Dzień dobry. jestem w zwiazku z partnerką od 10 lat. ona jest bardzo atrakcyjna i w 100% w moim ty
Dzień dobry. jestem w zwiazku z partnerką od 10 lat. ona jest bardzo atrakcyjna i w 100% w moim typie. bardzo ją kocham, seks mamy doskonały. problem polega ma tym, ze od jakiegos czasu fantazjuję o trujkącie, podnieca mnie mysl o tym, ze Ona zadowala sie na moich oczach innym facetem lub inny facet masuje jej piersi. na samą myśl aż sie we mnie gotuje z oodniecenia. Czy to mozna jakoś zdefiniować i do kogo sie zgłosić. dodam, ze partnerce przeszkadzają takie fantazje z mojej strony i staram sie jej o tym nie mowic, po tym jak juz raz opowiedzialem podczas seksu o swoich myślach
4 odpowiedzi
Fantazje seksualne należą do typowych dojrzałych elementów funkcjonowania i zdrowej seksualności. Jeżeli natomiast pojawią się charakter natręctwa w obszarze fantazji, warto zgłosić się do seksuologa w celu zbadania tematyki i ustalenia funkcji danego zachowania czy fantazji. Jeśli fantazja utrudnia czerpanie satysfakcji z aktualnego życia seksualnego, warto pogłębić rozumienie tego obszaru w celu oceny, czy fantazjowanie jest realnie fantazjowaniem, czy przykrywa inną problematykę. Jednocześnie, fantazje mogą stanowić wartościowe pole do rozmowy i rozwoju seksualności w relacji seksualnej. Fantazje o trójkącie relacyjnym mogą być rozumiane różnie, w zależności od nacechowania emocjonalnego osoby fantazjującej. Istotnymi komponentami są zmienne osobowościowe oraz konflikty wewnętrzne, które mogą ujawniać się w bliskich relacjach seksualnych, szczególnie w kontekście trudności osobowościowych. W ramach fantazji można przykładowo realizować ukrytą agresję ukierunkowaną na partnerkę. Jest to jeden z wielu obszarów do ewentualnej eksploracji. Zachęcam do podjęcia indywidualnych konsultacji seksuologicznych w celu rozwiania wątpliwości. Pozdrawiam serdecznie, Tomasz Bogucki
Szanowny Panie, to, co Pan opisuje, mieści się w obszarze fantazji seksualnych i samo w sobie nie jest czymś nieprawidłowym. Fantazje o udziale osób trzecich (np. trójkąt) są dość częste i wynikają z naturalnej potrzeby intensyfikacji bodźców, ciekawości czy urozmaicenia wyobraźni seksualnej. To, że pojawia się u Pana silne pobudzenie, jest zrozumiałe na poziomie mechanizmów seksualnych. Jednocześnie kluczowe jest rozróżnienie między fantazją a realną potrzebą wprowadzenia jej w życie. Fantazje często działają właśnie dlatego, że pozostają w sferze wyobraźni – w rzeczywistości mogą wiązać się z konsekwencjami emocjonalnymi dla relacji. W Pana przypadku ważne jest to, że partnerka wyraźnie komunikuje dyskomfort – to sygnał, że dla niej przekracza to granice bezpieczeństwa. Mechanizm, który może się tu pojawiać, to poszukiwanie silniejszych bodźców i pobudzenia poprzez element „nowości” lub „ryzyka”. U części osób może to być też związane z indywidualnym stylem pobudzenia seksualnego. W niektórych przypadkach warto również uwzględnić atypowość systemu nerwowego (ADHD, ASD, AuDHD), ponieważ może ona wpływać na potrzebę intensywniejszej stymulacji. Na ten moment najważniejsze jest uszanowanie granic partnerki i niewprowadzanie presji w tym obszarze. Pomocne bywa pozostawienie fantazji w bezpiecznej formie (wewnętrznej), a równolegle budowanie bliskości i satysfakcji w relacji w sposób, który jest komfortowy dla obu stron. Jeśli fantazje zaczynają dominować lub powodują napięcie w relacji, warto przyjrzeć się im głębiej w pracy seksuologicznej – nie po to, aby je „usunąć”, ale zrozumieć ich funkcję i znaleźć sposób, który nie narusza relacji. Zapraszam do kontaktu online
Dzień dobry, dziękuję za szczere pytanie. To, co Pan opisuje – podniecenie na myśl o tym, że partnerka jest z innym mężczyzną na Pana oczach – ma nazwę: to fantazja hotwifingu, jedna z odmian szerszej kategorii tzw. cuckqueaning/cuckolding (z perspektywy mężczyzny czasem określana jako "stag"). To jedna z najczęściej opisywanych fantazji seksualnych u mężczyzn w długoletnich, udanych związkach – często pojawia się właśnie wtedy, gdy relacja i pożądanie do partnerki są silne, a nie wtedy, gdy czegoś w związku brakuje. Sama w sobie nie jest zaburzeniem ani czymś, co trzeba "leczyć" – to jeden z wielu wariantów ludzkiej seksualności. Widzę jednak w tym, co Pan pisze, coś ważniejszego niż nazwanie fantazji: Pan już raz spróbował się nią podzielić, spotkał się z dyskomfortem partnerki, i od tamtej pory nosi to Pan sam, w milczeniu. To jest dokładnie ten moment, w którym dwie potrzeby zaczynają się rozjeżdżać: - Pan potrzebuje przestrzeni, żeby ta część siebie nie była czymś wstydliwym, co trzeba ukrywać. - Partnerka potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i pewnie chce rozumieć, co ta fantazja właściwie dla Pana znaczy – czy to coś, co miałoby się wydarzyć naprawdę, czy raczej scenariusz podniecający tylko w wyobraźni. To bardzo częste nieporozumienie w parach: fantazja o dzieleniu się partnerką bywa odbierana jako sygnał "chcę cię z kimś innym" albo "nie wystarczam ci", podczas gdy u wielu mężczyzn jest dokładnie odwrotnie – wynika z silnego pożądania i dumy z atrakcyjności partnerki, a nie z chęci jej "oddania". Dlatego zamiast szukać specjalisty, który "zdefiniuje" to jako problem do rozwiązania w pojedynkę, dużo więcej może dać Państwu wspólna rozmowa z seksuologiem lub terapeutą par. Nie po to, żeby decydować, czy fantazję wcielać w życie – to osobna, dużo dalsza kwestia – ale po to, żeby w bezpiecznych warunkach móc nazwać: co ta fantazja znaczy dla Pana, co budzi niepokój u partnerki, i czy istnieje jakaś wspólna przestrzeń między "milczeniem" a "opowiadaniem o tym w trakcie seksu", która pozwoli obojgu poczuć się usłyszanym.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

