Dzień dobry. Pisze w dość nietypowej sytuacji. Nie dogaduje się z rodziną męża gdzie mieszkamy w dom
4
odpowiedzi
Dzień dobry. Pisze w dość nietypowej sytuacji. Nie dogaduje się z rodziną męża gdzie mieszkamy w domu z jego rodzicami. Mąż stwierdził że był u psychologa i rozmawiał o moim zachowaniu. Psycholog powiedział mu że mam problem ze schematami, jest mała szansa na moje wyleczenie a jedyną opcją jest separacja bo leczenie daje tylko 2%szans. Czy psycholog nie widząc pacjenta, może wydać taką opinię? Pytając męża jaką mam chorobę, mąż mówi że nie zapamiętał. Co ciekawe, psycholog po spotkaniu ze mną potwierdza że mąż u niego był ale nie chce wyjawić co mówił mężowi.
Dzień dobry,
z punktu widzenia psychologa opisana przez Panią sytuacja budzi wiele wątpliwości co do etyczności pracy specjalisty. Wyobrażam sobie, że usłyszenie takich słów specjalisty mogły być dużym szokiem i zadać ból. Bardzo ważne jest, co psycholog rzeczywiście powiedział, a co z tego zapamiętał i ''wziął dla siebie'' Pani mąż. Czasami mózg może zniekształcać zdarzenie i wypowiedzi różnych osób. Robimy to nieintencjonalnie :) Jednak psycholog (powinien) stara się mieć obiektywną i nieoceniająca postawę. Nie udziela (nie powinien) rad, nie daje gotowych rozwiązać, nie wydaje osądów, jedynie towarzyszy klientowi w procesie. Wspierając, pomaga mu zrozumieć pewne schematy, powtarzające się wzorce w relacjach. Wspólnie szukają odpowiedzi, skąd się wzięły i czemu służą (oraz co klient chce z tym zrobić). Odpowiadając wprost na Panie pytanie, rolą psychologa nie jest decydowanie o Państwa związku (czy udzielanie takich sądów, co do zasadności lub nie jego istnienia), zatem nie powinien (tym bardziej procentowo) tego oceniać. Nad wszystkim można pracować z psychologiem czy psychoterapeutą. Proces modyfikacji schematów może być przeprowadzony z dużym sukcesem. Psychologa obowiązuje tajemnica zawodowa, kierując się zasadą poufności nie mógł Pani udzielić informacji o treści konsultacji z Pani mężem. Zachęcam do kontaktu ze specjalistą, wspólne spotkanie i pracę na terapii par (jeśli mają Państwa chęci) lub konsultację indywidualną dla Pani, aby ktoś wspomógł Panią w przeżywaniu tych emocji.
Pozdrawiam
z punktu widzenia psychologa opisana przez Panią sytuacja budzi wiele wątpliwości co do etyczności pracy specjalisty. Wyobrażam sobie, że usłyszenie takich słów specjalisty mogły być dużym szokiem i zadać ból. Bardzo ważne jest, co psycholog rzeczywiście powiedział, a co z tego zapamiętał i ''wziął dla siebie'' Pani mąż. Czasami mózg może zniekształcać zdarzenie i wypowiedzi różnych osób. Robimy to nieintencjonalnie :) Jednak psycholog (powinien) stara się mieć obiektywną i nieoceniająca postawę. Nie udziela (nie powinien) rad, nie daje gotowych rozwiązać, nie wydaje osądów, jedynie towarzyszy klientowi w procesie. Wspierając, pomaga mu zrozumieć pewne schematy, powtarzające się wzorce w relacjach. Wspólnie szukają odpowiedzi, skąd się wzięły i czemu służą (oraz co klient chce z tym zrobić). Odpowiadając wprost na Panie pytanie, rolą psychologa nie jest decydowanie o Państwa związku (czy udzielanie takich sądów, co do zasadności lub nie jego istnienia), zatem nie powinien (tym bardziej procentowo) tego oceniać. Nad wszystkim można pracować z psychologiem czy psychoterapeutą. Proces modyfikacji schematów może być przeprowadzony z dużym sukcesem. Psychologa obowiązuje tajemnica zawodowa, kierując się zasadą poufności nie mógł Pani udzielić informacji o treści konsultacji z Pani mężem. Zachęcam do kontaktu ze specjalistą, wspólne spotkanie i pracę na terapii par (jeśli mają Państwa chęci) lub konsultację indywidualną dla Pani, aby ktoś wspomógł Panią w przeżywaniu tych emocji.
