Dzień dobry. Nie wiem czy się udać do psychologa czy nie. Ale sądzę, ze tego potrzebuje tak samo twi
4
odpowiedzi
Dzień dobry. Nie wiem czy się udać do psychologa czy nie. Ale sądzę, ze tego potrzebuje tak samo twierdzą moi bliscy . Partner kompletnie nie akceptuje, tego ze nie chce z nim być chodz mamy razem 2,5 letnie dziecko które ja wychowuje. Zaczynając od początku szybko streszczając.
W tamtym roku pojawił się alkohol, napady zazdrości. Ja bałam się uzywac telefonu przy nim wychodziłam na całe dnie z domu .. W listopadzie wezwałam policje, została zalozona niebieska karta. Za znecanie się nade mną. Policjanci widzieli wszystko wchodząc do domu i musieli odciągać partnera ode mnie. Problem alkoholowy był non stop od tamtej sytuacji .. Doszło do sprawy w sądzie gdzie ograniczono mu prawa pod poddanie się kuratora (którego obecnie ma dalej) w tym roku policja była wezwana ponownie na przełomie maja i po tej sytuacji się wyprowadzil . Wyjechał zagranice i tu się zaczynają schody . Dzwonienie,pisanie wyzywanie, ponizanie , oskarzanie . Mówienie mi, na przykładzie imprezy urodzinowej ( jeśli pojde on wróci z zagranicy i wyciągnie mnie stamtąd za łeb ) jestem ciągle kontrolowana próbuje jakkolwiek mówić mi jak mam zyc . Nigdy nie rozumiał nawet ze ja nie mam ochoty na stosunek z nim i godziłam się dla świętego spokoju bo nie chciałam wysłuchiwać jaka to zła nie jestem .. A nie sprawiało mi to przyjemności .. Nie mam juz totalnie siły na to by budzić się normalnie kazdego dnia, wiem ze mam dziecko i dla niej jestem silna ale niszczę się jednocześnie.. wszystko w środku mnie męczy .. Pisząc teraz to zapytanie mam po prostu łzy w oczach. Wszędzie go zablokowałam bo miałam dość. Nie mogę normalnie funkcjonować .. I mimo wszystko nie mogę się odciąć bo zawsze znajdzie sposób żeby dalej do mnie pisać i nie są to nawet pytania o dziecko tylko juz zwykle wyzywanie mnie i wchodzenie mi na stan psychiczny ( na szczęście wszystko mam pozapisywane) jego rodzina także mi groziła i podobne rzeczy .. Przestalam juz jakkolwiek się bronić przed tym.. To dopiero namiastka tego co napisałam...Ale widzę że juz nie daje rady sama ze sobą :( juz same wiadomości od niego doprowadzają mnie w środku do szału i jednej wielkiej nerwicy .. Najchętniej bym gdzieś zniknęła żeby przestał jakkolwiek się ze mną kontaktować. Odbieram to co on pisze w sposób " jak nie będziesz ze mną nie zaznasz spokojnego zycia ..". Czy poradzę sobie z tym sama ? Chodz nie potrafię Czy lepiej juz teraz zasięgnąc porady specjalisty ? Bo to juz trwa baaardzo długo i wszyscy juz naciskają zebym zaczęła chodzić do psychologa ze względu iz przez to wszystko się zmieniłam , przestałam być towzrzyska i zamykam się w sobie.
Proszę o odpowiedź. . Pozdrawiam . J, 27lat.
