Czy jestem przesadnie zazdrosna o mojego partnera?
Witam Serdecznie. Choruję na chorobliwą zazdrość czy poczucie niskiej wartości siebie? Jestem w półrocznym związku po uprzednim rozwodzie i mam taki problem, że ciągle węszę zdradę ze strony mojego faceta. Twierdzi, że nie daje mi powodów, ale nie rozstaje się z telefonem nawet na chwilę. Była taka sytuacja, że weszłam do pokoju, a on ukrył telefon, pytam co tam oglądasz odpowiedział - nie ważne, to moja prywatność”. Takie sytuacje zdarzają się często i ciągle coś pisze, pytam z kim? , a on odpowiada z kolegami”. Wiem też, że jego przyjaciel mający rodzinę często dopuszcza się zdrady i boje się, że mój facet robi to samo. Bardzo dużo ze sobą rozmawiają i opowiada mu różne sytuacje. Nie wiem czy to moja obsesja czy tylko jakieś moje chore wymysły nie mające podstaw. Biorę już tabletki uspokajające, bo jak widzę, że ok 18 znowu dzwoni jego przyjaciel, aby pewnie się pochwalić to mnie trzęsie. Proszę o jakąkolwiek odpowiedz. Pozdrawiam.
7 odpowiedzi
Z jednej strony ciągłe chowanie telefonu może niepokoić i rozumiem Pani obawy. Z drugiej strony sporo osób rzeczywiście traktuje zaglądanie do telefonu jako naruszenie prywatności. Może warto po prostu szczerze pogadać z partnerem i powiedzieć o swoich obawach? To, że kolega Pani partnera zdradza to nie znaczy, że i Pani partner musi zdradzać... Nie warto psuć związku dlatego, że jakiś kumpel ma kiepskie pomysły. Kontrolowanie telefonu, laptopa itd. nie daje uspokojenia na długo - pojawiają się myśli, że może jednak coś się przegapiło i niepokój pojawia się od nowa. Pozdrowienia!
Witam, Pisze Pani o podejrzeniach względem partnera, ale trudno jest diagnozować na podstawie krótkiego opisu. Z Pani opisu wynika jednak, że nie czuje się pani w związku bezpiecznie. Trudno powiedzieć czy wynika to z Pani wcześniejszych przeżyć czy z innych powodów, trudno też określić czy pani niepokoje mają realne przesłanki, czy wynikają raczej z Pani lęków. Jest jednak coś co sprawia, że cierpi Pani, więc może warto przyjrzeć się temu w gabinecie terapeuty? Pozdrawiam Dorota Rychter
Dzień dobry, jednym z najważniejszych fundamentów udanego związku jest zaufanie, dlatego trudno być w nim w pełni, jeżeli tego zaufania brakuje. Każdy związek również wyznacza sobie swoje granice tolerancji na prywatności. Aby związek mógł przetrwać granice te muszą być akceptowane przez obie strony. Jesteście Państwo na początku związku więc w "uczycie się siebie" i te zasady dopiero ustalacie. Sugeruję więc usiąść z partnerem i opowiedzieć o swoich potrzebach i uczuciach związanych z jego zachowaniem, tak żebyście mogli wspólnie wypracować zasady które każdego z Was będą satysfakcjonować. Nie bez znaczenia jest Pani poprzedni związek. Powód rozstania i relacje z byłym mężem mogą Panią "nastawiać" na nowy związek i nie zawsze muszą działać w sposób pozytywny. Temu też warto się przyjrzeć, polecam tu spotkanie ze specjalistą. Pozdrawiam
Dzień dobry, nie jestem pewna czy dobrze zrozumiałam Pani pytanie. Zapytała Pani czy "choruje Pani na chorobliwą zazdrość czy niskie poczucie wartości?". Faktycznie nie ma takiej jednostki chorobowej jak "chorobliwa zazdrość", choć takie odczucia są często związane właśnie z niskim poczuciem wartości albo trudnymi doświadczeniami. Jeżeli natomiast chciałaby Pani przyjrzeć się bliżej swojej trudności, dążyć do radzenia sobie z trudnymi emocjami, warto skorzystać z pomocy psychoterapeutycznej. Pozdrawiam serdecznie, Kinga Jaromińska
