Dzień dobry. Przeczkolakowi zdarza się popuścić w majtki. W przeczkolu raz mu się zdarzyło. Panie u

Dzień dobry. Przeczkolakowi zdarza się popuścić w majtki. W przeczkolu raz mu się zdarzyło. Panie umyły go i puściły nago na swoje miejsce. Pech chciał, że na swoje miejsce musiało iść z jednego końca na drugi sali. Wszystkie dzieci krzyczały "goła dupa!". Innym razem ojciec bił w ten sposób, że kazał zdjąć majtki schylić się. I tak bił. Ale to było jednorazowe. Czy takie sytuacje mocno mogą się odbić na dziecku w dorosłym życiu? Do czego to może doprowadzić? Czy dorosły, któremu to się w dzieciństwie przydarzyło, powinien szukać dziury w całym gdzie indziej, czy jednak w tych sytuacjach? Bo problemy z np. dziewczynami, miałem po tych sytuacjach, ale przed schizofrenią. Wiem, że długi czas nie chodziłem do przeczkola, bo nie chciałem. Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam.

2 odpowiedzi


Szanowny Panie, należy podkreślić z pełnym przekonaniem, że celowe upokarzanie dzieci, jak również ich bicie są działaniami sprzecznymi z prawem i jak najbardziej mogą, kolokwialnie mówiąc, „odbić się na ich psychice”. W przedszkolu Panie powinny zareagować jak grupa się śmieje z dziecka, a najlepiej w ogóle nie dopuścić do takiej sytuacji, przebierając je w łazience lub szatni. Sporadyczne „wpadki” toaletowe są w wieku przedszkolnym normalne. Co do opisanego sposobu bicia. Tutaj muszę wyrazić swoją głęboką dezaprobatę dla tego typu metod wychowawczych. Raz jeszcze powtarzam, że każde bicie (nie tylko nagiego dziecka) jest przestępstwem i niesie za sobą konsekwencje prawne. Przemoc fizyczna jest także powodem wielu zaburzeń w wieku dziecięcym i ma swoje konsekwencje w dorosłości. Doświadczanie przemocy w dzieciństwie niesie za sobą skutki emocjonalne, behawioralne i poznawcze. Nawet jednorazowy epizod (jak opisane przez Pana bicie) może być powodem traumy i przyczynić się do wystąpienia zaburzeń. Co do pytania o dorosłego: W Pana pytaniu wyczuwam wiele emocji. Rozumiem, że tego typu wspomnienia są bardzo bolesne. Jest Pan za pewne na etapie poszukiwania przyczyn i rozwiązań swoich kłopotów. Przyczyn problemów w dorosłym życiu może być wiele, dlatego zachęcam, aby udać się po profesjonalną pomoc, tym bardziej, jeśli boryka się Pan z chorobą psychiczną. Muszę, jednak z całym przekonaniem powiedzieć, że dzieciństwo nas nie determinuje w 100% i jesteśmy w stanie sporo przepracować w życiu dorosłym. Powodzenia!

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry. Opisane przez Pana sytuacje mogły być dla dziecka bardzo trudne i wiązać się z poczuciem wstydu, upokorzenia oraz utratą poczucia bezpieczeństwa. Szczególnie publiczne zawstydzenie przez rówieśników czy przemoc ze strony rodzica mogą pozostawić ślad emocjonalny. Nie oznacza to jednak, że takie doświadczenia muszą automatycznie prowadzić do problemów w dorosłym życiu. Wiele zależy od indywidualnej wrażliwości dziecka, późniejszych doświadczeń oraz wsparcia, jakie otrzymywało od bliskich. Jeżeli zauważa Pan, że wspomnienia tych sytuacji nadal budzą silne emocje lub wiąże Pan z nimi trudności w relacjach z innymi osobami, warto omówić to podczas konsultacji z psychologiem lub psychoterapeutą. Nie chodzi o „szukanie dziury w całym”, ale o lepsze zrozumienie własnych doświadczeń i ich ewentualnego wpływu na obecne funkcjonowanie. Pozdrawiam serdecznie Mateusz Kempiński

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.