Pierwszy raz z chłopakiem mieliśmy uprawiać seks, to byłby jego pierwszy raz. Jednak pomimo erekcji,
Pierwszy raz z chłopakiem mieliśmy uprawiać seks, to byłby jego pierwszy raz. Jednak pomimo erekcji, jak przyszło do pieszczot to przez kilka dni nie mógł osiągnąć orgazmu, a podczas zakładania prezerwatywy erekcja zanikała. Czy to możliwe że nie podobam mu się na tyle żeby się mocno pobudzić? Jakie moga być przyczyny?
10 odpowiedzi
Rozpoczęcie życia seksualnego to dla mężczyzny trudny moment. Z jednej strony to olbrzymia radość, z drugiej ogromny stres. Właśnie stres powoduje, że pojawiają się kłopoty ze wzwodem. Upraszczając: kiedy działa stres, krew jest "potrzebna" w innych miejscach w organizmie niż penis. Dlatego mężczyzna może mieć erekcję, która znika w trakcie gry seksualnej lub może nie mieć tej erekcji wcale. Poza tym POWSZECHNE jest to, że moment zakładania prezerwatywy powoduje utratę erekcji. To dlatego, że mężczyzna jest wtedy skupiony na czymś innym niż partnerka i zwykle stara się to zrobić szybko. Odwraca wtedy swoją uwagę i także zaczyna się stresować. Dobrze jest, jeśli prezerwatywę zakłada mężczyźnie partnerka. A kłopot z osiągnięciem orgazmu? To także stres. Prawdopodobnie Pani partner jest skupiony przede wszystkim na tym, aby "dobrze wypaść" i to powoduje, że jego doznania nie prowadzą do orgazmu. Zatem jest Pani atrakcyjna dla swojego partnera. Po prostu jemu zależy tak bardzo, że pojawiają się trudności. Co robić? Nie zniechęcać się i próbować dalej, bez presji i oczekiwań wobec konkretnego 'wyniku'. Z czasem, gdy napięcie opada, problem zwykle sam ustępuje. Gdyby jednak tak się nie stało, zachęcam do konsultacji ze specjalistą.
Dzień dobry! Zacznę od tego, że naprawdę nie wyciągałabym z tej sytuacji wniosku, że nie podoba się Pani partnerowi wystarczająco. ;) Erekcja nie jest miernikiem atrakcyjności partnerki, podobnie jak orgazm nie jest testem tego, czy seks był udany. To, co Pani opisuje, jest szczególnie zrozumiałe w sytuacji, kiedy dla partnera miał to być pierwszy stosunek. Pobudzenie seksualne nie działa jak prosty przycisk „włącz/wyłącz”. Możemy kogoś bardzo pragnąć, być podnieceni, mieć erekcję, a jednocześnie przeżywać stres, napięcie czy ogromną presję związaną z tym, „czy wszystko zadziała”. I tutaj ciało potrafi zrobić coś bardzo ludzkiego: im bardziej próbujemy kontrolować reakcję, która z natury powinna pojawiać się spontanicznie, tym trudniej ją utrzymać. Moment zakładania prezerwatywy jest zresztą dość klasycznym przykładem. Nagle z przyjemności i kontaktu z drugą osobą uwaga przenosi się na zadanie: trzeba przerwać pieszczoty, założyć prezerwatywę, utrzymać erekcję, zaraz będzie penetracja… A jeśli w głowie pojawia się jeszcze: „Tylko żeby mi teraz nie opadł”, to mózg właśnie dostał bardzo skuteczną instrukcję, żeby zacząć obserwować i kontrolować erekcję zamiast doświadczać pobudzenia. ;) Dlatego zamiast zastanawiać się: „Czy podobam mu się wystarczająco?”, spróbowałabym potraktować pierwsze wspólne doświadczenia jako naukę swoich ciał, bez konieczności zaliczania kolejnych punktów programu: erekcja → penetracja → orgazm. Możecie się całować, dotykać, pieścić i sprawdzać, co sprawia Wam przyjemność, bez założenia, że każde spotkanie musi zakończyć się penetracją albo orgazmem. Paradoksalnie, kiedy znika presja, że „tym razem musi się udać”, ciało często zaczyna współpracować znacznie chętniej. A prezerwatywę można potraktować jako element tej zabawy, a nie techniczną przerwę przed „właściwym seksem”. Warto też wcześniej poćwiczyć jej zakładanie, żeby w sytuacji seksualnej nie było to dodatkowym zadaniem wymagającym skupienia. Partner może np. ćwiczyć zakładanie prezerwatywy w samotności najpierw (gdy jest pełna erekcja), a później przy Pani, a kolejnym krokiem, może być zakładanie prezerwatywy przez Panią. Na podstawie samego opisu pierwszych prób zdecydowanie nie traktowałabym jednak zachowania jego erekcji jako odpowiedzi na pytanie o Pani atrakcyjność. Pozdrawiam i życzę dużo przyjemności, MR
To naturalne i powszechne zjawisko, tak się może zdarzać przy zaprzestaniu stymulacji penisa, a czynność zakładania prezerwatywy może być mniej podniecająca. Na pewno nie musi oznaczać, że partnerka jest nieatrakcyjna, lub się nie podoba. Po więcej pytań zapraszam na konsultacje.
