Dzień dobry moi synowie o wszystko się kłócą mają 8 i 10 lat rywalizują jeden drugiemu nie powie dob
2
odpowiedzi
Dzień dobry moi synowie o wszystko się kłócą mają 8 i 10 lat rywalizują jeden drugiemu nie powie dobrego słowa mam wrażenie że oni nie mogą znieść szczęścia drugiego i że dla kolegów każdy z nich jest wyrozumiały i dobry nawet czasami wydaje mi się że bardziej im zależy na koledze niż na własnym bracie starszy cały czas krytykuje młodszego i go poucza a młodszy nie słucha i się obraża nie wiem jak s nimi już działać żeby potrafili bez tylu kłótni spędzać ze sobą czas tak jak kiedyś gdy byli mali
Kłótnie między braćmi w wieku 8 i 10 lat są normalne i często wynikają z rywalizacji o uwagę rodziców, różnic rozwojowych oraz braku umiejętności rozwiązywania konfliktów. Starszy krytykuje młodszego, bo testuje rolę "lidera", a młodszy reaguje obrażaniem się, szukając autonomii – to etap, który można poprawić dzięki wsparciu psychologa dziecięcego lub rodzinnym strategiom. Rywalizacja nasila się przez zazdrość o uwagę, porównywanie i stres szkolny, który chłopcy wyładowują na sobie nawzajem. Z kolegami są mili, bo tam nie konkurują o te same zasoby. Specjalista (psycholog) pomoże przepracować emocje, wzmocnić empatię i umiejętności komunikacyjne – warto rozważyć sesje rodzinne dla trwałych efektów.
Dzień dobry,
to, co Pani opisuje, bardzo często pojawia się w relacjach między rodzeństwem w tym wieku. Około 8–10 roku życia dzieci zaczynają intensywniej budować swoją niezależność i poczucie własnej pozycji – również w rodzinie. Rywalizacja, porównywanie się czy wzajemna krytyka mogą być wtedy sposobem na zaznaczanie swojego miejsca i sprawdzanie, gdzie są granice.
Rodzice często zauważają też coś podobnego do tego, o czym Pani pisze – że dzieci potrafią być bardziej wyrozumiałe wobec kolegów niż wobec rodzeństwa. W relacji z bratem jest zwykle więcej emocji, bo to relacja bardzo bliska i codzienna. Dzieci czują się w niej na tyle bezpiecznie, że pozwalają sobie na więcej frustracji czy złości.
Różnica wieku między chłopcami również może mieć znaczenie. Starszy syn może czuć potrzebę bycia „tym bardziej kompetentnym”, dlatego poucza młodszego, a młodszy – chcąc zachować swoją autonomię – reaguje sprzeciwem czy obrażaniem się. W ten sposób tworzy się pewien schemat zachowań, który z czasem może się utrwalać.
Pomocne bywa zwracanie uwagi nie tylko na momenty konfliktu, ale także na te chwile, kiedy chłopcy potrafią ze sobą współpracować lub okazać sobie życzliwość – nawet w drobnych sprawach. Wzmacnianie takich momentów często przynosi lepsze efekty niż skupianie się wyłącznie na kłótniach. Czasem też warto zadbać o indywidualny czas z każdym z dzieci, aby każde z nich miało poczucie, że jest ważne i zauważone.
To, że kiedyś bawili się spokojniej, jest naturalne – wraz z rozwojem dzieci zmienia się też dynamika relacji między nimi. Konflikty w tym wieku są częścią uczenia się relacji, negocjowania i radzenia sobie z emocjami.
Z Pani opisu widać dużo troski o relację między synami i chęć wspierania ich w budowaniu dobrej więzi – to bardzo ważny fundament.
Jeśli poczuje Pani, że chciałaby spokojnie przyjrzeć się tej sytuacji bardziej szczegółowo i poszukać sposobów, które pomogą chłopcom lepiej radzić sobie w relacji ze sobą, zapraszam na konsultację.
Pozdrawiam serdecznie
Kornelia Cichoń- psycholożka
to, co Pani opisuje, bardzo często pojawia się w relacjach między rodzeństwem w tym wieku. Około 8–10 roku życia dzieci zaczynają intensywniej budować swoją niezależność i poczucie własnej pozycji – również w rodzinie. Rywalizacja, porównywanie się czy wzajemna krytyka mogą być wtedy sposobem na zaznaczanie swojego miejsca i sprawdzanie, gdzie są granice.
Rodzice często zauważają też coś podobnego do tego, o czym Pani pisze – że dzieci potrafią być bardziej wyrozumiałe wobec kolegów niż wobec rodzeństwa. W relacji z bratem jest zwykle więcej emocji, bo to relacja bardzo bliska i codzienna. Dzieci czują się w niej na tyle bezpiecznie, że pozwalają sobie na więcej frustracji czy złości.
Różnica wieku między chłopcami również może mieć znaczenie. Starszy syn może czuć potrzebę bycia „tym bardziej kompetentnym”, dlatego poucza młodszego, a młodszy – chcąc zachować swoją autonomię – reaguje sprzeciwem czy obrażaniem się. W ten sposób tworzy się pewien schemat zachowań, który z czasem może się utrwalać.
Pomocne bywa zwracanie uwagi nie tylko na momenty konfliktu, ale także na te chwile, kiedy chłopcy potrafią ze sobą współpracować lub okazać sobie życzliwość – nawet w drobnych sprawach. Wzmacnianie takich momentów często przynosi lepsze efekty niż skupianie się wyłącznie na kłótniach. Czasem też warto zadbać o indywidualny czas z każdym z dzieci, aby każde z nich miało poczucie, że jest ważne i zauważone.
To, że kiedyś bawili się spokojniej, jest naturalne – wraz z rozwojem dzieci zmienia się też dynamika relacji między nimi. Konflikty w tym wieku są częścią uczenia się relacji, negocjowania i radzenia sobie z emocjami.
Z Pani opisu widać dużo troski o relację między synami i chęć wspierania ich w budowaniu dobrej więzi – to bardzo ważny fundament.
Jeśli poczuje Pani, że chciałaby spokojnie przyjrzeć się tej sytuacji bardziej szczegółowo i poszukać sposobów, które pomogą chłopcom lepiej radzić sobie w relacji ze sobą, zapraszam na konsultację.
Pozdrawiam serdecznie
Kornelia Cichoń- psycholożka
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.