Witam, Optymistyczne jest zdawanie sobie sprawy z własnego problemu, co może ułatwić jego rozwiązanie lub nauczenie się zwalczania niekorzystnych mechanizmów. Podstawą związku powinna być otwartość i szczerość. Najczęściej problemy z zazdrością są wierzchołkiem trudności w budowaniu ufnej więzi, czyli bezpiecznej bliskości. Nie oznacza to oczywiście całkowitego "luzu" i niezwracania uwagi na ewentualne zagrożenia dla związku. Ocena rzeczywistości powinna się opierać na czynnikach racjonalnych, wynikających z logicznych przesłanek, a nie uprzedzeń, domysłów lub wręcz insynuacji. Na rodzinnym gruncie warto porozmawiać z mężem, wyjaśniać na bieżąco wątpliwości i niejasności, przy czym trzeba pamiętać o odpowiedniej formie, bez uprzednich oskarżeń. Zalecałabym również konsultację z psychoterapeutą, gdyż problem zazdrości może mieć głębsze podłoże i w przyszłości będzie wciąż rzutować na Pani szczęśliwe pożycie małżeńskie. Zazdrość może być w tym wypadku efektem szeregu mechanizmów, którym należy przyjrzeć się w pierwszej kolejności, by zwalczyć i skutek, i przyczynę. Pozdrawiam, Katarzyna Mika-Łabuz
Witam serdecznie! To zupełnie normalne, że martwi się Pani o swojego partnera i swój związek i jest Pani ciekawa, czym się zajmuje. Zapewne dobrze Pani zna powiedzenie "kto z kim przystaje, taki się staje". Myślę, że jest w nim przynajmniej cień prawdy, gdyż przebywanie z drugą osobą to wzajemne umacnianie się w swoich przekonaniach, uczuciach i zachowaniach. Teraz tylko pytanie-czy w dobrych, czy w złych.. Pani partner potrzebuje wolności dlatego też pewnie specjalnie odpowiada, że "to jego prywatność". Pani jednak ma też własne potrzeby i interesując się życiem męża, próbuje je Pani realizować. Może tak naprawdę w głębi Pani serca kryje się potrzeba poczucia bezpieczeństwa, może bycia zrozumianym.. Pani najlepiej sama wie. Z chęcią przyjrze się razem z Panią temu, co tak naprawdę ma Pani w sobie. Znam zbyt mało informacji, aby móc powiedzieć Pani, czy zainteresowanie partnerem z Pani strony jest w granicach normy, czy jest już przesadą. Proponuję szczerą rozmowę z partnerem i powiedzenie w sposób nie narzucający i nie atakujący o swoich potrzebach i wątpliwościach. Spokojna, rzeczowa rozmowa może w tej sytuacji bardzo dużo zmienić. Może mąż ucieka i się izoluje, bo nie ma zaspokojonej jakiejś potrzeby, a Pani wówczas denerwuje się, bo Pani partner m. in. nie rozstaje się z telefonem. A może tak naprawdę brakuje Państwu tego samego.. Podczas rozmowy będzie okazja, aby szczerze odpowiedzieć sobie na te pytania, dlaczego jest jak jest. Poruszyłam tutaj kilka ważnych kwestii, całkiem możliwe, że na chwilę obecną w tym całym stresie i natłoku wątpliwości nie potrafi Pani teraz poukładać sobie myśli w pojedynkę. Dlatego właśnie odpowiadam Pani, by zapewnić, że jestem do Pani dyspozycji. Z wielką chęcią stanę się dla Pani wsparciem. Zapraszam do gabinetu lub na sesję on-line. Pozdrawiam ciepło, Kinga Grom
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.







