Dzień dobry, jestem mamą chłopca który w styczniu skończy 2 lata. Niepokoi mnie jego zachowanie i za

2 odpowiedzi
Dzień dobry, jestem mamą chłopca który w styczniu skończy 2 lata. Niepokoi mnie jego zachowanie i zastanawiam się czy ma to związek z buntem dwulatka czy może z lękiem separacyjnym. Syn od września zaczął uczęszczać do żłobka, początkowo chodził na 3 h aby oswoić się z nową sytuacją. Niestety często chorował, więc był raptem kilka razy. Listopad okazał się dla nas szczęśliwszy, bo dziecko chodzi nieprzerwanie od 2 tygodni. Za każdym razem kiedy widzi budynek to płacze, ale finalnie bez większych protestów wchodzi sam na salę i po chwili płaczu nie słychać. Panie w żłobku twierdzą, że jest coraz lepiej i nie mam powodów do niepokoju. Dziecko zjada posiłki i chodzi na drzemkę. Jest odbierany przez babcię po 6 godzinach z którą spędza czas do powrotu taty z pracy. I tutaj pojawia się problem, w momencie kiedy babcia ma wychodzić z naszego domu dziecko dostaje histerii. Nie chce jej puścić, a jak już wyjdzie to zazwyczaj stoi przy drzwiach i płacze. Po jakiś 20 min się uspokaja. Gdy ja wrócę z pracy jest podobnie, nie pozwala mi iść pod prysznic, kontroluje czy jestem. Był już taki moment kilka miesięcy temu, że zachowywał się podobnie, ale minęło mu to. Dodatkowo widzę pogorszenie w jego zachowaniu, a mianowicie rzuca zabawkami, denerwuje się gdy mu coś nie wyjdzie, często wymusza coś płaczem i krzykiem, nie chcę dać przebrać pampersa, kiedy chcemy go wykąpać to często histeryzuje i nie da się go włożyć do wody, wygina się cały i płacze, więc zdarza się że musimy zrezygnować z kąpieli. Staram się być spokojna i opanowana, wszystko dokładnie tłumaczyć tak aby zrozumiał, ale też już mi zaczyna na to brakować sił i cierpliwości. Zauważyłam, że często w nocy się kręci co skutkuje tym, że rano jest niewyspany i rozdrażniony. Gdy w weekend jest w domu potrafi spać w ciągu dnia nawet z 2/3 godziny, w żłobku śpi ok 1 h, więc zastanawiam się czy to też nie ma związku z jego niewyspaniem. A może takie zachowanie to przez żłobek i oswajaniem się do nowego miejsca w którym nie ma rodziców ? Bardzo proszę o jakieś cenne rady i wskazówki.
mgr Magda Kasprzyk
Psychoterapeuta, Psycholog, Psycholog dziecięcy
Oborniki Śląskie

Zachowanie Twojego syna może być związane z trudnościami adaptacyjnymi w żłobku oraz lękiem separacyjnym. Ważne jest, abyś kontynuowała rozmowy z personelem żłobka, aby uzyskać pełniejsze zrozumienie sytuacji. Dodatkowo, warto skonsultować się z pedagogiem lub psychologiem dziecięcym, którzy mogą pomóc zidentyfikować źródło stresu i zaproponować strategie radzenia sobie z nim. Upewnij się również, że zapewniasz dziecku spokojne warunki snu, co może wpłynąć pozytywnie na jego zachowanie. W razie dalszych obaw, rozważ konsultację z lekarzem dziecięcym w celu wykluczenia ewentualnych problemów zdrowotnych.
Znajdź eksperta
mgr Sylwia Kowalczyk
Psycholog, Psycholog dziecięcy
Piła
Dzień dobry. Patrząc na Pani opis jako psycholog, widzę dziecko, które jest po prostu skrajnie zmęczone i przebodźcowane zmianami. To, co Pani bierze za bunt lub lęk, to najprawdopodobniej efekt „odroczenia emocji” – syn w żłobku bardzo się stara być dzielny, zjada posiłki i współpracuje, ale robi to ogromnym kosztem energii. Kiedy wraca do domu, do bezpiecznych osób (mamy i babci), jego system nerwowy w końcu „puszcza” i wyrzuca z siebie całe nagromadzone napięcie. Stąd te histerie przy wychodzeniu babci czy Pani wyjściu do łazienki – on po prostu panicznie boi się utraty kolejnej bliskiej osoby po tym, jak rano zostaje w żłobku. Dodatkowo kluczowy jest tu brak snu: różnica między godzinną drzemką w placówce a trzema godzinami w domu jest dla dwulatka przepaścią. Niewyspane dziecko traci biologiczną zdolność do panowania nad złością, dlatego rzuca zabawkami, krzyczy i stawia opór przy kąpieli czy pieluszce. To nie jest złośliwość ani wymuszanie, tylko krzyk przeciążonego organizmu, który nie ma już siły na żadne dodatkowe bodźce, jak woda czy dotyk przy przewijaniu.
Moja rada jest prosta: proszę na razie odpuścić długie tłumaczenia, bo w emocjach dwulatek i tak ich nie słyszy. Najważniejszy jest teraz spokój i „tankowanie bliskości” po powrocie ze żłobka – chociaż 15 minut wspólnego leżenia czy przytulania bez żadnych rozpraszaczy. Jeśli syn histeryzuje przy kąpieli, proszę z niej zrezygnować i przemyć go tylko myjką; uniknięcie awantury wieczorem jest ważniejsze dla jego snu niż idealna czystość. W weekendy proszę pozwalać mu odsypiać tyle, ile potrzebuje, bo to regeneruje jego układ nerwowy. Przy wyjściu babci warto wprowadzić krótki, stały rytuał (np. wspólne machanie przez okno), ale przede wszystkim zaakceptować, że ten płacz to pożegnanie z poczuciem bezpieczeństwa, które po chwili minie. To trudny etap adaptacji połączony z naturalnym skokiem rozwojowym, który wyciszy się, gdy syn poczuje, że rytm dnia jest stały i przewidywalny.

Podobne pytania

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.

Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.