Informacje o placówce

Gabinety

Centrum Medyczne Alergopneuma

Kolejowa 3

21-040 , Świdnik , lubelskie

Pokaż dane kontaktowe
Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)

Zabiegi

  • Akupunktura
  • Rehabilitacja lecznicza i masaż
  • Immunoterapia alergenowa (odczulanie)

Badania

  • Badania laboratoryjne
  • Spirometria
  • Testy alergologiczne
  • Holter Ciśnieniowy (RR)
  • Holter EKG
  • Polisomnografia - diagnostyka zaburzeń snu
  • Badania czynnościowe i oceny wchłaniania tlenu przez płuca DLCO
  • Echo serca
  • Badania USG
  • Badanie dermatoskopowe znamion barwnikowych
więcej

Choroby

  • Nowotwór
  • Białaczka
  • Choroby krwi
  • Niedokrwistość
  • Sarkoidoza
  • Anemia
  • Choroby tarczycy
  • Cukrzyca
  • Cukrzyca insulinozależna
  • Cukrzyca insulinoniezależna
  • Nadczynność tarczycy
  • Niedoczynność tarczycy
  • Zaburzenia wydzielania wewnętrznego
  • Otyłość
  • Zaburzenia metaboliczne
  • Choroba Alzheimera
  • Choroby układu nerwowego
  • Choroby Parkinsona
  • Zaburzenia nerwów
  • Neuropatia
  • Porażenie mózgowe
  • Zaburzenia mózgu
  • Choroby rdzenia kręgowego
  • Zaburzenia układu wegetatywnego
  • Choroby ośrodkowego układu nerwowego
  • Nadciśnienie tętnicze
  • Choroby niedokrwienne serca
  • Niewydolność serca
  • Zaburzenia naczyń mózgowych
  • Żylaki
  • Niedociśnienie tętnicze
  • Zapalenie nosa i gardła
  • Zapalenie zatok
  • Zapalenie płuc
  • Zapalenie krtani i tchawicy
  • Ostre zapalenie oskrzeli
  • Ostre zapalenie oskrzelików
  • Polip nosa
  • Rozedma płuc
  • Astma oskrzelowa
  • Przewlekła Obturacyjna Choroba Płuc POChP
  • Rozstrzenie oskrzeli
  • Pylica płuc
  • Obrzęk płuc
  • Odma opłucnowa
  • Niewydolność oddechowa
  • Zaburzenia układu oddechowego
  • Zaburzenia ukłądu trawiennego
  • Zapalenie przełyku
  • Wrzody
  • Zapalenie wyrostka robaczkowego
  • Zapalenie trzustki
  • Liszajec
  • Ropień skóry
  • Choroby pęcherzowe
  • Zapalenie skóry
  • Łuszczyca
  • Rumień
  • Łysienie
  • Trądzik
  • Choroby włosów
  • Schorzenia skóry i tkanki podskórnej
  • Zapalenie stawów
  • Dna moczanowa
  • Choroba zwyrodnieniowa stawów
  • Toczeń rumieniowaty
  • Zesztywniałe zapalenie stawów kręgosłupa
  • Osteoporoza
  • Zapalenie nerek
  • Zespół nerczycowy
  • Niewydolność nerek
  • Zaburzenia nerek
  • Kamica
  • Zapalenie cewki moczowej
więcej

Typ placówki

  • Centrum medyczne

Inne placówki

Opinie o lekarzach z tej placówki

  • Łukasz Wolański

    Gastrolog, Internista, dr n. med.

    • J
      Lokalizacja: W innym miejscuUsługa: Inny

      Lekarz przyjazny pacjentowi, konkretna rozmowa, profesjonalna porada i ukierunkowanie w dalszym leczeniu.

    • P
      Lokalizacja: Centrum Medyczne AlergopneumaUsługa: Inny

      W przyjaznej atmosferze i rzeczowo. Konkret, szybka pomoc, kolonoskopia przeprowadzona świetnie. W trakcie badania pan doktor usunął polip.

    Zobacz wszystkie opinie (5) o tym lekarzu


  • Mariusz Kowalczyk

    Endokrynolog, Internista, Diabetolog, dr n. med.

