Chciałam zwrócić się do kogoś o pomoc, ponieważ potrzebuję porady. Mam problem ze stresem i niską
1
odpowiedzi
Chciałam zwrócić się do kogoś o pomoc, ponieważ potrzebuję porady.
Mam problem ze stresem i niską samooceną.
Mam 26 lat, ukończyłam studia magisterskie, podyplomowe, mam własny samochód, jakoś sobie radzę w życiu. Teoretycznie.
Mam problem z wypowiadaniem się w większej grupie osób, ogarnia mnie ogromny strach przed rozmową po angielsku z obcymi ludźmi, boję sie rozmów na skype w pracy.
Generalnie w pierwszej pracy pracowałam z ludźmi w języku polskim i jakoś sobie radziłam, po 1.5 roku sie zwolniłam i przeszłam do innej, gdzie były spotkania skype, tam nie potrafiłam się odezwać. Nie szło mi jakoś, nie było to do końca dla mnie i po 3 miesiącach nie pracowałam już tam. Potem ponad pół roku nie pracowałam i znowu się zebrałam, znalazłam sobie ambitne stanowisko, gdzie muszę nauczyć się masę rzeczy i dowiedziałam się ostatnio, że są spotkania skype z innymi firmami na świecie, że instrukcja do tego co mam robić jest po angielsku. I już jestem przerażona, czuję, że nie dam rady, że nie podołam, że wolałabym robić coś prostszego np. sprzedaż w salonie samochodowym, a nie praca w zaawansowanych technologiach.
Czytam te dokumenty powoli tłumacząc je sobie i czuję, że nie przedłużą mi umowy bo nie jestem zbyt dobra. :( I nic nie umiem.
Nigdy nie potrafiłam wypowiadać się publicznie i zawsze zastanwiam się co mówię i co ktoś o mnie pomyśli.
Dodatkowo mam problem w związku, gdzie mojego partnera nie ma 95% w kraju. Nie planuje ze mną przyszłości, nawet nie mieszkamy razem i notorycznie jest zajęty. Spotykamy się raz, dwa na miesiąc.
Czuję, że w każdej dziedzinie życia mam bałagan i sobie nie radzę.
Czy to są już jakieś zaburzenia psychiczne? Chciałabym żeby ktoś mi nakreślił jakąś ścieżkę. Nigdzie się nie leczyłam.
Mam problem ze stresem i niską samooceną.
Mam 26 lat, ukończyłam studia magisterskie, podyplomowe, mam własny samochód, jakoś sobie radzę w życiu. Teoretycznie.
Mam problem z wypowiadaniem się w większej grupie osób, ogarnia mnie ogromny strach przed rozmową po angielsku z obcymi ludźmi, boję sie rozmów na skype w pracy.
Generalnie w pierwszej pracy pracowałam z ludźmi w języku polskim i jakoś sobie radziłam, po 1.5 roku sie zwolniłam i przeszłam do innej, gdzie były spotkania skype, tam nie potrafiłam się odezwać. Nie szło mi jakoś, nie było to do końca dla mnie i po 3 miesiącach nie pracowałam już tam. Potem ponad pół roku nie pracowałam i znowu się zebrałam, znalazłam sobie ambitne stanowisko, gdzie muszę nauczyć się masę rzeczy i dowiedziałam się ostatnio, że są spotkania skype z innymi firmami na świecie, że instrukcja do tego co mam robić jest po angielsku. I już jestem przerażona, czuję, że nie dam rady, że nie podołam, że wolałabym robić coś prostszego np. sprzedaż w salonie samochodowym, a nie praca w zaawansowanych technologiach.
Czytam te dokumenty powoli tłumacząc je sobie i czuję, że nie przedłużą mi umowy bo nie jestem zbyt dobra. :( I nic nie umiem.
Nigdy nie potrafiłam wypowiadać się publicznie i zawsze zastanwiam się co mówię i co ktoś o mnie pomyśli.
Dodatkowo mam problem w związku, gdzie mojego partnera nie ma 95% w kraju. Nie planuje ze mną przyszłości, nawet nie mieszkamy razem i notorycznie jest zajęty. Spotykamy się raz, dwa na miesiąc.
Czuję, że w każdej dziedzinie życia mam bałagan i sobie nie radzę.
Czy to są już jakieś zaburzenia psychiczne? Chciałabym żeby ktoś mi nakreślił jakąś ścieżkę. Nigdzie się nie leczyłam.
Proponuję podjęcie leczenia - psychiatra i dalej ewentualnie - psychoterapeuta. Być może Pani problemy wynikają z choroby, którą można leczyć. Pozdrawiam.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.