Córka od 3 lat skarży się na przewlekłe zmęczenie. Ciężko jej wstać z łóżka, siedzieć prosto, żuć. N
1
odpowiedzi
Córka od 3 lat skarży się na przewlekłe zmęczenie. Ciężko jej wstać z łóżka, siedzieć prosto, żuć. Nie ma siły nawiązywać znajomości, przez co nie ma żadnych przyjaciół i jest wykluczona społecznie. Po półtora roku zmęczenia znacznie obniżył się jej nastrój i trwa to do teraz. Wcześniej była normalnym dzieckiem. Mimo 8-9 godzin snu w nocy musi spać w dzień, nawet dwa razy. Lekarze zrobili podstawowe testy (witaminy, żelazo, tarczyca), ale wszystko jest w normie. Wszyscy lekarze odsyłają nas do następnego, żaden nie ma żadnej hipotezy. Czekamy miesiącami na wizyty, często płatne, a i tak kończy się to odesłaniem do następnego lekarza i brakiem nawet najmniejszej odpowiedzi. Córka mówi, że nie jest w stanie żyć i chciałaby już umrzeć. Płacze w gabinetach lekarskich za każdym razem, gdy lekarz stwierdza, że nie wie, co może być przyczyną. Mówi, że nie potrafi patrzeć na to, jak jej rówieśnicy korzystają z najlepszych lat życia, podczas gdy ona jest praktycznie przykuta do łóżka. Błagam o pomoc. Co to może być, jakie testy zrobić? Błagam o jakąkolwiek poradę.
Bardzo trudno jednoznacznie odpowiedzieć na Pani wątpliwości na podstawie pytania zadanego w internecie. Aby móc kompetentniej doradzić, należałoby porozmawiać z Pani córką oraz zbadać ją. Jeżeli dobrze zrozumiałam Pani wypowiedź, od wielu miesięcy córka jest aktywnie diagnozowana w kierunku różnych zaburzeń, dotychczas nie znaleziono jednak somatycznej przyczyny gorszego samopoczucia. Niezależnie od tego czy badania dodatkowe wykażą jakąkolwiek nieprawidłowość (jak borelioza, niedoczynność tarczycy, niedokrwistość), córka ma wskazania do pilnej konsultacji psychiatrycznej. Deklarowanie, że "nie jest w stanie żyć i chciałaby już umrzeć" należy zawsze traktować z pełną powagą. Przewlekłe zmęczenie, brak sił, brak chęci nawiązywania znajomości, spadek nastroju mogą przemawiać za zaburzeniami depresyjnymi lub lękowymi. Mogą występować samodzielnie lub być konsekwencją nierozpoznanej wcześniej neuroatypowości, która zwłaszcza u dziewcząt jest często przeoczana, ponieważ jest dużo lepiej maskowana i daje dyskretniejsze objawy. Uważam, że pilna konsultacja w poradni zdrowia psychicznego, wyrównanie nastroju i ponowna ocena czy dolegliwości nadal występują, są jak najbardziej wskazane w tym przypadku. Nie potrzebuje Pani skierowania do takiej poradni. Jeśli córka będzie deklarować myśli o odebraniu sobie życia, należy pilnie zgłosić się do najbliższej izby przyjęć.
Chciałabym zaznaczyć również, że zaburzenia depresyjne, zaburzenia lękowe czy neuroatypowość nie są winą ani rodziców ani dziecka. Są coraz bardziej powszechne i wymagają dużej uważności. Podjęcie leczenia nie jest równoznaczne z porażką rodzicielską. To dawanie wsparcia dziecku. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!
Chciałabym zaznaczyć również, że zaburzenia depresyjne, zaburzenia lękowe czy neuroatypowość nie są winą ani rodziców ani dziecka. Są coraz bardziej powszechne i wymagają dużej uważności. Podjęcie leczenia nie jest równoznaczne z porażką rodzicielską. To dawanie wsparcia dziecku. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.