    • E

      Lekarz bardzo przeciętny, małomówny, niewiele tłumaczy. Przy chorobach tarczycy sprawdza tylko tsh (leczę się prywatnie i mam pełny pakiet ubezpieczeniowy, więc nie jest to w trosce o moją kieszeń, a diagnozę tarczycy wypadałoby przynajmniej od czasu do czasu rozszerzyć o FT3 i FT4 - tak usłyszałam na konsultacjach u profesora). Nie wypisuje recept na NFZ i od kilku wizyt twierdzi, że to tylko tymczasowo, a różnica nie jest duża (z całym szacunkiem - nie jemu to oceniać).

    • H

      Pan dr jest bardzo dobrym diagnostą, umie wyleczyć poważne zaburzenia hormonów. Miałem problemy z hormonami tarczycy, poziom jednego z nich było nadal za wysoki mimo leczenia przez innych lekarzy. Po paru wizytach u Pana doktora i dobraniu odpowiednich leków poziom hormonów w końcu zaczął się normować. Bardzo polecam.

    Zobacz wszystkie opinie (5) o tym lekarzu


  • Barbara Mackiewicz

    Pulmonolog, dr hab. n. med.

    • M

      Polecam Panią Doktor! Chodzę do przychodni Alergopneuma w Lublinie, na wizyty NFZ. Uważam, że jest to dobry, miły i dociekliwy lekarz. Nie postawiła pochopnie diagnozy, nie ładowała niepotrzebnie lekami, poczekała aż będzie pewna. Ostatecznie stwierdziła astmę lekką, od roku jestem pod stałą skuteczną kontrolą.

    • M

      Znakomity specjalista . Myśląca , ostrożna , dociekliwa . Bez pospiechu , autentycznie zainteresowana pacjentem . Jeśli ktoś ma kłopoty zdrowotne w zakresie pulmonologia - POLECAM wizytę u pani doktor .


  • Agnieszka Wawrzecka

    Laryngolog,

    • J

      Polecam. Doktor rzetelna, miła, konkretna. Dzięki niej po 23 latach męki mam diagnozę i czeka mnie operacja. Doradzi, przepisze leki, a na każdej wizycie szczegółowa rozmowa i badanie. Złapana przypadkiem w szpitalu pamięta pacjenta i pomoże załatwić sprawy papierkowe. Jest to osoba młoda z pasją do swego zawodu.

    • R

      Polecam Panią doktor!
      Miła, uprzejma, służy pomocą - zawsze z uśmiechem podchodzi do pacjenta
      Tylko więcej takich lekarzy ! Raz jeszcze polecam

    Zobacz wszystkie opinie (3) o tym lekarzu


  • Iwona Królik

    Alergolog, Pulmonolog, lek.

    • A
      Lokalizacja: W innym miejscu

      Mama trafiła na oddział dr Królik z powodu opuchnięcia i zmian skórnych, których nie dało się wyleczyć w domu. Pani doktor od początku zachowywała się opryskliwie i traktowała nas, czyli córki, z wyższością. Od początku nie mogłyśmy liczyć na pomoc dr Królik, a tylko na nie mające nic wspólnego z prawdą uwagi, że nie dbamy o mamę i jej higienę. Mama ma 70 lat i nie porusza się samodzielnie. Nasza pomoc wyglądała następująco -codziennie ktoś u mamy był, myjąc i balsamując ją dokładnie, bo pani doktor powiedziała, że nikt tego w szpitalu nie będzie robił. Strach myśleć o pacjentach samotnych, którzy nie mają rodziny do pomocy. Dr Królik kazała również do szpitala(sic!) przywieźć leki mamy, ponieważ na oddziale takich nie mają i zamawiać nie będą. Po przyniesieniu leków i pokazaniu nazw wraz z dawkowaniem, nie była zainteresowana tym, co to za leki i czy to nie one były przyczyną alergii. Po połtora tygodnia pobytu w szpitalu, skóra została zaleczona tj. nie występowały obrzęki, ale skóra nadal się łuszczyła. Dr stwierdziła, że nie ma pojęcia na co mama jest uczulona i mamy jedynie stosować się do zaleceń, tj kąpiele i balsamowanie tłustymi kremami. Mama została przygotowana do wypisu. Nie zrobiono jej żadnych badań na koniec pobytu w szpitalu. Na moją uwagę, że mama nie ma siły nawet wstać z łóżka i że boli ją noga, pani doktor odpowiedziała, że mama jest zdrowa. Ze szpitala wywieźliśmy ją na wózku, a do domu wnosiliśmy. Zaledwie po dwóch dniach pobytu w domu mama straciła świadomość i zmuszona byłam wezwać karetkę. Okazało się, że dr Królik wypisała mame w stanie cięzkim, z sepsą i zapaleniem płuc (przypomnę, że dr Królik jest pulmonologiem). Jej stan był krytyczny i lekarze nie wierzyli, że ktoś dwa dni wcześniej mógł ją wypisać ze szpitala w takim stanie. W tej chwili dzięki opiece lekarzy i całego personelu w innej placówce w Lublinie, mama bardzo powoli dochodzi do siebie. Stan nadal jest ciężki. Oprócz sepsy i zapalenia płuc, powróciła niedoleczona choroba skórna. Dzięki zaangażowaniu lekarzy różnych specjalizacji – zdiagnozowano przyczynę choroby skóry, co nie udało się dr Królik przez 1.5 tygodnia. Przestrzegam wszystkich przed dr Królik, a sama przygotowuje skargę do Izby Lekarskiej.