Pozdrawiam
Dzień dobry,
etyka zawodowa, ale też zwyczajnie praktyka uniemożliwia nam diagnozowanie osób, których nigdy nie widzieliśmy i z którymi nigdy nie rozmawialiśmy. Nazwałabym to bardziej wróżeniem, niż pracą opartą o metody naukowe. Rolą psychologa jest wspieranie pacjenta, z którym pracuje, a nie diagnozowanie członków jego rodziny czy udzielanie rad takich jak np. separacja. To pacjent podejmuje decyzje. Często zdarza się tak (i jest to naturalne), że pod wpływem emocji i wcześniejszych przekonań zapamiętujemy z rozmowy tylko wybrane fragmenty lub zapamiętujemy je w zniekształcony o nasze interpretacje sposób. Przy ocenie różnych sytuacji warto mieć to na uwadze. W tym przypadku - na ile to co mąż mówił było powtórzeniem słów specjalisty, a na ile jego interpretacją.
W przypadku konfliktów w domu warto rozważyć podjęcie terapii rodzinnej lub terapii par z mężem, jeśli oczywiście wszystkie strony wyrażają taką chęć i są na to gotowe. Jeśli Pani osobiście doświadcza trudności emocjonalnych, albo chciałaby Pani poprzez pracę nad sobą polepszyć jakość swojego życia - warto rozważyć terapię indywidualną.
Wszystkiego dobrego!
etyka zawodowa, ale też zwyczajnie praktyka uniemożliwia nam diagnozowanie osób, których nigdy nie widzieliśmy i z którymi nigdy nie rozmawialiśmy. Nazwałabym to bardziej wróżeniem, niż pracą opartą o metody naukowe. Rolą psychologa jest wspieranie pacjenta, z którym pracuje, a nie diagnozowanie członków jego rodziny czy udzielanie rad takich jak np. separacja. To pacjent podejmuje decyzje. Często zdarza się tak (i jest to naturalne), że pod wpływem emocji i wcześniejszych przekonań zapamiętujemy z rozmowy tylko wybrane fragmenty lub zapamiętujemy je w zniekształcony o nasze interpretacje sposób. Przy ocenie różnych sytuacji warto mieć to na uwadze. W tym przypadku - na ile to co mąż mówił było powtórzeniem słów specjalisty, a na ile jego interpretacją.
W przypadku konfliktów w domu warto rozważyć podjęcie terapii rodzinnej lub terapii par z mężem, jeśli oczywiście wszystkie strony wyrażają taką chęć i są na to gotowe. Jeśli Pani osobiście doświadcza trudności emocjonalnych, albo chciałaby Pani poprzez pracę nad sobą polepszyć jakość swojego życia - warto rozważyć terapię indywidualną.
Wszystkiego dobrego!
To, co opisałeś, wydaje się być bardzo nietypową i delikatną sytuacją. W przypadku kwestii zdrowia psychicznego, komunikacja między terapeutą a pacjentem jest poufna i chroniona przepisami o tajemnicy zawodowej. Jeśli terapeuta widział męża, ale nie widział Ciebie, nie powinien wypowiadać się na temat Twojego stanu psychicznego bez bezpośredniego kontaktu z Tobą. Jeśli masz wątpliwości co do informacji przekazywanych przez męża, dobrze byłoby porozmawiać bezpośrednio z terapeutą, aby uzyskać jasność w tej sprawie. Warto również zastanowić się nad konsultacją ze specjalistą, który może pomóc Ci zrozumieć Twoje uczucia i znaleźć drogę do rozwiązania tej sytuacji.
Dzień dobry,
rozumiem, że ta sytuacja może być dla Pani bardzo niepokojąca i budzić wiele wątpliwości. Warto jednak wyjaśnić kilka ważnych kwestii dotyczących pracy psychologa.
