Dzień Dobry, Mam 28 lat i problem z wytryskiem. Podczas masturbacji bez filmu mogę to robić nawet
1
odpowiedzi
Dzień Dobry,
Mam 28 lat i problem z wytryskiem. Podczas masturbacji bez filmu mogę to robić nawet i 30-40 minut panując nad sytuacją, zatrzymując się, zwalniając ruchy itp. Jeżeli trwa ona przez czas o którym wspomniałem wytrysk jest dosyć obfity, ale myślę normalny ze względu na dłuższą zabawę. Podczas zbliżenia z kobietą bardzo podnieca mnie gra wstępna, mocno się nakręcam mimo, że próbuje nad tym panować i jeżeli ma już dojść do penetracji czuje, że wytrysk jest bardzo blisko i niestety stosunek szybko się kończy, czasem nawet i po kilku ruchach, zdarzało się przed włożeniem członka. Nie mogę nad tym zapanować tak jak trenując przy masturbacji (Jest już trochę lepiej niż kiedyś. W przeszłości niestety masturbowałem się na szybko, utrwalił mi się taki ruch, więc chciałem go zmienić co można powiedzieć udało się przy zabawach ręcznych, ale niestety niekoniecznie przekłada się na sex) . Zaczynam tak jakby od momentu kulminacyjnego. Jeżeli uda mi się go po chwili unormować co rzadko się zdarza wtedy sex trwa dłużej. Po 15-20 minutach jestem gotowy na kolejną penetracje, ale jest to i tak niekomfortowe. Za pierwszym razem mam bardzo obfity wytrysk, wystrzał przy każdym skurczu jest bardzo duży, niczym erupcja wulkanu (trochę humoru zawsze się przyda) Dodam jeszcze, że nigdy nie uprawiałem regularnie sexu ze stałą partnerką. Raczej bardziej zdarza się to okazyjnie. Jeden ze związków nawet rozpadł mi się głównie z powodu falstartów. Gdy uprawialiśmy sex częściej zdarzało się, że wytrzymałem kilka minut, ale nie dawało to szczęścia partnerce i nie odpowiadało jej za bardzo, ze musimy czekać na 2 raz. Po alkoholu mogłem troszkę dłużej, ale nie ukrywam, że tej używki raczej wolę unikać i jest to żadne wyjście z sytuacji. Dosyć niedawno po treningach przedłużenia masturbacji, mięśni kegla, panowaniu nad oddechem doszło do stosunku w którym nie było za bardzo gry wstępnej, byłem totalnie wyluzowany i wtedy całkowicie panowałem nad wytryskiem, mogłem skończyć kiedy chce, nawet partnerka musiała trochę się namęczyć, jednak byłem wtedy po skromnie mówiąc sporej ilości alkoholu. Cieszyłem się, że pewnie będzie już dobrze, mam kontrole, ale ostatnio przy zabawach z kobietą czułem bardzo duże napięcie. Do sexu finalnie nie doszło, skończyło się na całowaniu, masowaniu miejsc intymnych, ale miałem uczucie, że jak szybko bym wszedł tak szybko bym skończył co szczerze mówiąc trochę mnie powstrzymało żeby pójść na całość... Gdy koleżanka pojechała do domu zacząłem się masturbawać żeby zeszło to ciśnienie i bardzo ciężko było powstrzymywać się od wytrysku tak żeby to trwało przez 20 min. Byłem niesamowicie naładowany, a wystrzały były niesamowite. Jakbym położył szklankę coś czuje, że z połowę bez problemu bym wypełnił. Bardzo proszę o fachową odpowiedź, która myślę, że pomoże nie tylko mi ponieważ pewnie nie tylko ja jestem w tej niemiłej sytuacji. Z góry dziękuję za pomoc. Pozdrawiam
Mam 28 lat i problem z wytryskiem. Podczas masturbacji bez filmu mogę to robić nawet i 30-40 minut panując nad sytuacją, zatrzymując się, zwalniając ruchy itp. Jeżeli trwa ona przez czas o którym wspomniałem wytrysk jest dosyć obfity, ale myślę normalny ze względu na dłuższą zabawę. Podczas zbliżenia z kobietą bardzo podnieca mnie gra wstępna, mocno się nakręcam mimo, że próbuje nad tym panować i jeżeli ma już dojść do penetracji czuje, że wytrysk jest bardzo blisko i niestety stosunek szybko się kończy, czasem nawet i po kilku ruchach, zdarzało się przed włożeniem członka. Nie mogę nad tym zapanować tak jak trenując przy masturbacji (Jest już trochę lepiej niż kiedyś. W przeszłości niestety masturbowałem się na szybko, utrwalił mi się taki ruch, więc chciałem go zmienić co można powiedzieć udało się przy zabawach ręcznych, ale niestety niekoniecznie przekłada się na sex) . Zaczynam tak jakby od momentu kulminacyjnego. Jeżeli uda mi się go po chwili unormować co rzadko się zdarza wtedy sex trwa dłużej. Po 15-20 minutach jestem gotowy na kolejną penetracje, ale jest to i tak niekomfortowe. Za pierwszym razem mam bardzo obfity wytrysk, wystrzał przy każdym skurczu jest bardzo duży, niczym erupcja wulkanu (trochę humoru zawsze