Dzień dobry Od 2 lat męczę się z sąsiadką na górze. W nocy chodzi na piętach, otwiera szafę a ja si
3
odpowiedzi
Od 2 lat męczę się z sąsiadką na górze. W nocy chodzi na piętach, otwiera szafę a ja się budzę i potem nie umiem zasnąć. Innym osobom to nie przeszkadza. W tej chwili jestem w takim stanie, że "wyczekuje" tych kroków, nie umiem się skupić na niczym. Śpię w zatyczkach a i to czasami nie pomaga. Dokładnie wygląda to tak, że np. zasypiam o 22, słyszę kroki o 23, budzę się, zasypiam o 24 ale w tle myślę o krokach. Jak mogę się wyciszyć, jak nie reagować na te dźwięki?
Dzień Dobry Pani/Panu,
Dziękuję za kontakt :)
Zaprezentowane symptomy, wskazują na objawy nerwicowo-lękowe, co byłoby wskazaniem do osobistej konsultacji diagnostycznej, celem leczenia psychoterapeutycznego, najlepiej w paradygmacie poznawczo-behawioralnym, do czego rozważenia Panią /Pana zachęcam.
Zapraszam do konsultacji bezpośredniej albo via Skype.
Serdeczności oraz pomyślności Pani/Panu życzę!
Dziękuję za kontakt :)
Zaprezentowane symptomy, wskazują na objawy nerwicowo-lękowe, co byłoby wskazaniem do osobistej konsultacji diagnostycznej, celem leczenia psychoterapeutycznego, najlepiej w paradygmacie poznawczo-behawioralnym, do czego rozważenia Panią /Pana zachęcam.
Zapraszam do konsultacji bezpośredniej albo via Skype.
Serdeczności oraz pomyślności Pani/Panu życzę!
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Proszę się zastanowić, czy w dalszej przeszłości czuła się Pani podobnie, jak opisanej sytuacji, może też wtedy słyszałam Pani kroki, lub podobne odgłosy i emocje, które wtedy Pani odczuwała. Jeżeli przypomni się Pani inna sytuacja lub sytuacje, można przepracować EMDR-em, czyli technika odwrażliwiania przy pomocy obustronnej stymulacji (wzrokowej, bądź dotykowej). Zachęcam do poczytania o EMDR-ze w internecie.
ChatGPT powiedział:
To, co opisujesz, przypomina tzw. nadwrażliwość na bodźce połączoną z lękowym oczekiwaniem na hałas – mechanizm, w którym Twój mózg uczy się „nasłuchiwać” i sam podtrzymuje napięcie. Zatyczki pomagają fizycznie, ale nie rozwiązują problemu psychicznego nakręcania się. Ważne jest, by zmniejszyć to „czekanie na hałas” – np. poprzez techniki relaksacyjne przed snem (oddech, wizualizacja, medytacja), a także włączenie białego szumu lub cichej muzyki, aby kroki nie były jedynym bodźcem w tle. Kluczowe jest też przeformułowanie myśli: zamiast „zaraz znowu usłyszę kroki i nie zasnę”, spróbuj neutralizować lęk myślą „to tylko dźwięk, moje ciało może się mimo tego rozluźnić”. Warto zadbać o higienę snu – stałe godziny snu, unikanie ekranów przed snem, ograniczenie kofeiny. Jeśli napięcie jest bardzo silne, dobrze rozważyć terapię poznawczo-behawioralną, która uczy, jak przerwać błędne koło nasłuchiwania i reakcji lękowej. Rozmowa z sąsiadką o porach hałasu też może być pomocna, nawet jeśli obawiasz się konfrontacji – czasem ludzie nie zdają sobie sprawy, jak głośno chodzą. Możesz też wypróbować rozwiązania praktyczne (mata wygłuszająca pod dywan, generator dźwięku w pokoju). Pamiętaj, że problem nie tkwi tylko w dźwiękach, ale w Twojej reakcji emocjonalnej – nad tym właśnie da się pracować.
To, co opisujesz, przypomina tzw. nadwrażliwość na bodźce połączoną z lękowym oczekiwaniem na hałas – mechanizm, w którym Twój mózg uczy się „nasłuchiwać” i sam podtrzymuje napięcie. Zatyczki pomagają fizycznie, ale nie rozwiązują problemu psychicznego nakręcania się. Ważne jest, by zmniejszyć to „czekanie na hałas” – np. poprzez techniki relaksacyjne przed snem (oddech, wizualizacja, medytacja), a także włączenie białego szumu lub cichej muzyki, aby kroki nie były jedynym bodźcem w tle. Kluczowe jest też przeformułowanie myśli: zamiast „zaraz znowu usłyszę kroki i nie zasnę”, spróbuj neutralizować lęk myślą „to tylko dźwięk, moje ciało może się mimo tego rozluźnić”. Warto zadbać o higienę snu – stałe godziny snu, unikanie ekranów przed snem, ograniczenie kofeiny. Jeśli napięcie jest bardzo silne, dobrze rozważyć terapię poznawczo-behawioralną, która uczy, jak przerwać błędne koło nasłuchiwania i reakcji lękowej. Rozmowa z sąsiadką o porach hałasu też może być pomocna, nawet jeśli obawiasz się konfrontacji – czasem ludzie nie zdają sobie sprawy, jak głośno chodzą. Możesz też wypróbować rozwiązania praktyczne (mata wygłuszająca pod dywan, generator dźwięku w pokoju). Pamiętaj, że problem nie tkwi tylko w dźwiękach, ale w Twojej reakcji emocjonalnej – nad tym właśnie da się pracować.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.