Co można wywnioskować z tego opisu badania. Pełny wynik to 76. W wyniku przeprowadzonego badania psy
3
odpowiedzi
Co można wywnioskować z tego opisu badania. Pełny wynik to 76. W wyniku przeprowadzonego badania psychologicznego stwierdza się rozwój umysłowy w granicach inteligencji niższej niż przeciętna. Do najlepiej ukształtowanych należy spostrzegawczość, trwałość pamięci werbalnej oraz wyobraźnia i wizualizacjia przestrzenna (wynik przeciętny). W dolnej granicy normy ukształtowane są zdolności językowe analiza i synteza materiału wzrokowego umiejętność organizowania materiału wzrokowego w większe całości. oraz zdolności do abstrachowania. Deficyty występują w rozumowaniu arytmetycznym wiadomościach tempie uczenia się wzrokowo - ruchowego rozumieniu norm i zasad społecznych myśleniu przyczynowo - skutkowym w oparciu o materiał graficzny. Takie wyniki uzyskało 11 letnie dziecko.
Dzień dobry. Zachęcam powrotu do diagnosty, psycholog ma obowiązek omówić wyniki badań i przedstawić możliwe trudności wynikające z zauważonych deficytów.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry. Na podstawie tego cząstkowego opisu ciężko wywnioskować szerszy kontekst w kontekście diagnostycznym. Zdecydowanie zalecam o zwrócenie się z niniejszym pytaniem do specjalisty stawiającego (tworzącego opis) diagnozę. Na tej podstawie można odnieść się do szerszego kontekstu rozwojowego oraz ewentualnych występujących trudności na które zwrócono uwagę podczas wywiadu. Każdy pacjent ma prawo do wyjaśnień w ramach otrzymanej diagnozy jak i opisu, który może być trudny do zrozumienia.
Dzień dobry,
Wynik pełnej skali IQ równy 76 w teście WISC-R u 11-letniego dziecka oznacza, że poziom zdolności poznawczych jest wyraźnie obniżony w porównaniu z rówieśnikami, lecz nie na tyle niski, by spełniać kryteria niepełnosprawności intelektualnej (która diagnozowana jest przy IQ ≤70). W praktyce oznacza to, że dziecko może mieć trudności w nauce szkolnej, potrzebuje więcej czasu na przyswojenie materiału i opanowanie nowych umiejętności oraz wymaga dodatkowego wsparcia dydaktycznego. Praktyka pokazuje, że dzieci o obniżonym potencjale intelektualnym często wolniej przetwarzają informacje, szybciej zapominają, mają problemy z koncentracją uwagi na dłuższy czas oraz z myśleniem abstrakcyjnym i pojęciowym. W efekcie mogą uczyć się mechanicznie na pamięć pewnych partii materiału bez pełnego zrozumienia, co wymaga licznych powtórzeń i zastosowania specjalnych metod nauczania dostosowanych do ich potrzeb.
W obszarach takich jak: spostrzegawczość, trwałość pamięci werbalnej, wyobraźnia i wizualizacja przestrzenna - dziecko osiągnęło wyniki mieszczące się jeszcze w granicach normy, ale tuż przy jej dolnej granicy. Oznacza to, że funkcje te są obniżone w stosunku do przeciętnej, choć formalnie nie można ich nazwać głębokim deficytem - raczej łagodnymi trudnościami. Najistotniejszą częścią opisu są obszary deficytów, czyli funkcje poznawcze, w których dziecko uzyskało wyniki prawdopodobnie dalekie od normy dla wieku. Te najsłabiej ukształtowane zdolności będą stanowić największe wyzwanie dla dziecka w nauce i codziennym funkcjonowaniu.
