Dlaczego jako 23 latek mam dziecięcy wygląd i każdy daje mi 13-14 lat. Mam też problemy hormonalne.
1
odpowiedzi
Dlaczego jako 23 latek mam dziecięcy wygląd i każdy daje mi 13-14 lat.
Mam też problemy hormonalne.
Lecz czy to w tym problem?
Czy da się coś z tym zrobić?
Ja wiem że na starość to będzie dobrze wyglądać tylko jako młody dorosły wyglądając na dziecko to trochę słabo.
Mam też problemy hormonalne.
Lecz czy to w tym problem?
Czy da się coś z tym zrobić?
Ja wiem że na starość to będzie dobrze wyglądać tylko jako młody dorosły wyglądając na dziecko to trochę słabo.
Dzień dobry.
To, że Pan, jako 23 letni mężczyzna jest konsekwentnie oceniany na 13-14 lat, najczęściej wynika z tego, że jeden lub kilka biologicznych „znaczników dorosłości” nie rozwinęło się u Pana typowo. U mężczyzny o wyglądzie decydują przede wszystkim androgeny, czyli głównie testosteron i jego pochodne, a także tempo dojrzewania osi podwzgórze przysadka jądra, proporcje ciała, skład masy ciała, owłosienie, barwa głosu, rozkład tkanki tłuszczowej, rozwój mięśni i zarostu. Czy problemy hormonalne mogą być przyczyną.?Tak i to bardzo często. Najbardziej „klasyczny” mechanizm to niedobór testosteronu, czyli hipogonadyzm. Gdy testosteronu jest za mało albo tkanki słabo na niego reagują, twarz pozostaje bardziej chłopięca, zarost jest skąpy, masa mięśniowa rośnie wolniej, sylwetka bywa drobna, a dojrzewanie płciowe może być niepełne lub opóźnione. Czasem problem leży w samych jądrach, a czasem „wyżej”, w przysadce lub podwzgórzu, które nie wysyłają prawidłowych sygnałów do jąder.
Drugim częstym tłem jest przewlekle obniżony poziom androgenów z powodu nadmiernej masy tłuszczowej, insulinooporności, przewlekłego stresu, niedoboru snu, bardzo restrykcyjnej diety lub przetrenowania. Tkanka tłuszczowa potrafi zwiększać przemianę testosteronu do estradiolu, co daje bardziej młodzieńczy, mniej „męski” fenotyp, czasem z tkliwością piersi lub ginekomastią. Do tego dochodzą zaburzenia tarczycy, hiperprolaktynemia oraz rzadziej niedobór hormonu wzrostu lub choroby przewlekłe, które „zabierają” energię organizmu z osi rozrodczej.
Są też przyczyny rozwojowe. Niektórzy mężczyźni mają konstytucjonalnie opóźnione dojrzewanie, ale w wieku 23 lat zwykle już widać, czy dojrzewanie rzeczywiście się domknęło. Jeżeli nie, trzeba to traktować diagnostycznie, a nie jako wariant urody.
Co da się z tym zrobić. W większości przypadków da się dużo, ale dopiero gdy dokładnie ustali się mechanizm. W endokrynologii nie leczy się „wyglądu”, tylko konkretną oś hormonalną i jej przyczynę. Po skutecznym leczeniu tła hormonalnego często poprawia się zarost, skład ciała, masa i siła mięśniowa, libido, energia, a z czasem także rysy twarzy i ogólne wrażenie dojrzałości, bo tkanki zaczynają reagować jak u dorosłego mężczyzny.
Jak wygląda sensowna, naukowa diagnostyka w Pana sytuacji. Kluczowe jest ustalenie, czy zakończył Pan dojrzewanie płciowe i czy Pana organizm ma prawidłową ekspozycję na androgeny. Najbardziej podstawowy zestaw to poranny testosteron całkowity, SHBG i wyliczenie testosteronu wolnego, do tego LH i FSH, prolaktyna, TSH i FT4. W zależności od obrazu często warto dołączyć estradiol, DHEA S, morfologię krwi, próby wątrobowe, profil lipidowy, glukozę i insulinę na czczo. Jeżeli podejrzewa się przyczynę przysadkową, rozważa się IGF 1 oraz badanie obrazowe przysadki, zwłaszcza gdy współistnieją bóle głowy, zaburzenia widzenia, wyraźna hiperprolaktynemia albo bardzo niskie LH i FSH przy niskim testosteronie.
Równie ważne jak badania krwi jest badanie kliniczne. W praktyce trzeba ocenić wzrost, proporcje ciała, owłosienie twarzy i ciała, rozwój mięśni, ewentualną ginekomastię, objętość jąder, historię dojrzewania, libido, erekcje poranne, płodność, a także leki i suplementy, bo część z nich realnie obniża testosteron lub podnosi prolaktynę.
Jeżeli przyczyną jest hipogonadyzm, leczenie zależy od tego, czy Pan planuje w najbliższym czasie ojcostwo. To bardzo ważne, ponieważ klasyczna terapia testosteronem może pogarszać płodność, a wtedy wybiera się inne strategie. Jeżeli tłem jest insulinooporność i nadmiar tkanki tłuszczowej, często największą różnicę robi dobrze ułożony plan redukcji masy ciała, sen i trening oporowy, bo to potrafi naturalnie podnieść testosteron i zmienić fenotyp. Jeśli winna jest prolaktyna lub tarczyca, ich wyrównanie bywa przełomowe.
