Dzień dobry, Prosiłbym Państwa o poradę, bo mam wątpliwości natury seksualnej. Mam 26 lat, nigdy
1
odpowiedzi
Dzień dobry,
Prosiłbym Państwa o poradę, bo mam wątpliwości natury seksualnej. Mam 26 lat, nigdy nie uprawiałem seksu. Teraz poznałem dziewczynę, spotykamy się i powoli zbliżamy się do tego etapu. Może to głupio zabrzmi, ale mam pewne obawy. Po prostu boję się, że nie będę miał erekcji. Dziewczyna podoba mi się, chciałbym to z nią zrobić itd, jeśli chodzi o fizyczne sprawy też wszystko jest ze mną ok, nie mam problemu gdy się masturbuję, czasami mam poranne erekcje, nie mam żadnych chorób itd.
Zastanawia mnie jednak problem pornografii i osłabienia bodźców seksualnych. Zaobserwowałem, że kiedyś na sam widok zdjęcia nagiej kobiety, miałem erekcję, teraz potrzebuję czegoś więcej (np. filmu, myślenia o zdjęciu w kategoriach moich fantazji seksualnych). Mam wrażenie, że moja wrażliwość na bodźce seksualne się zmniejszyła i będzie to miało wpływ na prawdziwy stosunek. Nie masturbuję się, ani nie oglądam pornografii jakoś szczególnie często, może z raz na tydzień. Jednak kiedy to sobie uświadomiłem, to zacząłem się obawiać. Na ten moment zrezygnowałem całkowicie z oglądania pornografii, masturbacja czasem się zdarza, ale tylko na podstawie wyobrażeń/myśli.
Czy w taki sposób moja wrażliwość na bodźce seksualne wróci do stanu pierwotnego, jeżeli ograniczę bodźce z pornografii? Jak działa ten mechanizm? Może trochę przesadzam, ale trochę się tym przejąłem. Dziękuję za wszelkie odpowiedzi.
Prosiłbym Państwa o poradę, bo mam wątpliwości natury seksualnej. Mam 26 lat, nigdy nie uprawiałem seksu. Teraz poznałem dziewczynę, spotykamy się i powoli zbliżamy się do tego etapu. Może to głupio zabrzmi, ale mam pewne obawy. Po prostu boję się, że nie będę miał erekcji. Dziewczyna podoba mi się, chciałbym to z nią zrobić itd, jeśli chodzi o fizyczne sprawy też wszystko jest ze mną ok, nie mam problemu gdy się masturbuję, czasami mam poranne erekcje, nie mam żadnych chorób itd.
Zastanawia mnie jednak problem pornografii i osłabienia bodźców seksualnych. Zaobserwowałem, że kiedyś na sam widok zdjęcia nagiej kobiety, miałem erekcję, teraz potrzebuję czegoś więcej (np. filmu, myślenia o zdjęciu w kategoriach moich fantazji seksualnych). Mam wrażenie, że moja wrażliwość na bodźce seksualne się zmniejszyła i będzie to miało wpływ na prawdziwy stosunek. Nie masturbuję się, ani nie oglądam pornografii jakoś szczególnie często, może z raz na tydzień. Jednak kiedy to sobie uświadomiłem, to zacząłem się obawiać. Na ten moment zrezygnowałem całkowicie z oglądania pornografii, masturbacja czasem się zdarza, ale tylko na podstawie wyobrażeń/myśli.
Czy w taki sposób moja wrażliwość na bodźce seksualne wróci do stanu pierwotnego, jeżeli ograniczę bodźce z pornografii? Jak działa ten mechanizm? Może trochę przesadzam, ale trochę się tym przejąłem. Dziękuję za wszelkie odpowiedzi.
Jeżeli nie zauważył Pan dotychczas problemów z erekcją, prawdopodobnie nie będzie kłopotu z uzyskaniem jej przy zbliżeniu seksualnym. Pierwsze relacje seksualne zwykle są związane ze stresem aby dobrze wypaść. Warte o zadbanie przed takim zbliżeniem jest zbudowanie zaufania w partnerstwie. Jeśli uda nam się o tym otwarcie porozmawiać z partnerką/em, o naszych obawach, potrzebach i oczekiwaniach może się okazać, że umocni to komfort przebywania razem a sam lęk będzie mniejszy. Co do bodźców jest to naturalne, że w okresie dorastania jesteśmy na nie bardzo wrażliwi a potem ta wrażliwość może maleć. Warto mieć świadomość, że pornografia jest fantazją, w większości nie przedstawia prawdziwego świata. Ciężko powiedzieć czy na pewno rezygnacja z pornografii i redukcja masturbacji zwiększy wrażliwość, proszę się obserwować jednak pamiętać o tym, że większa wrażliwość na bodźce erotyczne może również znaczyć szybsze osiąganie orgazmu. Jeżeli chciałby Pan porozmawiać na ten temat, zapraszam na konsultację. Pozdrawiam
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.