Dzień dobry Gdy miałem 3 lata zmarł mój tata, od poczatku nie mogłem jakoś tego znieść, miałem kosz
Dzień dobry Gdy miałem 3 lata zmarł mój tata, od poczatku nie mogłem jakoś tego znieść, miałem koszmary i przewidzenia, potem to odeszło na jakiś czas w wieku 14 lat zaczęły się pojawiać myśli, że to może moja wina. Teraz mam 17 lat i od około dwóch lat zaczęły pojawiać się u mnie poczucia winy za rzeczy na które wpływu nie mam i nie miałem, po prostu uważam, że wszystko co złe przytrafiło się bliskim mi osobą jest moją winą. W tamtym okresie przestałem wychodzić z domu, wychodzenie ograniczało się tylko wyjściamy do szkoły i sklepu. Zacząłem tez bardziej myśleć o sobie, kim jestem. Przez kilka miesięcy odrzucałem od siebie myśl, że moge byc biseksualny, ale od około roku sądzę, że jestem biseksualny i gdy myślę o mojej orientacji uważam, że jestem śmieciem, podobają mi się mężczyźni i kobiety, ale gdy pomyślę tylko, że zawiódłbym moją mamę gdybym powiedział jej kim jestem to nie chcę mi się żyć. Gdy miałem 9 lat usłyszałem od mamy słowa "Nie bądź nigdy pedałem" wtedy stwierdziłem, że to głupie, że wolę dziewczyny, ale jednak. W wieku 15 lat po raz kolejny usłyszałem te słowa, gdy w filmie pojawił się wątek homoseksualny, tym razem już wiedziałem kim jestem, ale nie chciałem dać po sobie nic poznać. Do tego wszystkiego doszły lęki szkolne, po skończeniu podstawówki poszedłem do technikum, od pierwszego dnia wiedziałem, że nie chcę tam iść poznawać nowych ludzi, nic. Przed i w trakcie szkoły towarzyszy mi duży stres, nie jestem w stanie powiedziec tak naprawdę przed czym nie jestem wysmiewany ani nic. Nie chcę mi się wychodzić z domu nigdzie najchętniej bym zasnął i się już nie obudził. Robiłem dużo testów na orientację czy depresję w każdym teście wychodziło, że jestem biseksualny oraz, że mam objawy ciężkiej depresji. Nie ufam za bardzo testom internetowym, ale co do orientacji jestem pewien. Mają Państwo pomysł co może być ze mną nie tak? Oprócz tego, że jestem innej orientacji. Nie chciałbym teraz wybierać się do psychologa bo z tego co wiem potrzebny jest do tego rodzic, a według mojej mamy nastolatkowie nie mają problemów. Dziękuje
5 odpowiedzi
Witam serdecznie, każdy człowiek niezależnie od wieku miewa trudności i problemy. Ma prawo do tego, by szukać wsparcia - także u psychologa. Piszesz o tym, iż jesteś biseksualny - nie ma w tym nic niewłaściwego, złego. Nie wybieramy orientacji seksualnej, w okresie młodzieńczym ją odkrywamy. Istotna jest kwestia akceptacji - w tym samoakceptacji. Rozumiem, że nie jest Ci łatwo - gdyż środowisko ludzi bliskich nie akceptuje inności (innej orientacji niż heteroseksualna). Ważne jest to, abyś to Ty akceptował i kochał siebie - nie tracąc nadziei na uzyskanie zrozumienia przez najbliższych. Co więcej, piszesz o tym, jak się obecnie czujesz - diagnoza rzeczywiście wymaga konsultacji psychologa lub psychoterapeuty, może ją postawić także lekarz psychiatra. Wizyta taka wymaga wiedzy i zgody rodziców. Proponuję rozważyć rozmowę z Mamą. Opowiedzenie jej o tym, co czujesz i jak się czujesz (obniżony nastrój, brak chęci podtrzymywania kontaktów z rówieśnikami itd.wskazują na zaburzenie depresyjno-lękowe) może sprawić, że Mama uświadomi sobie - że nastolatki też miewają problemy. Kiedyś także była w Twoim wieku i zapewne pamięta swoje nastoletnie problemy (np. związane z dojrzewaniem itd.). Co szkodzi spróbować? Nie zakładaj od razu, że Mama Cię nie zrozumie, ale spróbuj szczerej i spokojnej rozmowy. Oczywiście - powiesz jej tyle, ile chcesz. Życzę powodzenia. Z poważaniem,