Jeżeli poda Pan kilka konkretów, można to ułożyć bardzo precyzyjnie. Chodzi o wzrost i masę ciała, wiek rozpoczęcia dojrzewania, czy ma Pan zarost, jak wygląda libido i poranne erekcje, czy występuje ginekomastia, oraz jakie dokładnie „problemy hormonalne” już stwierdzono w badaniach. Na tej podstawie da się zbudować logiczny, krótki plan diagnostyczny i sensowną strategię leczenia, bez błądzenia.
Pozdrawiam serdecznie
Marek Derkacz
To, że Pan, jako 23 letni mężczyzna jest konsekwentnie oceniany na 13-14 lat, najczęściej wynika z tego, że jeden lub kilka biologicznych „znaczników dorosłości” nie rozwinęło się u Pana typowo. U mężczyzny o wyglądzie decydują przede wszystkim androgeny, czyli głównie testosteron i jego pochodne, a także tempo dojrzewania osi podwzgórze przysadka jądra, proporcje ciała, skład masy ciała, owłosienie, barwa głosu, rozkład tkanki tłuszczowej, rozwój mięśni i zarostu. Czy problemy hormonalne mogą być przyczyną.?Tak i to bardzo często. Najbardziej „klasyczny” mechanizm to niedobór testosteronu, czyli hipogonadyzm. Gdy testosteronu jest za mało albo tkanki słabo na niego reagują, twarz pozostaje bardziej chłopięca, zarost jest skąpy, masa mięśniowa rośnie wolniej, sylwetka bywa drobna, a dojrzewanie płciowe może być niepełne lub opóźnione. Czasem problem leży w samych jądrach, a czasem „wyżej”, w przysadce lub podwzgórzu, które nie wysyłają prawidłowych sygnałów do jąder.
Drugim częstym tłem jest przewlekle obniżony poziom androgenów z powodu nadmiernej masy tłuszczowej, insulinooporności, przewlekłego stresu, niedoboru snu, bardzo restrykcyjnej diety lub przetrenowania. Tkanka tłuszczowa potrafi zwiększać przemianę testosteronu do estradiolu, co daje bardziej młodzieńczy, mniej „męski” fenotyp, czasem z tkliwością piersi lub ginekomastią. Do tego dochodzą zaburzenia tarczycy, hiperprolaktynemia oraz rzadziej niedobór hormonu wzrostu lub choroby przewlekłe, które „zabierają” energię organizmu z osi rozrodczej.
Są też przyczyny rozwojowe. Niektórzy mężczyźni mają konstytucjonalnie opóźnione dojrzewanie, ale w wieku 23 lat zwykle już widać, czy dojrzewanie rzeczywiście się domknęło. Jeżeli nie, trzeba to traktować diagnostycznie, a nie jako wariant urody.
Co da się z tym zrobić. W większości przypadków da się dużo, ale dopiero gdy dokładnie ustali się mechanizm. W endokrynologii nie leczy się „wyglądu”, tylko konkretną oś hormonalną i jej przyczynę. Po skutecznym leczeniu tła hormonalnego często poprawia się zarost, skład ciała, masa i siła mięśniowa, libido, energia, a z czasem także rysy twarzy i ogólne wrażenie dojrzałości, bo tkanki zaczynają reagować jak u dorosłego mężczyzny.
Jak wygląda sensowna, naukowa diagnostyka w Pana sytuacji. Kluczowe jest ustalenie, czy zakończył Pan dojrzewanie płciowe i czy Pana organizm ma prawidłową ekspozycję na androgeny. Najbardziej podstawowy zestaw to poranny testosteron całkowity, SHBG i wyliczenie testosteronu wolnego, do tego LH i FSH, prolaktyna, TSH i FT4. W zależności od obrazu często warto dołączyć estradiol, DHEA S, morfologię krwi, próby wątrobowe, profil lipidowy, glukozę i insulinę na czczo. Jeżeli podejrzewa się przyczynę przysadkową, rozważa się IGF 1 oraz badanie obrazowe przysadki, zwłaszcza gdy współistnieją bóle głowy, zaburzenia widzenia, wyraźna hiperprolaktynemia albo bardzo niskie LH i FSH przy niskim testosteronie.
Równie ważne jak badania krwi jest badanie kliniczne. W praktyce trzeba ocenić wzrost, proporcje ciała, owłosienie twarzy i ciała, rozwój mięśni, ewentualną ginekomastię, objętość jąder, historię dojrzewania, libido, erekcje poranne, płodność, a także leki i suplementy, bo część z nich realnie obniża testosteron lub podnosi prolaktynę.
Jeżeli przyczyną jest hipogonadyzm, leczenie zależy od tego, czy Pan planuje w najbliższym czasie ojcostwo. To bardzo ważne, ponieważ klasyczna terapia testosteronem może pogarszać płodność, a wtedy wybiera się inne strategie. Jeżeli tłem jest insulinooporność i nadmiar tkanki tłuszczowej, często największą różnicę robi dobrze ułożony plan redukcji masy ciała, sen i trening oporowy, bo to potrafi naturalnie podnieść testosteron i zmienić fenotyp. Jeśli winna jest prolaktyna lub tarczyca, ich wyrównanie bywa przełomowe.
Jeżeli poda Pan kilka konkretów, można to ułożyć bardzo precyzyjnie. Chodzi o wzrost i masę ciała, wiek rozpoczęcia dojrzewania, czy ma Pan zarost, jak wygląda libido i poranne erekcje, czy występuje ginekomastia, oraz jakie dokładnie „problemy hormonalne” już stwierdzono w badaniach. Na tej podstawie da się zbudować logiczny, krótki plan diagnostyczny i sensowną strategię leczenia, bez błądzenia.
Pozdrawiam serdecznie
Marek Derkacz
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.