Bardzo niski wynik w „rozumowaniu arytmetycznym” oznacza trudności w zadaniach wymagających liczenia w pamięci, rozwiązywania prostych zadań tekstowych i ogólnego rozumienia pojęć liczbowych. Podtest „arytmetyka” w skali Wechslera mierzy właśnie zdolność do operowania liczbami i rozwiązywania zadań arytmetycznych w umyśle. Słaby wynik oznacza, że dziecko ma poważne trudności z matematyką, zwłaszcza w zakresie zadań słownych i logicznego myślenia liczbowego. Być może potrafi wykonać proste obliczenia przy sprzyjających warunkach (np. liczenie na palcach), ale brakuje mu zrozumienia pojęciowego. Zadania wymagające przeczytania treści problemu, zrozumienia zależności i opracowania planu rozwiązania (np. „Ania ma 12 cukierków, rozdaje kolegom…” itd.) są dla niego wyjątkowo trudne. Może również mieć kłopot z utrzymaniem informacji liczbowych w pamięci roboczej (np. zapamiętaniem wszystkich danych z treści zadania jednocześnie) oraz z zastosowaniem właściwej operacji matematycznej. Taki wynik często obserwuje się u dzieci z trudnościami w uczeniu się matematyki (dyskalkulią) lub ogólnie niższym IQ - arytmetyka to jedna z najsłabszych subskal u wielu dzieci z zaburzeniami uczenia. W praktyce oznacza to, że dziecko będzie potrzebowało intensywnego wsparcia z matematyki i bardzo wolnego wprowadzania nowych pojęć oraz częstych powtórek.
Z kolei bardzo niski wynik w obszarze „wiadomości” sugeruje, że dziecko dysponuje ograniczonym zasobem ogólnej wiedzy o świecie, faktów i pojęć, które przeciętne dzieci w jego wieku już znają. Podtest „wiadomości” sprawdza znajomość podstawowych informacji z różnych dziedzin (np. „Czym oddychają ryby?” itp.). Rezultat znacznie poniżej normy oznacza, że dziecko ma luki w elementarnej wiedzy - być może wskutek małej chłonności poznawczej lub zaniedbań środowiskowych. Na przykład 11-latek z takim profilem mógł nie utrwalić sobie pewnych podstawowych pojęć z przyrody, historii czy życia codziennego, które rówieśnicy już dawno opanowali. Niski wynik może też wynikać z ograniczonego słownictwa - jeśli pytania testowe były niezrozumiałe językowo, dziecko mogło nie udzielić odpowiedzi, mimo że coś wiedziało. W efekcie w szkole może słabo orientować się w tematach omawianych na lekcjach, mieć problemy z rozumieniem kontekstu nowych treści i potrzebować dodatkowych wyjaśnień tam, gdzie inne dzieci bazują już na wcześniej zdobytej wiedzy.
Deficyt w „tempie uczenia się wzrokowo-ruchowego” oznacza trudności w „szybkości przetwarzania”, co z kolei oznacza, że tempo pracy dziecka jest wyraźnie spowolnione, zwłaszcza w zadaniach wymagających koordynacji wzrokowo-ruchowej i szybkiego przetwarzania informacji. Bardzo niskie wyniki w tym obszarze oznaczają, że dziecko pracuje powoli i ma problem z automatyzacją czynności. Dla dziecka oznacza to m.in., że może nie nadążać z przepisywaniem z tablicy, rozwiązywaniem testów w wyznaczonym czasie, pisaniem prac na czas, itp. Słaba integracja wzrokowo-ruchowa może też wpływać na jakość pisma odręcznego (wolne, niestaranne) i ogólne trudności w zajęciach plastyczno-technicznych, jeśli wymagają precyzji i szybkości równocześnie. Dziecko zapewne potrzebuje więcej czasu na każde zadanie niż przeciętnie - nawet jeśli wie, co zrobić, wykonuje to wolniej.
Deficyt w rozumieniu sytuacji społecznych, norm i reguł postępowania oznacza, że dziecko ma trudność z pojęciem niepisanych reguł społecznych, moralnych i praktycznych. Może nie w pełni rozumieć, dlaczego pewne zachowania są właściwe, a inne nie. Dziecko może np. czasem zachować się niewłaściwie w sytuacji społecznej, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji lub z tego, czego się od niego oczekuje. Często dzieci z tego rodzaju deficytem mają ograniczoną zdolność przewidywania skutków społecznych, co może powodować, że wymagają wyraźniejszych, konkretnych wskazówek od dorosłych w kwestii norm (np. trzeba im wprost powiedzieć: „nie bij innych, bo to sprawia ból” i wielokrotnie to powtarzać w różnych sytuacjach). W tym miejscu pozwolę sobie jeszcze wspomnieć o tym, że deficyt w tym obszarze nie musi wcale oznaczać braku empatii, lecz raczej słabsze rozumienie zasad i abstrakcyjnych wartości. Dziecko może mieć kłopot z rozumieniem powiedzeń typu „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe” bez dosłownego wyjaśnienia. W grupie rówieśniczej może być odbierane jako społecznie niedojrzałe albo naiwne, bo nie zawsze właściwie ocenia sytuacje społeczne. Potrzebuje więc jasno stawianych granic, modelowania właściwych zachowań i tłumaczenia reguł wprost.