Psycholog nie może postawić diagnozy ani wydawać opinii o stanie psychicznym osoby, której nie badał i z którą nie prowadził bezpośredniej konsultacji. Opieranie się wyłącznie na relacji jednej strony nie pozwala na rzetelną ocenę drugiej osoby. W praktyce oznacza to, że specjalista nie powinien stwierdzać, że ktoś „ma zaburzenie”, „nie da się go wyleczyć” czy że „jedyną opcją jest separacja”, jeśli tej osoby nigdy nie poznał i nie przeprowadził z nią konsultacji.
Również określenie typu „2% szans na wyleczenie” nie jest standardowym ani profesjonalnym sposobem komunikowania się w psychologii. W psychologii i psychoterapii nie funkcjonują tak konkretne statystyki odnoszące się do pojedynczej osoby bez pełnej diagnozy.
Jeśli chodzi o drugą kwestię – psycholog ma obowiązek zachować tajemnicę zawodową, dlatego nie może ujawniać Pani szczegółów rozmowy, którą prowadził z Pani mężem. To jest normalna i obowiązująca zasada etyczna.
Jednocześnie warto podkreślić, że relacje rodzinne – zwłaszcza gdy mieszka się razem z rodzicami partnera – często generują dużo napięć i konfliktów, które nie zawsze wynikają z „choroby” jednej osoby. Często są to trudne dynamiki rodzinne, różnice w granicach, stylach komunikacji czy oczekiwaniach wobec siebie nawzajem.
Jeżeli ta sytuacja jest dla Pani trudna i chciałaby Pani spokojnie przyjrzeć się temu, co się dzieje w relacji z mężem i jego rodziną, warto porozmawiać o tym ze specjalistą. Czasem jedna rozmowa pozwala uporządkować wiele wątpliwości i spojrzeć na sytuację z większym dystansem.
Jeśli chciałaby Pani spokojnie omówić swoją sytuację i zastanowić się nad możliwymi rozwiązaniami, zapraszam również na konsultację. Podczas spotkania możemy przyjrzeć się temu, co się dzieje w tej relacji i poszukać sposobów, które będą dla Pani najbardziej wspierające.
Pozdrawiam ciepło,
Edyta Zawodna I psycholożka I psychoterapeutka I mediatorka rodzin i związków
rozumiem, że ta sytuacja może być dla Pani bardzo niepokojąca i budzić wiele wątpliwości. Warto jednak wyjaśnić kilka ważnych kwestii dotyczących pracy psychologa.
Psycholog nie może postawić diagnozy ani wydawać opinii o stanie psychicznym osoby, której nie badał i z którą nie prowadził bezpośredniej konsultacji. Opieranie się wyłącznie na relacji jednej strony nie pozwala na rzetelną ocenę drugiej osoby. W praktyce oznacza to, że specjalista nie powinien stwierdzać, że ktoś „ma zaburzenie”, „nie da się go wyleczyć” czy że „jedyną opcją jest separacja”, jeśli tej osoby nigdy nie poznał i nie przeprowadził z nią konsultacji.
Również określenie typu „2% szans na wyleczenie” nie jest standardowym ani profesjonalnym sposobem komunikowania się w psychologii. W psychologii i psychoterapii nie funkcjonują tak konkretne statystyki odnoszące się do pojedynczej osoby bez pełnej diagnozy.
Jeśli chodzi o drugą kwestię – psycholog ma obowiązek zachować tajemnicę zawodową, dlatego nie może ujawniać Pani szczegółów rozmowy, którą prowadził z Pani mężem. To jest normalna i obowiązująca zasada etyczna.
Jednocześnie warto podkreślić, że relacje rodzinne – zwłaszcza gdy mieszka się razem z rodzicami partnera – często generują dużo napięć i konfliktów, które nie zawsze wynikają z „choroby” jednej osoby. Często są to trudne dynamiki rodzinne, różnice w granicach, stylach komunikacji czy oczekiwaniach wobec siebie nawzajem.
Jeżeli ta sytuacja jest dla Pani trudna i chciałaby Pani spokojnie przyjrzeć się temu, co się dzieje w relacji z mężem i jego rodziną, warto porozmawiać o tym ze specjalistą. Czasem jedna rozmowa pozwala uporządkować wiele wątpliwości i spojrzeć na sytuację z większym dystansem.
