Dzień dobry. Od miesiąca mój prawie 3-letni synek zmaga się z nawykowymi zaparciami. Stało się to p
1
odpowiedzi
Dzień dobry.
Od miesiąca mój prawie 3-letni synek zmaga się z nawykowymi zaparciami. Stało się to podczas okresu przygotowawczego w przedszkolu gdzie wspaniale ciocie odpieluchowaly mojego syna a problem pozostał. Synek robi kupę w ogromnych męczarniach, wrzaskach, płaczu, na moich rękach ponieważ ją wstrzymuje. (stolec jest miękki). Syn jest apatyczny, rozdrażniony, płaczliwy, bez chęci do zabawy, głównie pokłada się na kanapie. Pediatra zalecil tylko dicopeg ale to nie rozwiązuje problemu. Bardzo proszę o jakąś podpowiedź gdzie udać sie z dzieckiem żeby mu pomóc.
Pozdrawiam
Od miesiąca mój prawie 3-letni synek zmaga się z nawykowymi zaparciami. Stało się to podczas okresu przygotowawczego w przedszkolu gdzie wspaniale ciocie odpieluchowaly mojego syna a problem pozostał. Synek robi kupę w ogromnych męczarniach, wrzaskach, płaczu, na moich rękach ponieważ ją wstrzymuje. (stolec jest miękki). Syn jest apatyczny, rozdrażniony, płaczliwy, bez chęci do zabawy, głównie pokłada się na kanapie. Pediatra zalecil tylko dicopeg ale to nie rozwiązuje problemu. Bardzo proszę o jakąś podpowiedź gdzie udać sie z dzieckiem żeby mu pomóc.
Pozdrawiam
Opisana sytuacja wskazuje na to, że Pani syn zmaga się z silnym mechanizmem zaparć nawykowych o podłożu psychogennym, gdzie proces odpieluchowania w przedszkolu stał się dla jego niedojrzałego układu nerwowego doświadczeniem zbyt gwałtownym, co doprowadziło do wytworzenia paraliżującego lęku przed samym aktem wypróżnienia. To, że stolec pozostaje miękki, a dziecko mimo to przechodzi przez męczarnie, wstrzymując go na Pani rękach, jest klasycznym objawem walki między fizjologiczną potrzebą a psychiczną blokadą – synek wbrew sobie napina mięśnie dna miednicy, aby „zatrzymać” to, co podświadomie kojarzy z utratą bezpieczeństwa lub bólem, co paradoksalnie ten ból generuje. Apatia, płaczliwość i brak chęci do zabawy są bardzo niepokojącymi sygnałami świadczącymi o tym, że organizm dziecka jest całkowicie wyczerpany walką z własną fizjologią i przewlekłym stresem, dlatego samo podawanie preparatów osmotycznych, takich jak Dicopeg, nie przynosi rezultatu, ponieważ działają one jedynie na konsystencję kału, a nie na lękową przyczynę problemu ukrytą w psychice. W tej sytuacji niezbędne jest pilne udanie się do psychologa dziecięcego, który pomoże Państwu wdrożyć terapię behawioralną oraz do fizjoterapeuty uroginekologicznego dziecięcego, który oceni napięcie mięśniowe i pomoże dziecku na nowo nauczyć się rozluźniać ciało podczas defekacji. Bardzo ważne jest również wykluczenie przyczyn somatycznych u gastroenterologa dziecięcego, ale przede wszystkim musi Pani natychmiast zdjąć z synka jakąkolwiek presję dotyczącą czystości – jeśli dziecko potrzebuje pieluchy, aby poczuć się bezpiecznie i móc się wypróżnić, należy mu ją przywrócić, co pozwoli przerwać traumatyczne błędne koło i stopniowo przywrócić mu radość z życia. Jeśli będzie Pani chciała, zapraszam na konsultację – stacjonarną lub online – gdzie w bezpiecznych warunkach możemy przeanalizować Pani sytuację i krok po kroku ułożyć realny plan działania.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.