Deficyt w myśleniu przyczynowo-skutkowym w oparciu o materiał graficzny oznacza, że dziecko nie potrafi samodzielnie wnioskować na podstawie obrazków, co mogło spowodować daną sytuację lub co z niej wyniknie. Przykładowo, widząc obrazek z rozlanym mlekiem na podłodze, może nie domyślić się, że ktoś stłukł butelkę, albo widząc chłopca płaczącego obok rozbitej wazy - nie zrozumie, że płacze bo rodzice go skrzyczą za stłuczenie cennego przedmiotu. To przekłada się na ograniczoną zdolność przewidywania konsekwencji swoich działań również w realnym życiu oraz trudność z układaniem opowiadań czy zrozumieniem ciągłości fabuły bardziej złożonych historyjek obrazkowych. Co ważne, jest to deficyt poznawczy wynikający z ograniczeń intelektualnych, a nie z braku chęci - takie dziecko myśli dość sztywno i krótkowzrocznie: widzi to, co jest tu i teraz, natomiast trudniej mu ogarnąć ciąg zdarzeń w czasie. Wymaga to ćwiczenia: warto z nim ćwiczyć opowiadanie historyjek, rozmawiać o tym „co by było, gdyby...” w prostych kontekstach, by rozwijać to myślenie. Jednak należy mieć na uwadze, że pełne opanowanie myślenia przyczynowo-skutkowego może być ograniczone przez ogólny niższy potencjał intelektualny, a pewne subtelności i tak mogą pozostać poza jego zasięgiem.
Jako psycholog zalecam m.in.:
Dostosowanie tempa i zakresu materiału - ze względu na wolniejsze tempo przetwarzania informacji, dziecko powinno otrzymywać mniej zadań na raz i więcej czasu na ich wykonanie. Nauczyciele powinni ograniczyć ilość materiału przekazywanego w jednej sesji do poziomu, który dziecko jest w stanie przyswoić, oraz wydłużać czas pracy podczas sprawdzianów i ćwiczeń.
Częste powtórzenia i naukę małymi krokami - zalecam wprowadzanie nowych pojęć stopniowo i sprawdzanie zrozumienia małymi partiami - np. po każdej lekcji krótkie podsumowanie, dodatkowe pytania upewniające, czy koncept jest jasny. Rodzice powinni wracać do wcześniej omówionych treści, aby upewnić się, że zostały one zapamiętane i zrozumiane. W domu można ćwiczyć z dzieckiem np. poprzez quizy z wiedzy ogólnej dostosowanej do jego poziomu, częste czytanie i opowiadanie (co pomaga też rozwijać słownictwo).
Nauczanie poprzez konkret i przykłady - wszelkie pojęcia abstrakcyjne należy mu tłumaczyć na przykładach z życia codziennego lub za pomocą pomocy wizualnych. Dodatkowo - z uwagi na niższe zdolności językowe i myślenie mało samodzielne, ważne jest, aby nauczyciel czy rodzic upewniali się, że dziecko zrozumiało, czego się od niego wymaga. Trzeba prosić dziecko, by powtórzyło własnymi słowami polecenie lub pokazało, co ma zrobić, aby mieć pewność, że nie działa po omacku. W razie potrzeby należy udzielić dodatkowych wyjaśnień do polecenia, używając prostego języka. Można także razem z dzieckiem rozpocząć tok rozumowania (np. przy rozwiązywaniu zadania tekstowego - zacząć wspólnie analizować treść, wskazać kluczowe informacje), a potem stopniowo wycofywać pomoc, gdy dziecko złapie właściwy kierunek myślenia.