W tamtym roku pojawił się alkohol, napady zazdrości. Ja bałam się uzywac telefonu przy nim wychodziłam na całe dnie z domu .. W listopadzie wezwałam policje, została zalozona niebieska karta. Za znecanie się nade mną. Policjanci widzieli wszystko wchodząc do domu i musieli odciągać partnera ode mnie. Problem alkoholowy był non stop od tamtej sytuacji .. Doszło do sprawy w sądzie gdzie ograniczono mu prawa pod poddanie się kuratora (którego obecnie ma dalej) w tym roku policja była wezwana ponownie na przełomie maja i po tej sytuacji się wyprowadzil . Wyjechał zagranice i tu się zaczynają schody . Dzwonienie,pisanie wyzywanie, ponizanie , oskarzanie . Mówienie mi, na przykładzie imprezy urodzinowej ( jeśli pojde on wróci z zagranicy i wyciągnie mnie stamtąd za łeb ) jestem ciągle kontrolowana próbuje jakkolwiek mówić mi jak mam zyc . Nigdy nie rozumiał nawet ze ja nie mam ochoty na stosunek z nim i godziłam się dla świętego spokoju bo nie chciałam wysłuchiwać jaka to zła nie jestem .. A nie sprawiało mi to przyjemności .. Nie mam juz totalnie siły na to by budzić się normalnie kazdego dnia, wiem ze mam dziecko i dla niej jestem silna ale niszczę się jednocześnie.. wszystko w środku mnie męczy .. Pisząc teraz to zapytanie mam po prostu łzy w oczach. Wszędzie go zablokowałam bo miałam dość. Nie mogę normalnie funkcjonować .. I mimo wszystko nie mogę się odciąć bo zawsze znajdzie sposób żeby dalej do mnie pisać i nie są to nawet pytania o dziecko tylko juz zwykle wyzywanie mnie i wchodzenie mi na stan psychiczny ( na szczęście wszystko mam pozapisywane) jego rodzina także mi groziła i podobne rzeczy .. Przestalam juz jakkolwiek się bronić przed tym.. To dopiero namiastka tego co napisałam...Ale widzę że juz nie daje rady sama ze sobą :( juz same wiadomości od niego doprowadzają mnie w środku do szału i jednej wielkiej nerwicy .. Najchętniej bym gdzieś zniknęła żeby przestał jakkolwiek się ze mną kontaktować. Odbieram to co on pisze w sposób " jak nie będziesz ze mną nie zaznasz spokojnego zycia ..". Czy poradzę sobie z tym sama ? Chodz nie potrafię Czy lepiej juz teraz zasięgnąc porady specjalisty ? Bo to juz trwa baaardzo długo i wszyscy juz naciskają zebym zaczęła chodzić do psychologa ze względu iz przez to wszystko się zmieniłam , przestałam być towzrzyska i zamykam się w sobie.
Proszę o odpowiedź. . Pozdrawiam . J, 27lat.
Dzień Dobry, polecam skontaktować się ze specjalistą, aby szerzej omówić ten temat podczas sesji. Pozdrawiam serdecznie
Witaj, zdecydowanie polecam skonsultować się ze specjalistą, dla samej siebie przede wszystkim, a co do partnera, skoro masz dużo zapisanych rzeczy, złożyć pozew o nękanie na komisariacie policji/prokuraturze. Rodzinę partnera też można pod to podpiąć, a Ty masz prawo nie być z nim i dalej godnie żyć :), pozdrawiam i trzymam kciuki za pomyślenie o sobie!
Dzień dobry. Wyobrażam sobie, że sytuacja, którą Pani przeżywa jest niezwykle obciążająca. Myślę, że Pani bliscy dobrze Pani doradzają jeśli chodzi o wizytę u psychologa, bo problem z którym się Pani boryka wymaga wsparcia specjalisty. Działania Pani byłego partnera noszą znamiona nękania i dobrze byłoby zgłosić sprawę na policję. Życzę dużo siły i wytrwałości.
Z opisu wynika, że od pewnego czasu znajduje się Pani w bardzo obciążającej i stresującej sytuacji, która w znaczący sposób wpływa na Pani codzienne życie i samopoczucie. Doświadcza Pani silnego napięcia, poczucia zagrożenia oraz trudności w odzyskaniu spokoju, mimo podjętych działań ochronnych. W takiej sytuacji warto skorzystać z pomocy psychologa lub psychoterapeuty, który może pomóc lepiej zrozumieć własne emocje, wzmocnić poczucie bezpieczeństwa oraz wypracować strategie radzenia sobie z długotrwałym stresem.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.