Dzień dobry. Od wielu lat borykam się z pobolewaniem lewego jądra, który promieniuje do okolicy uda.
1
odpowiedzi
Dzień dobry. Od wielu lat borykam się z pobolewaniem lewego jądra, który promieniuje do okolicy uda. Ogólnie ten ból jest stały, jeśli dotknie się w danym punkcie lewego jądra - mały guzek zapalny wg usg (o tym później). Bywają jednak takie momenty, że ten ból jest uporczywy (dochodzi ciężar w mosznie i/lub ból w okolicach krocza) trwa on tydzień lub trochę więcej. Po tym okresie jest względny spokój i temat wraca jak boomerang po kilku miesiącach lub np. roku. Piszę tutaj, gdyż od prawie 2 miesięcy ten ból stał się uporczywy i nie ustaje.
Byłem u 3 urologów - dwóch widzi mały guzek zapalny w okolicy ogona najądrza lewego. Ten guzek faktycznie jest wyczuwalny. Jeden widział żylaki, gdzie pozostali stwierdzili, że żylaków nie ma. Każdy z nich mówi, że to nic poważnego i taka moja natura, a na ból mam brać tabletki przeciwzapalne/przeciwbólowe. Leków przeciwzapalnych za długo nie mogę brać, gdyż po dłuższym okresie pojawiają się bóle brzucha i biegunki.
Badania na choroby weneryczne ujemne. Badanie ogólne moczu jak i posiew prawidłowe. Badanie USG prawidłowe. Żylaków niby też nie stwierdzono.
Nie ukrywam, że podczas seksu ten "punkcik" na jądrze też jest tkliwy i potrafi zaboleć (gdy dziewczyna złapie/dotknie akurat w tamtym miejscu lub gdzieniegdzie się obije :) )
Czy naprawdę już nic nie da się z tym zrobić i tak już będzie? Tylko leki? Może jeszcze jakieś dodatkowe badania?
Będę wdzięczny za pomoc.
Byłem u 3 urologów - dwóch widzi mały guzek zapalny w okolicy ogona najądrza lewego. Ten guzek faktycznie jest wyczuwalny. Jeden widział żylaki, gdzie pozostali stwierdzili, że żylaków nie ma. Każdy z nich mówi, że to nic poważnego i taka moja natura, a na ból mam brać tabletki przeciwzapalne/przeciwbólowe. Leków przeciwzapalnych za długo nie mogę brać, gdyż po dłuższym okresie pojawiają się bóle brzucha i biegunki.
Badania na choroby weneryczne ujemne. Badanie ogólne moczu jak i posiew prawidłowe. Badanie USG prawidłowe. Żylaków niby też nie stwierdzono.
Nie ukrywam, że podczas seksu ten "punkcik" na jądrze też jest tkliwy i potrafi zaboleć (gdy dziewczyna złapie/dotknie akurat w tamtym miejscu lub gdzieniegdzie się obije :) )
Czy naprawdę już nic nie da się z tym zrobić i tak już będzie? Tylko leki? Może jeszcze jakieś dodatkowe badania?
Będę wdzięczny za pomoc.
Zajmujemy się badaniami nad bólami jąder. Mamy w tym spore doświadczenie. W niektórych sytuacjach kierujemy do bezpłatnego programu zajęć fizjoterapeutycznych.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.