I proszę pamiętać, że tylko przy odpowiednim dostosowaniu metod pracy, indywidualizacji nauczania i wsparciu emocjonalnym, dziecko ma szansę stopniowo robić postępy na miarę swoich możliwości i uniknąć poważniejszych niepowodzeń szkolnych. Kluczowe jest, by skupiać się na jego sukcesach (nawet drobnych), wzmacniać pozytywnie i pozwolić mu uczyć się we własnym tempie, nie zaś ciągle porównywać do sprawniejszych rówieśników. Taka wyrozumiała, wspierająca postawa znacząco poprawi funkcjonowanie dziecka - zarówno pod względem edukacyjnym, jak i społecznym oraz emocjonalnym.
Życzę wszystkiego dobrego!
Maciej Gajewski
Wynik pełnej skali IQ równy 76 w teście WISC-R u 11-letniego dziecka oznacza, że poziom zdolności poznawczych jest wyraźnie obniżony w porównaniu z rówieśnikami, lecz nie na tyle niski, by spełniać kryteria niepełnosprawności intelektualnej (która diagnozowana jest przy IQ ≤70). W praktyce oznacza to, że dziecko może mieć trudności w nauce szkolnej, potrzebuje więcej czasu na przyswojenie materiału i opanowanie nowych umiejętności oraz wymaga dodatkowego wsparcia dydaktycznego. Praktyka pokazuje, że dzieci o obniżonym potencjale intelektualnym często wolniej przetwarzają informacje, szybciej zapominają, mają problemy z koncentracją uwagi na dłuższy czas oraz z myśleniem abstrakcyjnym i pojęciowym. W efekcie mogą uczyć się mechanicznie na pamięć pewnych partii materiału bez pełnego zrozumienia, co wymaga licznych powtórzeń i zastosowania specjalnych metod nauczania dostosowanych do ich potrzeb.
W obszarach takich jak: spostrzegawczość, trwałość pamięci werbalnej, wyobraźnia i wizualizacja przestrzenna - dziecko osiągnęło wyniki mieszczące się jeszcze w granicach normy, ale tuż przy jej dolnej granicy. Oznacza to, że funkcje te są obniżone w stosunku do przeciętnej, choć formalnie nie można ich nazwać głębokim deficytem - raczej łagodnymi trudnościami. Najistotniejszą częścią opisu są obszary deficytów, czyli funkcje poznawcze, w których dziecko uzyskało wyniki prawdopodobnie dalekie od normy dla wieku. Te najsłabiej ukształtowane zdolności będą stanowić największe wyzwanie dla dziecka w nauce i codziennym funkcjonowaniu.
Bardzo niski wynik w „rozumowaniu arytmetycznym” oznacza trudności w zadaniach wymagających liczenia w pamięci, rozwiązywania prostych zadań tekstowych i ogólnego rozumienia pojęć liczbowych. Podtest „arytmetyka” w skali Wechslera mierzy właśnie zdolność do operowania liczbami i rozwiązywania zadań arytmetycznych w umyśle. Słaby wynik oznacza, że dziecko ma poważne trudności z matematyką, zwłaszcza w zakresie zadań słownych i logicznego myślenia liczbowego. Być może potrafi wykonać proste obliczenia przy sprzyjających warunkach (np. liczenie na palcach), ale brakuje mu zrozumienia pojęciowego. Zadania wymagające przeczytania treści problemu, zrozumienia zależności i opracowania planu rozwiązania (np. „Ania ma 12 cukierków, rozdaje kolegom…” itd.) są dla niego wyjątkowo trudne. Może również mieć kłopot z utrzymaniem informacji liczbowych w pamięci roboczej (np. zapamiętaniem wszystkich danych z treści zadania jednocześnie) oraz z zastosowaniem właściwej operacji matematycznej. Taki wynik często obserwuje się u dzieci z trudnościami w uczeniu się matematyki (dyskalkulią) lub ogólnie niższym IQ - arytmetyka to jedna z najsłabszych subskal u wielu dzieci z zaburzeniami uczenia. W praktyce oznacza to, że dziecko będzie potrzebowało intensywnego wsparcia z matematyki i bardzo wolnego wprowadzania nowych pojęć oraz częstych powtórek.