Jeśli chciałaby Pani spokojnie omówić swoją sytuację i zastanowić się nad możliwymi rozwiązaniami, zapraszam również na konsultację. Podczas spotkania możemy przyjrzeć się temu, co się dzieje w tej relacji i poszukać sposobów, które będą dla Pani najbardziej wspierające.
Pozdrawiam ciepło,
Edyta Zawodna I psycholożka I psychoterapeutka I mediatorka rodzin i związków
Podobne pytania
- 3 tygodnie temu robiłam badania na toksoplazmozę IgG 18,5 (+) IgM 0,46 (-). Mój lekarz prowadzący zlecił mi tydzień temu badanie na awidność i wyszła na poziomie 51% i jest to wątpliwy wynik. 3 dni temu powtórzyłam IGG IGM i awidność . IgG 17,5 (+) IgM 0,44 (-) i awidność 48% niska. Bardzo się martwię…
- Dzień dobry.Bylem dziś u Lekarza Rodzinnego po poradę.Jestem przeziębiony dostałem Antybiotyk 3x1 + inne leki ale nie dostałem L4 czy podczas leczenia Antybiotykami można chodzić do pracy ze stanem podgorączkowym 38 ??? Poza tym lekarz podczas badania stwierdził że nic złego się nie dzieje więc nawet…
- Od lat cierpię na migreny, zawroty głowy. Wynik rezonansu stwierdza w istocie białej obu półkul mózgowych widoczne pojedyncze rozsiane ogniska wysokosygnałowe w obrazach T2 o śr. do 2-3 mm nie ulegające wzmocnieniu kontrastowemu o charakterze przewlekłym naczyniopochodnym niedokrwiennym. Co to znaczy?
- Dzien dobry!Czy majac dwurozna macice czesciową mozna donosic i urodzic zdrowe dziecko?
- Pacjentka w wieku 62 lat zazywa od kilkunastu lat lek diuresin sr 1.5 mg. Oprócz tego bisocard, tritace, atoris, glucophage. Najprawdopodobniej diuretyk jej nie służy, podniesiony kwas moczowy. Czy może go odstawić??
- Po złamaniu panewki miednicy kość została utabilizowana blachą i wkrętami(blacha łańcuszkowa). Na drugi dzień dostałem kule i kazano mi już chodzić z obciążeniem na nogę 15 kg. Pytanie czy taka stabilizacja kości blachą jest na tyle mocna, że podczas różnego typu ruchów nie spowoduje to ponownego przemieszczenia…
- Witam, Ponawiam pytanie, ponieważ odpowiedź, którą otrzymałem poprzednio: "Problem wygląda na złożony i bardzo trudno jednoznacznie na to odpowiedzieć" Nic nie wnosi. Od mniej więcej 10 miesięcy mam nawracający problem z prawą stopą. Średni co 2 - 3 miesiące wracam do lekarza. Co może być przyczyną…
- Jestem w związku dwa lata, mamy syna 9 miesięcznego, mój chłopak wyzywa mnie od szmat, xxx i od nieudaczników, popycha mnie, uderza pięścią w ramię , mówi że to moja wina że ja zaczynam, gdy wejdę do kuchni mówi wypie*** *** , później przychodzi mówi że tak nie chciał że to moja też wina, czy to jest…
- Witam, prawie dwa tygodnie temu zemdlałem, upadłem na rękę i coś zrobiłem z palcem serdecznym. Jak tylko się ocknąłem mogłem go zginać ale czułem w nim ból. Po paru godzinach zaczął delikatnie siwieć i puchnąć. Siwizna utrzymywała się przez jakieś 5 dni a teraz po prawie dwóch tygodniach kiedy już zeszła,…
- Witam, w wrześniu 2021 stwierdzono u mnie torbiel czynnościowa wielkości około 5x4cm Dostałam antykoncepcję na 3 miesiące niestety później kontrola nie odbyła się W kwietniu 2022 z dolegliwościami bólowymi Ponownie stwierdzono torbiel czynnosciową tego samego jajnika wielkości 4.8cmx4cm zastosowano…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.