Dzień dobry. Prawdopodobną przyczyną sytuacji, którą Pani opisuje, był stres chłopaka z powodu właśnie jego debiutu we współżyciu. Jak rozumiem, to był jego, nie Pani debiut, w związku z czym Pani chłopak mógł się denerwować czy dobrze "wypadnie", czy spełni Pani oczekiwania, czy będzie Pani z niego zadowolona, etc. W takiej sytuacji zwiększone zdenerwowanie może powodować osłabienie podniecenia, skutkujące trudnością lub brakiem możliwości osiągnięcia orgazmu, a jeszcze większe zdenerwowanie powoduje osłabienie / zanik erekcji. Określa się to jako problemy z erekcją na tle psychogennym - czyli, że źródło problemu nie ma charakteru medycznego/biologicznego, ale psychiczny. Kluczowa w tej sytuacji jest Pani reakcja - jeśli okazała Pani zaskoczenie, rozczarowanie, złość - problem może się nasilać, bowiem partner zacznie nakładać na siebie presję sprostania temu zadaniu, tym samym wywołując jeszcze większy stres i jeszcze większe problemy z erekcją. Sugerowałbym wizytę u seksuologa, lub psychoseksuologa, który mógłby obojgu Państwu przybliżyć zagadnienie męskiej, jak i damskiej seksualności. Na koniec uspokajająca Panią uwaga - często młodzi mężczyźni tracą erekcję w sytuacji intymnej nie dlatego, że partnerka nie jest atrakcyjna - wręcz przeciwnie - jej atrakcyjność może powodować niepokój mężczyzny czy jest w stanie sprostać oczekiwaniom tak atrakcyjnej kobiety. Ten niepokój, to właśnie stres, a jak już pisałem - powoduje on osłabienie podniecenia, a w efekcie, osłabienie erekcji. Pozdrawiam. Maciej Rutkowski
Dzień dobry, w przypadku inicjacji seksualnej, stres często bywa czynnikiem, który wpływa na trudności z osiągnięciem orgazmu czy erekcji. W tym przypadku zalecałabym wyrozumiałość w stosunku do partnera i cierpliwość w budowaniu Waszej relacji seksualnej. Skoro dochodzi między Wami do zbliżeń, to przyczyna raczej nie tkwi w tym, że mu się Pani nie podoba - a wynika ze stresu związanego z początkami aktywności seksualnej.
