Biorę od roku leki przeciwdepresyjne. Sertralinę. Wyciągnęły mnie z bulimii i żyłam prawie normalnie
1
odpowiedzi
Biorę od roku leki przeciwdepresyjne. Sertralinę. Wyciągnęły mnie z bulimii i żyłam prawie normalnie, można powiedzieć, że uratowały mi życie. Do czasu aż nie weszłam w kolejny toksyczny, przemocowy związek. Trzeci raz pod rząd. Miesiąc temu poroniłam. Teraz czuję się od środka taka pusta, wpadam w napady paniki w których się biję pięściami po nogach. Przeważnie jak zasypiam mam ataki płaczu, w których nie mogę złapać powietrza. Psychiatra powiedział, że leki działają i ze po prostu przeżyłam traumę i tak będę się czuć.
Diagnozowali mi osobowość chwiejną-emocjonalnie. Wiem, że powinnam chodzić na terapie, ale jestem za mocno impulsywna, szybko wychodzę z gabinetu itd. to już odpuściłam, bo nie mogę tego opanować a potem już wstydzę się iść.
Ile może trwać taka trauma i czy wrócę do dawnej "mnie", czy leki znów zaczną działać tak samo jak wcześniej?
Diagnozowali mi osobowość chwiejną-emocjonalnie. Wiem, że powinnam chodzić na terapie, ale jestem za mocno impulsywna, szybko wychodzę z gabinetu itd. to już odpuściłam, bo nie mogę tego opanować a potem już wstydzę się iść.
Ile może trwać taka trauma i czy wrócę do dawnej "mnie", czy leki znów zaczną działać tak samo jak wcześniej?
Żałoba, czyli trauma, o której Pani pisze, trwa zwykle od pół roku do dwóch lat. U osób chwiejnych emocjonalnie bywa z tym różnie. Proponuję jednak psychoterapię, oprócz leków. Psychoterapeuci powinni być "przyzwyczajeni" do impulsywności, to ich praca. Pozdrawiam.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.