się przyda) Dodam jeszcze, że nigdy nie uprawiałem regularnie sexu ze stałą partnerką. Raczej bardziej zdarza się to okazyjnie. Jeden ze związków nawet rozpadł mi się głównie z powodu falstartów. Gdy uprawialiśmy sex częściej zdarzało się, że wytrzymałem kilka minut, ale nie dawało to szczęścia partnerce i nie odpowiadało jej za bardzo, ze musimy czekać na 2 raz. Po alkoholu mogłem troszkę dłużej, ale nie ukrywam, że tej używki raczej wolę unikać i jest to żadne wyjście z sytuacji. Dosyć niedawno po treningach przedłużenia masturbacji, mięśni kegla, panowaniu nad oddechem doszło do stosunku w którym nie było za bardzo gry wstępnej, byłem totalnie wyluzowany i wtedy całkowicie panowałem nad wytryskiem, mogłem skończyć kiedy chce, nawet partnerka musiała trochę się namęczyć, jednak byłem wtedy po skromnie mówiąc sporej ilości alkoholu. Cieszyłem się, że pewnie będzie już dobrze, mam kontrole, ale ostatnio przy zabawach z kobietą czułem bardzo duże napięcie. Do sexu finalnie nie doszło, skończyło się na całowaniu, masowaniu miejsc intymnych, ale miałem uczucie, że jak szybko bym wszedł tak szybko bym skończył co szczerze mówiąc trochę mnie powstrzymało żeby pójść na całość... Gdy koleżanka pojechała do domu zacząłem się masturbawać żeby zeszło to ciśnienie i bardzo ciężko było powstrzymywać się od wytrysku tak żeby to trwało przez 20 min. Byłem niesamowicie naładowany, a wystrzały były niesamowite. Jakbym położył szklankę coś czuje, że z połowę bez problemu bym wypełnił. Bardzo proszę o fachową odpowiedź, która myślę, że pomoże nie tylko mi ponieważ pewnie nie tylko ja jestem w tej niemiłej sytuacji. Z góry dziękuję za pomoc. Pozdrawiam
Interesujące jest to, z jaką admiracją opisuje Pan masturbację, "zabawę z samym sobą". Może tutaj tkwi sedno problemu. Pozdrawiam
Podobne pytania
- 40 lat, 15 lat udanego małżeństwa. Przyjaciółka w pracy. Taki standard trochę. Kocham Żonę, uważam małżeństwo za udane, świetny seks i tak dalej. Ale z przyjaciółką jestem blisko, chyba zbyt blisko. Są przytulenia, pocałunki, nawet pieszczoty. Inne niż w domu. Nie lepsze, tylko inne. Z żoną jest również…
- Witam! Chciałam się dowiedzieć jakie jest ryzyko przy operacji tętniaka aorty brzusznej o wielkości 71mm (chory po udarze mózgu w wieku 70lat) i jakie są rokowania jeżeli się nie podda operacji?
- Pojawiły mi się swędzące plamy na stawach dłoni co to może byc
- Dzień dobry, w trakcie stosunku zdarza się, że partner jakby uderza o coś w środku w połowie penetracji, co odczuwamy oboje, z czego dla mnie jest to odczucie neutralne, on za to odczuwa znaczny ból. Dodam, że zmiana pozycji nie pomaga, ale o dziwo to nie występuje przy każdym zbliżeniu. Wcześniej używałam…
- Dzień dobry mam 16 lat i od pewnego czasu problem z oddychaniem a konkretnie nie mogę wziąć głębokiego wdechu i automatycznie nie mogę ziewać. Zdarzają mi się częste bóle w mostku oraz kucia w sercu. Miałam wykonywane wszystkie możliwe badania serca i nic nie wykazały. Co mi może dolegać?
- Witam, od jakiegoś czasu zmagam się z atakami wysokiego ciśnienia które rośnie do 170/ 120 i serce strasznie szybko bije, po jakimś czasie samo się reguluje, bardzo źle się czuje podczas i po "ataku" kardiolog po badaniach ( holter, USG jamy brzusznej,echo itp) nic nie wykrył.A najlepiej czuje się w…
- Kilka lat temu miałam wszczepione soczewki do obu oczu.Od jakiegoś czasu pogorszyło się widzenie w lewym oku.Okulista stwierdził zmętnienie torebki i skierował na zabieg laserowy.Podczas badania lekarz przeprowadzający zabieg stwierdził,że kapsulotomia nie pomoże bo uszkodzona jest sama soczewka.Jak…
- Jak szybko po antybiotykoterapii można wykonać zabiegi botoksem I kwasem hialuronowym? Jestem leczona klindamycyna (zapalenie gardła). Ile należy odczekać od zakończenia antybiotykoterapii aby wykonać botoks i kwas hialuronowy?
- Witam, mój wynik cytologii to odczynowe zmiany komórkowe związane z zapaleniem; intensywny odczyn leukocytarny; nie stwierdzono neoplazji środnablonkowej ani nowotworu złośliwego. Co może oznaczać taki wynik? Dosyć długo męczyłam się z grzybica ale od 8miesiecy mam spokój, żadnych objawów. Czy to może…
- Potrzebuję specjalisty który pomoże mi z zespołem derealizacji/depersonalizacji, w Warszawie.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.