Witam, Pierwszy stosunek bywa bardzo stresujący. Czasem w jego wyniku są problemy z osiągnięciem erekcji, osiągnięciem orgazmu czy utrzymaniem erekcji. Być może trzeba dać sobie jeszcze czasu, bezpieczeństwa. Im mniej presji tym lepiej dla seksualności. Pomocna bywa także rozmowa. Pozdrawiam
Dzień dobry, opisana przez Panią sytuacja nie musi mieć żadnego związku z Pani atrakcyjnością. Trudności z utrzymaniem erekcji czy osiągnięciem orgazmu podczas pierwszych doświadczeń seksualnych zdarzają się dość często. Pierwsze zbliżenia mogą wiązać się z napięciem, stresem czy niepewnością, szczególnie jeśli jest to dla partnera pierwsze doświadczenie seksualne. W takich sytuacjach może zdarzyć się, że mimo początkowego pobudzenia erekcja stopniowo zanika. Zakładanie prezerwatywy również może być takim momentem ponieważ wiąże się z przerwaniem pieszczot i zmianą rodzaju stymulacji, co czasem prowadzi do chwilowego spadku pobudzenia. Także nieosiągnięcie orgazmu podczas pierwszych prób współżycia nie musi oznaczać, że dzieje się coś niepokojącego. Na przebieg reakcji seksualnej wpływa wiele czynników, między innymi stres, napięcie, rodzaj stymulacji oraz poczucie swobody i bezpieczeństwa podczas zbliżenia. Dlatego nie warto na podstawie tej sytuacji oceniać własnej atrakcyjności ani doszukiwać się w niej informacji o tym, jak partner Panią postrzega. Jego reakcja seksualna w tej sytuacji może wynikać przede wszystkim z emocji i okoliczności związanych z pierwszym doświadczeniem. Ważne może być również, aby rozmawiali Państwo ze sobą o swoich odczuciach i doświadczeniach związanych ze zbliżeniami. Wzajemne wsparcie, otwartość i danie sobie czasu na poznanie własnych potrzeb mogą pomóc w budowaniu większego poczucia swobody podczas kolejnych doświadczeń. Jeśli jednak trudności z utrzymaniem erekcji będą regularnie pojawiały się również podczas kolejnych zbliżeń, warto w tej sprawie skonsultować się z seksuologiem. Pozdrawiam serdecznie
Witam. Możliwy jest czynnik stresu u niego (jest ro nowa sytuacja dla Państwa). Najlepiej porozmawiać z chłopakiem na spokojnie o tym.
Dzień dobry, opisywane trudności nie muszą oznaczać, że nie jest Pani atrakcyjna dla partnera. Problemy z utrzymaniem erekcji czy osiągnięciem orgazmu mogą mieć różne podłoże, a szczególnie podczas pierwszych doświadczeń seksualnych istotną rolę mogą odgrywać stres, napięcie, lęk przed oceną czy presja związana z oczekiwaniami. Zachęcam do konsultacji z psychologiem seksuologiem, podczas której będzie można przyjrzeć się możliwym przyczynom tych trudności, lepiej zrozumieć mechanizmy reakcji seksualnych oraz poszukać sposobów na budowanie satysfakcjonującego życia seksualnego.
Dzień dobry, dobrze, że Pani o to pyta, bo pierwsze zbliżenia rzadko przebiegają tak, jak w wyobrażeniach. Z tego, co Pani opisuje, nie wynika, że chodzi o brak atrakcyjności. Przy pierwszych doświadczeniach seksualnych bardzo częste są silny stres, presja, by „wszystko się udało”, i skupianie się na tym, jak się wypada. Takie napięcie potrafi osłabić erekcję i utrudnić orgazm, nawet przy dużym pociągu do partnerki. Zakładanie prezerwatywy to dla wielu osób moment przerwy i rozproszenia, w którym podniecenie spada. Dlatego dobrze jest wcześniej poćwiczyć jej zakładanie w spokojnej sytuacji. Znaczenie mogą mieć też zmęczenie, alkohol, nawyki związane z masturbacją czy po prostu brak doświadczenia. Najbardziej pomaga zdjęcie presji z samego stosunku. Mogą Państwo dawać sobie czas na wspólne poznawanie się, pieszczoty i bliskość bez celu, a o odczuciach rozmawiać życzliwie, bez oceniania. Warto pamiętać, że oboje mają prawo w każdej chwili się zatrzymać lub zrezygnować, a seks powinien odbywać się tylko wtedy, gdy oboje naprawdę tego chcą. Jeśli trudności będą się utrzymywać, partner może skonsultować się z urologiem lub seksuologiem. Jeśli poczuje Pani taką potrzebę, zapraszam na konsultację, także online. Pozdrawiam
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




