Dzień dobry… Choruję na zaburzenia lękowe i hipochondrię. Moje zaburzenia od samego głównie skupia
1
odpowiedzi
Dzień dobry…
Choruję na zaburzenia lękowe i hipochondrię. Moje zaburzenia od samego głównie skupiały się na lęku przed chorobami neurologicznymi a najbardziej to padaczką. Od czerwca biore leki SSRI, po których miewam bardzo dziwne, często realistyczne sny, których fragmenty przypominają mi się w ciągu dnia. Jestem w stanie przywołać to myślami oraz nasila się to, gdy się na tym skupiam. W momencie , którym jestem w pracy zazwyczaj mi się to nie przypomina. Moja psychiatra powiedziała, że jest to normalne w zaburzeniu tymbardziej po lekach SSRI, ale ja jej w to nie wierzę. Dodam, że nie mam żadnych objawów neurologicznych.
Choruję na zaburzenia lękowe i hipochondrię. Moje zaburzenia od samego głównie skupiały się na lęku przed chorobami neurologicznymi a najbardziej to padaczką. Od czerwca biore leki SSRI, po których miewam bardzo dziwne, często realistyczne sny, których fragmenty przypominają mi się w ciągu dnia. Jestem w stanie przywołać to myślami oraz nasila się to, gdy się na tym skupiam. W momencie , którym jestem w pracy zazwyczaj mi się to nie przypomina. Moja psychiatra powiedziała, że jest to normalne w zaburzeniu tymbardziej po lekach SSRI, ale ja jej w to nie wierzę. Dodam, że nie mam żadnych objawów neurologicznych.
Dzień dobry, opisywane objawy (bardzo realistyczne sny) są częste u osób z zaburzeniami lękowymi i hipochondrią, szczególnie w trakcie leczenia lekami z grupy SSRI. Leki te wpływają na fazę snu REM, co sprawia, że sny są bardziej wyraziste i łatwiej je zapamiętać.
To, że potrafi Pani przywołać te obrazy myślami, a także że nasilają się, gdy się na nich Pani skupia, i że znikają w pracy lub gdy jest Pani czymś zajęta, bardzo wyraźnie przemawia za mechanizmem lękowym, a nie neurologicznym. W chorobach neurologicznych czy padaczce objawy pojawiają się nagle, bez kontroli i nie ustępują pod wpływem rozproszenia uwagi.
Brak jakichkolwiek objawów neurologicznych dodatkowo potwierdza, że nie jest to choroba układu nerwowego. Trudność w uwierzeniu w uspokajające wyjaśnienia lekarza jest niestety częścią hipochondrii i lęku — im bardziej skupiamy się na lękach (np. o zdrowie, możliwość występowania poważnej choroby), tym bardziej prawdopodobne się wydają. Warto kontynuować leczenie i pracę terapeutyczną nad lękiem; jeśli objawy są bardzo uciążliwe, można omówić z psychiatrą ewentualną modyfikację leczenia.
To, że potrafi Pani przywołać te obrazy myślami, a także że nasilają się, gdy się na nich Pani skupia, i że znikają w pracy lub gdy jest Pani czymś zajęta, bardzo wyraźnie przemawia za mechanizmem lękowym, a nie neurologicznym. W chorobach neurologicznych czy padaczce objawy pojawiają się nagle, bez kontroli i nie ustępują pod wpływem rozproszenia uwagi.
Brak jakichkolwiek objawów neurologicznych dodatkowo potwierdza, że nie jest to choroba układu nerwowego. Trudność w uwierzeniu w uspokajające wyjaśnienia lekarza jest niestety częścią hipochondrii i lęku — im bardziej skupiamy się na lękach (np. o zdrowie, możliwość występowania poważnej choroby), tym bardziej prawdopodobne się wydają. Warto kontynuować leczenie i pracę terapeutyczną nad lękiem; jeśli objawy są bardzo uciążliwe, można omówić z psychiatrą ewentualną modyfikację leczenia.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.