    • Z przykrością muszę stwierdzić, że bardzo zawiodłam się na pani Królik. Pragnę opisać smutną historię choroby mojego ś.p. ukochanego Dziadzia. Smutną dla mnie – bo zachwiała i podważyła moją szczerą wiarę w lekarzy, szacunek dla ich zawodu, trudu, bezinteresowności i powołania; smutną dla pacjenta, jako chorego, będącego w potrzebie, lecz przede wszystkim smutną dla… człowieka – jako człowieka. Bo choć to nie przypadek, że człowiek człowiekowi wilkiem, to jednak… człowiek człowiekowi – obojętnością – wobec jego cierpienia, bólu, życia… i to chyba jest jeszcze straszniejsze.
      W styczniu 2016r. Dziadzio zachorował na zapalenie płuc.
      Miał 83 lata, od kilku lat chorował na Alzheimera, jednak był przykładem tego, jak cierpiąc, pozostawać Człowiekiem – pogodnym, serdecznym i po prostu dobrym. Rok wcześniej Dziadzio także chorował na zapalenie płuc, także trafił do szpitala, jednak okazano mu należytą pomoc i po 8 dniach wrócił zdrów do domu. Sądziłam i wierzyłam szczerze, że tak będzie i tym razem. Ale niestety tak się nie stało. Lekarzem prowadzącym Dziadzia została pani Królik.
      Niestety, w porównaniu z zeszłorocznym zapaleniem płuc Dziadzia, miałam rażące zestawienie i porównanie jak opieka nad starszą osobą powinna wyglądać i jak wyglądała – a raczej jak wyglądać nie powinna. Odnosiło się nieoparte wrażenie, że pani Królik z góry zdecydowała, że Dziadzio jest już za stary (83 lata), do tego Alzheimer – i że jakoby z góry założyła...że pomagać mu „już“ nie warto. Czy to jednak nam przystoi o tym decydować? Dziadzio był dla mnie najważniejszą osobą na świecie. Wyhowywał mnie i uczył życia i bycia Człowiekiem. To dzięki niemu jestem dziś tym, kim jestem. Tego, jak i wiele innego, jego historii, czy tego ile dla kogoś dana osoba znaczy – nie wie lekarz, który przyjmuje chorego pod swoją przecież “opiekę” (?). Dziadzio przeżył wojnę, przeżył okupację i przeżył nawet obóz koncentracyjny. Nie przeżył jednak leczenia w szpitalu na Kraśnickiej.
      Nie chcę być gołosłowna – toteż opiszę w szczegółach zachowanie pani Królik. Ww. pani nie przejawiała jakiegokolwiek zainteresowania stanem pacjentów. Nigdy jej na oddziale nie było albo weźmy w cudzysłów "nie było" na oddziale, bo tak naprawdę była, tylko wyraźnie i odczuwalnie nie chciało jej sie rozmawiać z zaniepokojonymi rodzinami swoich pacjentów, a pielęgniarki miały zapowiedziane z góry, ażeby mowić, że jakoby jej nie ma. Jeżeli pacjentowi juz jakimś nadprzyrodzonym cudem udawało sie ją złapać (np. kiedy szła z gabinetu do WC) - zbywała zainteresowanego za każdym razem "nie mam czasu", "spieszę sie", "muszę juz szybciutko iść na konsultacje". Sama byłam świadkiem, kiedy moja mama (również lekarz) – dzwoniła do niej, jak lekarz do lekarza po fachu, dopytać się o stan pacienta (jej Taty) – pielęgniarka powiedziała Mamie, że „pani doktor już nie ma, wyszła do domu“, choć 20 sekund wcześniej ja sama spotkałam ją twarzą w twarz na korytarzu! Tak naprawde odnosiło się nieodparte wrażenie, że to wszystko – pacjenci, ich ból, cierpienie i choroby ją absolutnie nie interesują i jest tu, bo musi, bo każdy ma rachunki do zapłacenia. Nie interesowali ja pacjenci, nie interesowało ją ich leczenie, czy choćby ulżenie w bólu. Odnosiło sie wrażenie, ze pani Królik przychodzi do szpitala odpocząć pomiędzy jedną a druga pracą, do której, znowuż - sie spieszy. Wiecznie zabiegana, dokądś goniąca, nie mająca czasu dla pacjentów i przede wszystkim - ich leczenie. Prosi się samo przez się jeszcze dodanie - antypatyczna, arogancka, lekceważąca, wykazująca przedziwną potrzebę udowodnienia pacjentowi (i jego rodzinie) swojej nad nim wyższości, nie szczędząca lekceważących uwag, kpin wręcz, nie pałająca chęcią rozmowy. Przeciwieństwo lekarza z powołania.