Z kolei bardzo niski wynik w obszarze „wiadomości” sugeruje, że dziecko dysponuje ograniczonym zasobem ogólnej wiedzy o świecie, faktów i pojęć, które przeciętne dzieci w jego wieku już znają. Podtest „wiadomości” sprawdza znajomość podstawowych informacji z różnych dziedzin (np. „Czym oddychają ryby?” itp.). Rezultat znacznie poniżej normy oznacza, że dziecko ma luki w elementarnej wiedzy - być może wskutek małej chłonności poznawczej lub zaniedbań środowiskowych. Na przykład 11-latek z takim profilem mógł nie utrwalić sobie pewnych podstawowych pojęć z przyrody, historii czy życia codziennego, które rówieśnicy już dawno opanowali. Niski wynik może też wynikać z ograniczonego słownictwa - jeśli pytania testowe były niezrozumiałe językowo, dziecko mogło nie udzielić odpowiedzi, mimo że coś wiedziało. W efekcie w szkole może słabo orientować się w tematach omawianych na lekcjach, mieć problemy z rozumieniem kontekstu nowych treści i potrzebować dodatkowych wyjaśnień tam, gdzie inne dzieci bazują już na wcześniej zdobytej wiedzy.
Deficyt w „tempie uczenia się wzrokowo-ruchowego” oznacza trudności w „szybkości przetwarzania”, co z kolei oznacza, że tempo pracy dziecka jest wyraźnie spowolnione, zwłaszcza w zadaniach wymagających koordynacji wzrokowo-ruchowej i szybkiego przetwarzania informacji. Bardzo niskie wyniki w tym obszarze oznaczają, że dziecko pracuje powoli i ma problem z automatyzacją czynności. Dla dziecka oznacza to m.in., że może nie nadążać z przepisywaniem z tablicy, rozwiązywaniem testów w wyznaczonym czasie, pisaniem prac na czas, itp. Słaba integracja wzrokowo-ruchowa może też wpływać na jakość pisma odręcznego (wolne, niestaranne) i ogólne trudności w zajęciach plastyczno-technicznych, jeśli wymagają precyzji i szybkości równocześnie. Dziecko zapewne potrzebuje więcej czasu na każde zadanie niż przeciętnie - nawet jeśli wie, co zrobić, wykonuje to wolniej.
Deficyt w rozumieniu sytuacji społecznych, norm i reguł postępowania oznacza, że dziecko ma trudność z pojęciem niepisanych reguł społecznych, moralnych i praktycznych. Może nie w pełni rozumieć, dlaczego pewne zachowania są właściwe, a inne nie. Dziecko może np. czasem zachować się niewłaściwie w sytuacji społecznej, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji lub z tego, czego się od niego oczekuje. Często dzieci z tego rodzaju deficytem mają ograniczoną zdolność przewidywania skutków społecznych, co może powodować, że wymagają wyraźniejszych, konkretnych wskazówek od dorosłych w kwestii norm (np. trzeba im wprost powiedzieć: „nie bij innych, bo to sprawia ból” i wielokrotnie to powtarzać w różnych sytuacjach). W tym miejscu pozwolę sobie jeszcze wspomnieć o tym, że deficyt w tym obszarze nie musi wcale oznaczać braku empatii, lecz raczej słabsze rozumienie zasad i abstrakcyjnych wartości. Dziecko może mieć kłopot z rozumieniem powiedzeń typu „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe” bez dosłownego wyjaśnienia. W grupie rówieśniczej może być odbierane jako społecznie niedojrzałe albo naiwne, bo nie zawsze właściwie ocenia sytuacje społeczne. Potrzebuje więc jasno stawianych granic, modelowania właściwych zachowań i tłumaczenia reguł wprost.
