dzień dobry, zmagam się z dość uciążliwym problemem. Cały czas jestem w stanie się rozpłakać. Norm
4
odpowiedzi
dzień dobry,
zmagam się z dość uciążliwym problemem. Cały czas jestem w stanie się rozpłakać. Normalna rozmowa doprowadza mnie często do łez. Kiedyś miałam problem żebym w ogóle płakać, a jak już to bardzo rzadko. Moi rodzice bardzo się temu przeglądali, bo nawet w sytuacjach gdzie większość ludzi popadała w smutek, płakała, ja wówczas byłam jak nietknięta. Teraz jest to na odwrot. Często pojedyncze słowa sprawiają że czuje jakbym miała się zaraz rozpłakać. Jest to dość dziwne, jakbym mój mozg przyłączył do danych słów reakcje płaczu. Jak bardzo próbuje się uspokoić to te łzy i tak lecą. Czasami zdarza się nawet tak że leżę i nagle zaczynaja mi ściekać łzy i czuje smutek, bez żadnego powodu. Bardzo mi to przeszkadza, gdyż nie mogę nawet normalnie porozmawiać z rodzina bo najmniejsze rzeczy wtrącają mnie w smutek, pustkę i płacz. Chciałabym bardzo to wyeliminować lub wrócić do stanu jak było kiedyś. Nie wiem tez z jakich konkretnych rzeczy to się wzięło. Bardzo proszę o pomoc
zmagam się z dość uciążliwym problemem. Cały czas jestem w stanie się rozpłakać. Normalna rozmowa doprowadza mnie często do łez. Kiedyś miałam problem żebym w ogóle płakać, a jak już to bardzo rzadko. Moi rodzice bardzo się temu przeglądali, bo nawet w sytuacjach gdzie większość ludzi popadała w smutek, płakała, ja wówczas byłam jak nietknięta. Teraz jest to na odwrot. Często pojedyncze słowa sprawiają że czuje jakbym miała się zaraz rozpłakać. Jest to dość dziwne, jakbym mój mozg przyłączył do danych słów reakcje płaczu. Jak bardzo próbuje się uspokoić to te łzy i tak lecą. Czasami zdarza się nawet tak że leżę i nagle zaczynaja mi ściekać łzy i czuje smutek, bez żadnego powodu. Bardzo mi to przeszkadza, gdyż nie mogę nawet normalnie porozmawiać z rodzina bo najmniejsze rzeczy wtrącają mnie w smutek, pustkę i płacz. Chciałabym bardzo to wyeliminować lub wrócić do stanu jak było kiedyś. Nie wiem tez z jakich konkretnych rzeczy to się wzięło. Bardzo proszę o pomoc
Dzień dobry,
smutek, jak pozostałe emocje informuje nas o tym, co dzieje się w naszym życiu. Często, jeśli np. z powodu różnych przekonań emocje nie były wyrażane, możemy zatracić umiejętność powiązywania naszej reakcji emocjonalnej z konkretną przyczyną - sytuacją życiową, która również u Pani gdzieś najpewniej się znajduje. Czy udało się kiedyś znaleźć Pani myśli poprzedzające ten płacz? Smutek może chcieć Panią poinformować m.in. że konkretne potrzeby nie są zaspokojone albo, że przeżywa Pani stratę np. związaną z podjęciem ważnej decyzji. Łzy pomagają nam wyrażać smutek, mają również być informacją dla naszego otoczenia, że coś się z nami dzieje i potrzebujemy więcej troski oraz uwagi. Warto więc wsłuchać się w to o czym emocja próbuje nas poinformować aby jak najwcześniej zaopiekować się sobą. Jeśli dodatkowo pojawiają się problemy ze snem, zaburzenia apetytu, utrata zainteresowań i męczliwość, warto skontaktować się z psychiatrą. Konsultacja z psychologiem może pomóc natomiast znaleźć źródło tych trudnych dla Pani stanów. Mam nadzieję, że szybko odczuje Pani ulgę. Pozdrawiam.