Dzień dobry! Wbrew temu co sądzi mama nastolatkowie mają problemy, a nie rozwiązane mogą prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji. Orientacja biseksualna nie jest chorobą ani zaburzeniem. Jest to zdrowy wariant rozwoju seksualnego człowieka. To co stało się Pana tacie musiało być niezmiernie ciężkim przeżyciem, ale musi Pan zrozumieć, że to nie Pana wina. Zrozumienie tego, poczucie winy, lęki a także podejrzenie depresji wymagają pilnej konsultacji psychologicznej lub psychoterapeutycznej, a następnie podjęcia decyzji o dalszym leczeniu. Jeżeli nie może Pan skorzystać z pomocy psychologa na miejscu, proszę spróbować skorzystać z Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży -czynny całodobowo lub Telefonu Zaufania Młodych - czynny od poniedziałku do piątku od 12 - 20. Numery znajdzie Pan w wyszukiwarce Google jako jedne z pierwszych, nie mogę podać ich tutaj ponieważ regulamin portalu zabrania umieszczania numerów kontaktowych. Pozdrawiam!
Dzień dobry, dziękuję, że podzieliłeś się swoją historią. To, co przeżywasz wymaga ogromnej odwagi, by o tym mówić. Wyrażasz wiele emocji i myśli, które są zupełnie naturalne, biorąc pod uwagę wszystkie trudności, z jakimi się borykasz. Pamiętaj, że nie jesteś sam w tym, co przeżywasz, i zasługujesz na zrozumienie oraz wsparcie. Zmiany i przepracowanie trudnych emocji to proces, który wymaga czasu, ale warto podjąć tę drogę.
Dzień dobry, czytając Pana wiadomość mam wrażenie, że od wielu lat nosi Pan w sobie bardzo dużo samotności, lęku i poczucia winy. Zwróciło moją uwagę, że obwinia się Pan za wiele trudnych wydarzeń, mimo że sam pisze Pan, iż nie miał na nie wpływu. Śmierć rodzica w dzieciństwie jest bardzo trudnym doświadczeniem i często pozostawia ślad na wiele lat. Poczucie winy, wycofanie, obniżony nastrój czy trudności w relacjach nie świadczą o tym, że „coś jest z Panem nie tak”, ale mogą być sygnałem, że od dłuższego czasu zmaga się Pan z dużym cierpieniem emocjonalnym. Mam również wrażenie, że dużo niepokoju budzi w Panu temat orientacji seksualnej. Sama orientacja nie jest zaburzeniem ani chorobą. Natomiast lęk, wstyd, obawa przed oceną czy odrzuceniem mogą powodować ogromne napięcie i sprawiać, że człowiek zaczyna bardzo surowo oceniać samego siebie. Opisuje Pan także objawy, które mogą wskazywać na znaczne przeciążenie psychiczne i obniżony nastrój. W takiej sytuacji rozmowa z psychologiem byłaby dobrym krokiem. Warto wiedzieć, że osoby niepełnoletnie również mogą otrzymać pomoc psychologiczną, a pierwszym krokiem może być rozmowa z pedagogiem lub psychologiem szkolnym albo inną zaufaną osobą dorosłą. Najbardziej chciałabym, aby zapamiętał Pan jedno: to, że jest Panu dziś bardzo trudno, nie oznacza, że coś jest z Panem nie tak. Życzę Panu dużo życzliwości dla samego siebie i odwagi do szukania wsparcia
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




