Bardzo proszę o poradę. Mam podobno PCOS, a co najważniejsze w kilku USG robionych u różnych lekarzy
1
odpowiedzi
Bardzo proszę o poradę. Mam podobno PCOS, a co najważniejsze w kilku USG robionych u różnych lekarzy w różnym czasie mam uwidocznioną przegrodę macicy/ czasem jest to opisane jako macica dwurożna z przegrodą sięgającą UW (w kilku badaniach ginekologicznych potwierdzona jedna szyjka macicy). Trafiłam prywatnie do lekarz z bardzo dobrymi opiniami i dużym doświadczeniem - i podczas pierwszej wizyty po obejrzeniu USG od razu zarekomendował mi laparoskopię diagnostyczną argumentując to tym, iż trzeba koniecznie potwierdzić to co jest wskazane na USG (jaka dokładnie jest wada), gdyż może to rodzić poważne problemy z zajściem w ciążę (staramy się bezskutecznie od 4 miesięcy, ale jesteśmy razem już ponad 5 lat i też ani razu chociażby "przypadkiem" się nie udało). Wyniki hormonów miałam robione dawno, zawsze wychodził za wysoki testosteron, i najczęściej w USG były widoczne liczne pęcherzyki, nikt póki co nie zaproponował mi monitoringu cykli.. (generalnie cykle nie regularne, od jakiegoś czasu przyjmuję infolic, który poprawił regularność cykli) . Usłyszałam tylko kiedyś od lekarza ze mój organizm będzie potrzebował przygotowania do ciąży.. a od innego usłyszałam ze mam się starać i po roku nieudanych prób dopiero przyjść do lekarza z problemem.. . Natomiast lekarz, który zlecił mi laparoskopię diagnostyczną stwierdził, iż jest to bardzo niemądre rozwiązanie, skoro widać już w USG że może być problem, to wskazał ze trzeba sprawdzić dokładnie jak wygląda macica i od razu sprawdzić czy są drożne jajowody i jeśli będzie potrzeba to do razu w czasie laparoskopii wykonać potrzebne zabiegi (np. przecięcia/wycięcia przegrody).
Jestem przerażona, że jest to inwazyjne badanie, obarczone kompikacjami.. Naczytałam się o zrostach a z drugiej strony czytałam ze przegroda może utrudniać zajście w ciąże bądź prowadzić do poronień. Lekarz stwierdził, że na razie nie patrzymy na hormony tylko na to co jest w środku (ze trzeba to dobrze zdiagnozować), a dopiero później zajmiemy się hormonami (czyli totalnie nie wiem, czy to że nie mogę zajść w ciąże wynika z budowy anatomicznej , tej wady, czy może chodzi o hormony...).
Proszę o poradę czy powinnam pójść na tę laparoskopię diagnostyczną?
Czy ewentualne zrosty z związku z laparoskopią diagnostyczną / zabiegową - np. wycięcie przegrody/ ewentualne udrażnianie jajowodów mogą stanowić później problem przy ciąży? Jaką ścieżkę diagnostyki/leczenia powinnam wybrać?
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
Jestem przerażona, że jest to inwazyjne badanie, obarczone kompikacjami.. Naczytałam się o zrostach a z drugiej strony czytałam ze przegroda może utrudniać zajście w ciąże bądź prowadzić do poronień. Lekarz stwierdził, że na razie nie patrzymy na hormony tylko na to co jest w środku (ze trzeba to dobrze zdiagnozować), a dopiero później zajmiemy się hormonami (czyli totalnie nie wiem, czy to że nie mogę zajść w ciąże wynika z budowy anatomicznej , tej wady, czy może chodzi o hormony...).
Proszę o poradę czy powinnam pójść na tę laparoskopię diagnostyczną?
Czy ewentualne zrosty z związku z laparoskopią diagnostyczną / zabiegową - np. wycięcie przegrody/ ewentualne udrażnianie jajowodów mogą stanowić później problem przy ciąży? Jaką ścieżkę diagnostyki/leczenia powinnam wybrać?
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
przegrodę trzeba usunąć i jednocześnie leczyć zaburzenia hormonalne
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.