      Dodam ponadto, iż moi rodzice również sa lekarzami i mają pojęcie o tym, jak powinno wyglądać leczenie – i rażącą świadomość, jak niestety nie wyglądało. Ja, patrząc na ich poświęcenie dla pacjentów, dostępność 24/7, lata nauki – sądziłam, że ratowanie ludzi i ich leczenie jest dla lekarza rzeczą naturalną. Niestety, jakżesz bardzo się pomyliłam. W przypadku mojego Dziadzia - panią Królik o wszystko, dosłownie o wszystko trzeba było sie wybłagac, wyprosić - o o zlecenie odpowiednich badań, o odśluzowanie (bo Dziadzio się dusił!) , o zbicie temperatury, nawet o jedzenie. Dziadzio schudł w trakcie "leczenia" ponad 10kg, bo zwyczajnie nikogo w tym szpitalu nie obchodziło, ze to jest człowiek chory, niedomagający, nie w pełni samodzielny i wymagający opieki. Czy to jednak dyskwalifikuje go jako człowieka? Czy oddając go do szpitala nie powinniśmy mieć pewności, że będzie tam bezpieczny i otoczony opieką? Niestety prawda jest taka, ze los człowieka starego i chorego – mało kogo obchodził a priorytet pomocy przesunięty był wyraźnie w stronę „lekkich przypadków, którym szybko można pomóc“.
      Widząc to, z początku zatem Dziadziem opiekowała sie jego stała opiekunka, niestety wkrótce zachorowała (bakterie,zarazki). Przyjechałam ja, opiekować sie Dziadziem, ale także miałam egzaminy na uczelni i musiałam wracać. Przyjechała zatem mama (5h jazdy samochodem!) bowiem, z tego, co zobaczyłam w tym szpitalu, i tego totalnego chaosu, bałaganu i obojętności, wiedziałam, że nie można zostawiać Dziadzia samego. Mama czuwała nad Dziadziem od 7:00 do 22:00, codziennie. Karmiła go, pomagała odkrztuszać.
      Niestety, czarno na białym - pani Królik nie zagwarantowała Dziadziowi odpowiedniej opieki, nie zleciła odpowiednich badań, dobrała leki, które wyraźnie nie pomagały, natomiast na uwagi i prośby mojej Mamy o ewentualnej zmianie leczenia – reagowała lekceważeniem, kpiną i arogancją. Dziadzio jednakże umierał w oczach – przepisane leki nie pomagały (a nikomu nic to nie robiło). W pewnym momencie nie można było wręcz odnieść wrażenia, że nie chce zmieniać Dziadziowi obranego leczenia, robiąc na złość mojej Mamie, która (jakże to?) miała czelność chcieć z nią skonsultować leczenie i próbować coś doradzić. Jako przecież także... lekarz, ale i córka swojego ukochanego Taty. Widocznie była to uraza na ambicji pani Królik, która przelała czarę goryczy, gdyż potem było już tylko gorzej. W dzień, kiedy Mama wybłagała u niej dodatkowe leczenie, w złości (że jak to się Mama widocznie „panoszy“) – Dziadzio, w gorączce ponad 40*, wieziony na łóżku na badanie, został całą siłą owym łóżkiem uderzony o windę. W stalowej windzie pojawiło się ogromne wgniecenie, z takim impetem wjechano z chorym człowiekiem, w gorączce, w windę. Nie mieści się to w głowie, a na samo wspomnienie robi mi się niedobrze – że tak można potraktować starszego, schorowanego człowieka.
      Mama, niestety, musiała na 1 dn wrócić do domu, aby przedłużyć sobie urlop. I wlaśnie wtedy, w ten 1 dzień, los mojego Dziadzia został przesądzony. Przedawkowano, jakkolwiek śmiesznie to brzmi, mu kroplówki. Ktoś nie dopilnował. Dziadziowi zawodnilo całe płuca. I przez kolejne dni, jedynie juz konał w mękach. Niewiarygodnych mękach, na których samo wspomnienie płaczę. Płaczę pisząc to, bo ten wspaniały Człowiek, który był zawsze dla wszystkich dobry i uśmiechnięty; Człowiek – przez duże „Cz“, jakich już coraz mniej w XXI wieku, nie zasłużył na tak straszną i tak bolesną śmierć.

