Dzień dobry. Mam problemy z agresją. Wybuch emocji bez powodu. Wydaje się mi ciągle że są wszyscy pr
Dzień dobry. Mam problemy z agresją. Wybuch emocji bez powodu. Wydaje się mi ciągle że są wszyscy przeciwko mnie i wtedy się bronię w taki sposób: krzyczę, wyzywam bliskich mi osób i krzywdzę ich tym. Jak mam z tym walczyć? Mam 27 lat i jestem tym zmęczona
4 odpowiedzi
A moze najpierw zanim zacznie Pani z tym walczyć warto to zrozumieć? Myślę że to dobry moment na przyjrzenie się sobie w terapii. To bardzo ogólnie opisana sytuacja, brak kontekstu systemu i sytuacji. Trudno tutaj coś wiecej napisać przynajmniej mnie... Pozdrawiam.
Witam, Emocje są nam niezbędne, ale zdarza się też tak, że są zbyt silne i dlatego wpływają na nas destrukcyjne. Myślę sobie o tym jak ważna jest emocja złości, mówi nam o jakichś naszych niezaspokojonych potrzebach i o przekraczaniu naszych granic. Ciekawa jestem wobec kogo ma Pani taki stosunek agresywny, a drugie pytanie jakie mi się nasuwa, skąd nauczyła się Pani takiego reagowania? Na kogo patrząc widziała Pani takie zachowania? Napisała Pani „bronię się”, chciałabym zapytać przed kim? bądź przed czym? Rozumie też, że nie chce Pani w taki sposób się bronić, i to brzmi jak dobry kierunek, bo można pracować nad swoimi emocjami, które są destrukcyjne, do czego Panią zachęcam. Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry. Opisane przez Panią zjawisko nosi nazwę nietrzymania afektu. Oznacza tendencję do okazywania gwałtownych i intensywnych reakcji uczuciowych. Może to dotyczyć zarówno emocji o charakterze pozytywnym, na przykład wylewności uczuciowej, jak i negatywnym- agresji czy pobudzenia seksualnego. Reakcje te łączy nieadekwatność w stosunku do bodźców je wyzwalających. Zwykle pozostają one poza kontrolą pacjenta, trudno jest zatem nad nimi zapanować i je zrozumieć. W ujęciu psychodynamicznym podświadome konflikty między poszczególnymi dążeniami człowieka rodzą poczucie winy i lęk. Agresja natomiast ma służyć właśnie rozładowaniu tych nieświadomych konfliktów. Rozumiem, iż jest Pani tym zmęczona i zaniepokojona. W tej sytuacji wskazane byłoby skonsultowanie się ze specjalistą w dziedzinie psychoterapii w celu przeanalizowania źródeł Pani trudności. Życzę powodzenia na drodze do uzyskania równowagi emocjonalnej i pozdrawiam, Małgorzata Grygier- Stępień
Dzień dobry, mam pewną hipotezę. Być może jest Pani niezwykle troskliwą osobą... tylko Pani układ nerwowy jeszcze o tym nie wie. Bo proszę zwrócić uwagę na pewien paradoks. Pisze Pani, że wydaje się Pani, iż wszyscy są przeciwko Pani. A co wtedy robi Pani jako pierwsza? Atakuje. To trochę tak, jakby organizm mówił: „Lepiej uderzyć pierwszy, zanim ktoś zrani mnie”. Problem w tym, że bliscy najczęściej wcale nie szykują ataku. A kiedy zostają wyzwani czy nakrzyczeni, zaczynają się bronić. I wtedy Pani mózg triumfalnie mówi: „Widzisz? Miałam rację. Są przeciwko mnie”. I koło się zamyka. To, co Pani opisuje, nie wygląda na „agresję bez powodu”. Powód prawdopodobnie pojawia się ułamek sekundy wcześniej – w postaci poczucia zagrożenia, odrzucenia, niezrozumienia czy niesprawiedliwości. Emocja jest tak szybka, że dostrzega Pani dopiero wybuch. Dobra wiadomość jest taka, że skoro po wszystkim czuje się Pani zmęczona i ma Pani poczucie, że krzywdzi bliskich, to znaczy, że problem nie polega na braku sumienia czy empatii. Wręcz przeciwnie – cierpi Pani również z powodu własnych reakcji. Zachęcałbym, aby nie walczyć z samą złością. Złość jest potrzebną emocją. Warto natomiast nauczyć się rozpoznawać jej pierwsze sygnały: napięcie w ciele, przyspieszony oddech, gonitwę myśli czy przekonanie: „Znowu mnie atakują”. To właśnie wtedy pojawia się największa szansa na zmianę. Jeżeli takie wybuchy zdarzają się często i utrudniają relacje z bliskimi, warto skorzystać z psychoterapii. Czasami za agresją kryje się przewlekłe napięcie, trudne doświadczenia z przeszłości lub sposób radzenia sobie z lękiem, którego można się nauczyć rozumieć i stopniowo zmieniać. To, że ma Pani 27 lat, nie oznacza, że „taka już Pani jest”. Oznacza jedynie, że przez 27 lat Pani układ nerwowy wypracował określony sposób reagowania. A tego można się uczyć na nowo. Z takimi trudnościami związanymi z wybuchami złości, poczuciem zagrożenia i poprawą relacji z bliskimi pracuję również w moim gabinecie w Bielsku-Białej.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.





