Dzień dobry, targają mną wielkie emocje, czuję, że nad nimi nie panuję. Mąż oznajmił wczoraj, że nie
Dzień dobry, targają mną wielkie emocje, czuję, że nad nimi nie panuję. Mąż oznajmił wczoraj, że nie chce mieć już psa. Jest nim zmęczony i mam wybierać, czy oddaje psa i zostaje z nim, czy pies zostaje ze mną i wtedy się rozstajemy. Nie chce rozmawiać, ignoruje mnie, mówi, że on zdania już nie zmieni. Ja sama jestem osobą wysoce wrażliwą. Nie potrafię zrozumieć argumentu, że pies jest psem i to go denerwuje i przerosło. Jak rozmawiać i poradzić sobie w sytuacji kiedy druga strona ozięble i bez uczuć tak zareagowała? Doprowadza mnie ta sytuacja do szaleństwa, płaczę, krzyczę, chciałabym spokojnie porozmawiać, ale jego oschłość jeszcze bardziej to we mnie podsyca. Bardzo proszę o pomoc.
4 odpowiedzi
Dzień Dobry, Przykro mi, że sprawa została postawiona na ostrzu noża. Emocje, które pojawiły się w waszej sytuacji są intensywne. W każdej kłotni pomaga spojrzenie na sytuacje z perspektywy dwóch osób. Jak myśli Pani, dlaczego mąż w pewnym momencie oznajmia, że nie chce psa i każe wybierać między psem a sobą?
Dzień dobry, sytuacja, w której się Pani znalazła jest pełna emocji, a emocje nigdy nie są dobrym doradcą i pod ich wpływem możemy podejmować decyzje, które nie są racjonalne i tylko pogarszają sprawę. To, co warto w tym przypadku zrobić to na pewno dać ochłonąć sobie i mężowi, aby każdy z Was na spokojnie zastanowił się na sytuacją, a następnie warto, abyście razem porozmawiali. Kiedy zaczniecie rozmawiać, to warto, aby postarała się Pani posłuchać argumentów męża i zrozumiała, dlaczego jest zmęczony opieką nad psem. To może pomóc w znalezieniu kompromisu lub zrozumieniu jego punktu widzenia. Ważne też, aby Pani podzieliła się swoimi obawami i tym, jak bardzo zależy Pani zarówno na mężu, jak i na zwierzęciu. Taka rozmowa może pozwolić znaleźć takie rozwiązanie, które będzie satysfakcjonujące dla obu stron. Może to oznaczać rozważenie alternatywnych opcji. Jeśli natomiast rozmowa nie przyniesie rezultatów, to zachęcam do skorzystania z pomocy terapeuty. Terapeuta pomoże w lepszym zrozumieniu Waszych potrzeb oraz w znalezieniu sposobów na rozwiązanie konfliktu. Pozdrawiam serdecznie, Joanna Szlasa-Więczaszek
Bardzo mi przykro z powodu sytuacji, którą Pani opisuje. Pisze Pani o silnych emocjach, które Pani przeżywa w związku z tą sytuacją. Rozumiem, że znajduje się Pani w dużym konflikcie pomiędzy tym, czego chce mąż a przywiązaniem do psa. Silne emocje w tej sytuacji są zrozumiałe. Zastanawiam się co Pani pomyślała kiedy mąż w taki sposób postawił sytuację? Jakie emocje się pojawiły? Jak by Pani je nazwała? Jakie znaczenie ma dla Pani posiadanie psa/jakie potrzeby spełnia oraz jakie Pani potrzeby zaspokaja, lub nie zaspokaja relacja z mężem? Co Panią najbardziej boli w zachowaniu męża? Warto zadać sobie te pytania a kiedy emocje opadną spróbować przedstawić mężowi swoje argumenty rozmawiając w języku potrzeb- mówiąc czego pani potrzebuje oraz co Pani czuje. Jeśli ta rozmowa nie pomoże to zachęcam do skorzystania z pomocy specjalisty. Jeśli natomiast mąż nie będzie tym zainteresowany zawsze może Pani skorzystać z terapii indywidualnej, która również pozwoli Pani na przenalizowanie tej sytuacji i lepsze jej zrozumienie co z pewnością ułatwi Pani dojście do pewnych wniosków.
To, co Pani przeżywa, jest całkowicie zrozumiałe. Decyzja partnera, który stawia warunek rozstania w związku z psem, wywołuje silne emocje. Ważne jest, by pozwolić sobie na te uczucia i uznać, że Pani decyzje odnośnie psa wynikają z Pani potrzeb i są w pełni uzasadnione. Choć nie ma Pani wpływu na reakcje partnera, może Pani zadbać o swoje granice i wsparcie emocjonalne. Rozmowa z terapeutą może pomóc w przepracowaniu trudnych emocji i odzyskaniu poczucia kontroli w tej sytuacji. Pozdrawiam Gabriela Steć
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