    Zobacz wszystkie opinie (21) o tym lekarzu


  • Ewa Walkowska-Stelmańska

    Endokrynolog, Pediatra, lek.

    • D
      Lokalizacja: Farmed Stanisław PodgórskiUsługa: wizyta kontrolna

      Nie polecam wizyt u tej Pani doktor. Leczenie odbywa się na zasadzie odczytywania samego TSH, zero kontaktu z pacjentem, praktycznie nie ma rozmowy. Ciągle się bardzo spóźnia, co chyba jest kolejnym argumentem o lekceważącym stosunku do pacjenta.

    • E

      Szczerze NIE POLECAM !!! Po wizycie płatnej nie mało (nie na NFZ) oczekiwałam od Pani doktor kompetencji i WIEDZY na temat choroby jaką BYĆ MOŻE dotknięta jest moja córka. Nie dość że Pani doktor wydawała się być niezainteresowana małą pacjentką, to dodatkowo musiałam ją wręcz naprowadzać i "ciągnąć za jezyk" by otrzymać jakiekolwiek informacje na temat interpretacji wyników, objawów choroby itp. Pierwszy raz zdarzyło mi się tak lakoniczne i ignoranckie podejscie do pacjenta. Pozostało odczucie że lekarka po prostu nie wiedziała co ma powiedzieć i wymyślała na poczekaniu odpowiedź.Cóż, nie rozumiem tych kolejek pod gabinetem Pani doktor, a może nikt nie choruje na choroby tarczycy, bo na naszym przykładzie to nie jest domena tej lekarki.Nam pozostaje powtórzenie wizyty , oczywiste u innego lekarza i wyrzut sumienia nadaremnie wydanych 100zł za wizytę.

    Zobacz wszystkie opinie (4) o tym lekarzu


  • Bożena Kondrat-Wróbel

    Neurolog, dr n. med.

    • Lokalizacja: Centrum Medyczne Alergopneuma

      Pani doktor bardzo mila,profesjonalizm na wysokim poziomie,wnikliwie szuka przyczyny schorzenia nie zbywa jak poprzedni leczacy mnie lekarze.

    • T

      Doskonale diagnozuje, trafnie i dobiera leczenie. Otwarta na pacjenta i sugestie. Poświęca się swojej pracy i pacjentom. Kosztem swojego czasu i zdrowia przyjmuje ponadplanowych pacjentów.

    Zobacz wszystkie opinie (4) o tym lekarzu


  • Ewa Kiszczak-Bochyńska

    Endokrynolog, Diabetolog, dr n. med.

    • P
      Lokalizacja: Centrum Medyczne Luxmed Sp. z o.o. - Lublin

      Super lekarz, podchodzi do pacjenta jak do człowieka. Wszystko mi spokojnie wytłumaczyła i uspokoiła. Po tygodniu biegania od lekarza do lekarza, w końcu jestem spokojna.