Deficyt w myśleniu przyczynowo-skutkowym w oparciu o materiał graficzny oznacza, że dziecko nie potrafi samodzielnie wnioskować na podstawie obrazków, co mogło spowodować daną sytuację lub co z niej wyniknie. Przykładowo, widząc obrazek z rozlanym mlekiem na podłodze, może nie domyślić się, że ktoś stłukł butelkę, albo widząc chłopca płaczącego obok rozbitej wazy - nie zrozumie, że płacze bo rodzice go skrzyczą za stłuczenie cennego przedmiotu. To przekłada się na ograniczoną zdolność przewidywania konsekwencji swoich działań również w realnym życiu oraz trudność z układaniem opowiadań czy zrozumieniem ciągłości fabuły bardziej złożonych historyjek obrazkowych. Co ważne, jest to deficyt poznawczy wynikający z ograniczeń intelektualnych, a nie z braku chęci - takie dziecko myśli dość sztywno i krótkowzrocznie: widzi to, co jest tu i teraz, natomiast trudniej mu ogarnąć ciąg zdarzeń w czasie. Wymaga to ćwiczenia: warto z nim ćwiczyć opowiadanie historyjek, rozmawiać o tym „co by było, gdyby...” w prostych kontekstach, by rozwijać to myślenie. Jednak należy mieć na uwadze, że pełne opanowanie myślenia przyczynowo-skutkowego może być ograniczone przez ogólny niższy potencjał intelektualny, a pewne subtelności i tak mogą pozostać poza jego zasięgiem.
Jako psycholog zalecam m.in.:
Dostosowanie tempa i zakresu materiału - ze względu na wolniejsze tempo przetwarzania informacji, dziecko powinno otrzymywać mniej zadań na raz i więcej czasu na ich wykonanie. Nauczyciele powinni ograniczyć ilość materiału przekazywanego w jednej sesji do poziomu, który dziecko jest w stanie przyswoić, oraz wydłużać czas pracy podczas sprawdzianów i ćwiczeń.
Częste powtórzenia i naukę małymi krokami - zalecam wprowadzanie nowych pojęć stopniowo i sprawdzanie zrozumienia małymi partiami - np. po każdej lekcji krótkie podsumowanie, dodatkowe pytania upewniające, czy koncept jest jasny. Rodzice powinni wracać do wcześniej omówionych treści, aby upewnić się, że zostały one zapamiętane i zrozumiane. W domu można ćwiczyć z dzieckiem np. poprzez quizy z wiedzy ogólnej dostosowanej do jego poziomu, częste czytanie i opowiadanie (co pomaga też rozwijać słownictwo).
Nauczanie poprzez konkret i przykłady - wszelkie pojęcia abstrakcyjne należy mu tłumaczyć na przykładach z życia codziennego lub za pomocą pomocy wizualnych. Dodatkowo - z uwagi na niższe zdolności językowe i myślenie mało samodzielne, ważne jest, aby nauczyciel czy rodzic upewniali się, że dziecko zrozumiało, czego się od niego wymaga. Trzeba prosić dziecko, by powtórzyło własnymi słowami polecenie lub pokazało, co ma zrobić, aby mieć pewność, że nie działa po omacku. W razie potrzeby należy udzielić dodatkowych wyjaśnień do polecenia, używając prostego języka. Można także razem z dzieckiem rozpocząć tok rozumowania (np. przy rozwiązywaniu zadania tekstowego - zacząć wspólnie analizować treść, wskazać kluczowe informacje), a potem stopniowo wycofywać pomoc, gdy dziecko złapie właściwy kierunek myślenia.
I proszę pamiętać, że tylko przy odpowiednim dostosowaniu metod pracy, indywidualizacji nauczania i wsparciu emocjonalnym, dziecko ma szansę stopniowo robić postępy na miarę swoich możliwości i uniknąć poważniejszych niepowodzeń szkolnych. Kluczowe jest, by skupiać się na jego sukcesach (nawet drobnych), wzmacniać pozytywnie i pozwolić mu uczyć się we własnym tempie, nie zaś ciągle porównywać do sprawniejszych rówieśników. Taka wyrozumiała, wspierająca postawa znacząco poprawi funkcjonowanie dziecka - zarówno pod względem edukacyjnym, jak i społecznym oraz emocjonalnym.
Życzę wszystkiego dobrego!
Maciej Gajewski
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.