smutek, jak pozostałe emocje informuje nas o tym, co dzieje się w naszym życiu. Często, jeśli np. z powodu różnych przekonań emocje nie były wyrażane, możemy zatracić umiejętność powiązywania naszej reakcji emocjonalnej z konkretną przyczyną - sytuacją życiową, która również u Pani gdzieś najpewniej się znajduje. Czy udało się kiedyś znaleźć Pani myśli poprzedzające ten płacz? Smutek może chcieć Panią poinformować m.in. że konkretne potrzeby nie są zaspokojone albo, że przeżywa Pani stratę np. związaną z podjęciem ważnej decyzji. Łzy pomagają nam wyrażać smutek, mają również być informacją dla naszego otoczenia, że coś się z nami dzieje i potrzebujemy więcej troski oraz uwagi. Warto więc wsłuchać się w to o czym emocja próbuje nas poinformować aby jak najwcześniej zaopiekować się sobą. Jeśli dodatkowo pojawiają się problemy ze snem, zaburzenia apetytu, utrata zainteresowań i męczliwość, warto skontaktować się z psychiatrą. Konsultacja z psychologiem może pomóc natomiast znaleźć źródło tych trudnych dla Pani stanów. Mam nadzieję, że szybko odczuje Pani ulgę. Pozdrawiam.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry, myślę, że warto udać się na konsultacje do psychoterapeuty i/lub psychiatry. Tutaj bez rozmowy, poznania Pani historii ciężko coś więcej podpowiedzieć. Proszę zadbać o siebie. Pozdrawiam.
Witam,
wydaje mi się, że istotne tutaj byłoby poznanie szerszego kontekstu wskazanych trudności, próba dotarcia do ich przyczyn, zrozumienie mechanizmów je wywołujących i stopniowe wyeliminowanie tego, co przeszkadza. Może warto byłoby skonsultować się z którymś ze specjalistów: psychologiem, psychoterapeutą lub psychiatrą?
wydaje mi się, że istotne tutaj byłoby poznanie szerszego kontekstu wskazanych trudności, próba dotarcia do ich przyczyn, zrozumienie mechanizmów je wywołujących i stopniowe wyeliminowanie tego, co przeszkadza. Może warto byłoby skonsultować się z którymś ze specjalistów: psychologiem, psychoterapeutą lub psychiatrą?
Dzień dobry,
zmiany w naszym zachowaniu są naturalne na przestrzeni życia, ponieważ my się zmieniamy. Być może do tej pory bardzo mocno trzymałaś w sobie wszystkie emocje, nie pozwalałaś sobie na ich uwolnienie, a one się kumulowały. Jeśli taka sytuacja trwała latami, to organizm w pewnym momencie może się zbuntować, powiedzieć stop, ponieważ nie jest już w stanie dłużej tak działać. Teraz zaczyna uwalniać wszystko to, co do tej pory kumulowałaś. Słyszę w twoich słowach, że to dla ciebie trudne, ale spróbuj okazać sobie trochę czułości, empatii. Najgorsze co możesz zrobić to walczyć ze sobą. Pozwól sobie na te emocje. Spróbuj podejść do tego z wyrozumiałością. Nie wypieraj tego płaczu. Zachęcam do spotkania z psychologiem, abyś mogła głębiej o tym porozmawiać.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia.
Pozdrawiam serdecznie,
Joanna Szlasa-Więczaszek
zmiany w naszym zachowaniu są naturalne na przestrzeni życia, ponieważ my się zmieniamy. Być może do tej pory bardzo mocno trzymałaś w sobie wszystkie emocje, nie pozwalałaś sobie na ich uwolnienie, a one się kumulowały. Jeśli taka sytuacja trwała latami, to organizm w pewnym momencie może się zbuntować, powiedzieć stop, ponieważ nie jest już w stanie dłużej tak działać. Teraz zaczyna uwalniać wszystko to, co do tej pory kumulowałaś. Słyszę w twoich słowach, że to dla ciebie trudne, ale spróbuj okazać sobie trochę czułości, empatii. Najgorsze co możesz zrobić to walczyć ze sobą. Pozwól sobie na te emocje. Spróbuj podejść do tego z wyrozumiałością. Nie wypieraj tego płaczu. Zachęcam do spotkania z psychologiem, abyś mogła głębiej o tym porozmawiać.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia.
Pozdrawiam serdecznie,
Joanna Szlasa-Więczaszek
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.