    • P
      Lokalizacja: Centrum Medyczne Luxmed Sp. z o.o. - Lublin

      Niestety nie jestem zadowolona z wizyty u pani doktor. Była to moja pierwsza wizyta u endokrynologa z powodu nieprawidłowych wyników hormonów tarczycy. Młoda kobieta planująca ciążę przychodzi z TSH 5.0, które w ciągu roku urosło niemal dwukrotnie, a pani doktor nie widzi problemu. Prywatna wizyta, trwająca 5 minut, kosztowała 150 zł i nie wyniosłam z niej nic oprócz nadal nierozwianych wątpliwości i niejasności, pomimo zgłoszenia wielu dolegliwości, z którymi ciężko mi funkcjonować. Zostało to wszystko zignorowane i jest mi po prostu przykro. Żadnych konkretnych informacji i zaleceń nie otrzymałam. Nie dowiedziałam się co to może być, dlaczego wyniki są nieprawidłowe, co pani doktor podejrzewa. Sprawa została obrócona w żart z zaproszeniem na kolejną prywatną wizytę za 2 miesiące. Wracać oczywiście nie planuję, zajął się mną inny lekarz i teraz jestem spokojna.

    Zobacz wszystkie opinie (8) o tym lekarzu


  • Iwona Przystupa - Kłos

    Neurolog, lek.

    • R
      Lokalizacja: Okręgowy Szpital Kolejowy Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Lublinie

      Kontaktu z tą neurolog na pewno ciepło wspominać nie będę ( jak się okazuje są osoby i sytuacje, na które to amnezja jest remedium ). Tak się złożyło że na oddziale dr Przystupy zastosowano u mnie antydepresanty, po których zaczął zatrzymywać mi się mocz ( wyraźnie dłuższy postój nad pisuarem ). Dr Przystupa, po tym jak przekazałem jej tę niemiłą informację, zaczęła energiczniej przemieszczać się po oddziale i podniesionym głosem obwieszczać, wszem i wobec, że zaraz mnie zacewnikuje. Tylko po co? Wystarczyło przeczytać ulotkę, odstawić lek lub zmniejszyć dawkę. Później, ni z tego ni z owego, wtargnęła jak burza na salę, bez pukania, i zaczęła wypytywać mnie czy wychodziłem z oddziału. Gdy chwilę się zastanawiałem, próbując odtworzyć w pamięci monotonnie spędzany w szpitalu czas, niespodziewanie rzuciła uwagę poddającą w wątpliwość stan mojego zdrowia psychicznego. Jak się okazało starała się ustalić, nieumiejętnie, czy korzystałem z przepustki, pomyliła mnie z sąsiadem z łóżka obok, nie potrafiła dokładnie zadać pytania i miała o to do mnie pretensję. Dobrze, że nie zasugerowałem jej, że mój stan zdrowia może być wynikiem elektrowstrząsów lub długotrwale stosowanych, nieskutecznie, neuroleptyków. Podejrzewam, że taka informacja w jej rękach mogła by się obrócić przeciwko mnie.

    • A
      Wizyta umówiona przez ZnanyLekarz.pl
      Lokalizacja: Centrum Medyczne AlergopneumaUsługa: konsultacje neurologiczne

      Super Pani Dr. Dokładnie wszystko wytłumaczy. Mega pomocna. Jestem stala pacjentka i polecam wszystkim ????


  • Edyta Opalińska

    Kardiolog, Internista, dr n. med.

    • G
      Wizyta umówiona przez ZnanyLekarz.pl
      Lokalizacja: Centrum Medyczne AlergopneumaUsługa: skoki ciśnienia ,kołatanie serca

      Pani doktor podeszła do mnie bardzo profesjonalnie. Widać że ma świetne podejście do pacjenta i stara się mu pomóc. Szczerze polecam.

    • K
      Wizyta umówiona przez ZnanyLekarz.pl
      Lokalizacja: Centrum Medyczne Alergopneuma

      Bardzo rzeczowa, kompetentna i miła Pani doktor. Ma czas dla pacjenta, udziela fachowych porad. Polecam.

    Zobacz wszystkie opinie (6) o tym lekarzu


Powiązane wyszukiwania