiam!
Dzień dobry! Te trudne emocje, z którymi się mierzysz z racji tego ze noszą w sobie znamiona myśli samobójczych wymagają nagłej konsultacji z psychologiem, psychiatrą lub psychoterapeutą. Dodatkowo możesz skontaktować się z Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym. Pozdrawiam !
To, co piszesz, brzmi jak ogromne zmęczenie. Czasem to nie jest „nie chcę żyć”, tylko „nie mam już siły tak żyć”. Kiedy życie długo dokłada ciężaru, człowiek przestaje marzyć o szczęściu – zaczyna marzyć o ciszy i śnie. To bardzo ludzka reakcja na przeciążenie.
Skoro jednak o tym mówisz, to znaczy, że jakaś część Ciebie wciąż szuka choć odrobiny ulgi. Może teraz nie trzeba myśleć o całym życiu. Może wystarczy przetrwać najbliższą godzinę. Napić się czegoś ciepłego. Położyć się pod kocem. Zrobić dziś tylko tyle, by nie zrobić sobie krzywdy. To już jest wystarczająco dużo.
Wyobraź sobie, że jutro budzisz się i jest choć odrobinę lżej – nie idealnie, tylko o kilka procent. Po czym byś to poznał(a)? Jaki byłby pierwszy mały sygnał? Czasem właśnie od takich drobnych oznak zaczyna się zmiana.
Nie musisz mieć dziś siły na całe życie. Wystarczy siła na kolejny mały krok.
Skoro jednak o tym mówisz, to znaczy, że jakaś część Ciebie wciąż szuka choć odrobiny ulgi. Może teraz nie trzeba myśleć o całym życiu. Może wystarczy przetrwać najbliższą godzinę. Napić się czegoś ciepłego. Położyć się pod kocem. Zrobić dziś tylko tyle, by nie zrobić sobie krzywdy. To już jest wystarczająco dużo.
Wyobraź sobie, że jutro budzisz się i jest choć odrobinę lżej – nie idealnie, tylko o kilka procent. Po czym byś to poznał(a)? Jaki byłby pierwszy mały sygnał? Czasem właśnie od takich drobnych oznak zaczyna się zmiana.
Nie musisz mieć dziś siły na całe życie. Wystarczy siła na kolejny mały krok.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.