prof. dr hab. n. med.

Paweł Kamiński

Ginekolog, Endokrynolog

62 opinie +dodaj

Umów wizytę 862 odwiedziny w ciągu 30 dni

Prof. dr hab. n. med. Paweł Kamiński ukończył I Wydział Lekarski Akademii Medycznej w Warszawie w 1985 r. Posiada specjalizację z zakresu położnictwa i ginekologii oraz endokrynolo... więcej

Umów wizytę

Kliknij w dogodny termin i umów wizytę. Dostaniesz potwierdzenie na e-mail.

Informacje o lekarzu

O mnie

  • Prof. dr hab. n. med. Paweł Kamiński ukończył I Wydział Lekarski Akademii Medycznej w Warszawie w 1985 r. Posiada specjalizację z zakresu położnictwa i ginekologii oraz endokrynologii. Stopień doktora nauk medycznych otrzymał w 1992r., stopień doktora habilitowanego nauk medycznych w 1999 r., natomiast stopień naukowy profesora nauk medycznych w 2008 r.

    Jego zainteresowania naukowe dotyczą etiopatogenezy oraz endometriozy. Zawodowo zajmuje się endokrynologią ginekologiczną, a zwłaszcza problemami okresu menopauzy, antykoncepcji hormonalnej oraz leczeniem i diagnostyką zespołów hyperandrogennych u kobiet. W dziedzinie ginekologii koncentruje się na leczeniu niepłodności oraz zastosowaniu histeroskopii i laparoskopii w badaniach ginekologicznych. Zajmuje się także ginekologią operacyjną, obejmującą operacje pochwowe, zwłaszcza wykonywane w zaburzeniach statyki narządu płciowego i wysiłkowym nietrzymaniu moczu.
    Jest kierownikiem Kliniki Ginekologii i Ginekologii Onkologicznej Wojskowego Instytutu Medycznego CSK MON w Warszawie
    Prof. Paweł Kamiński współpracuje z Kliniką nova derm w zakresie leczenia zaburzeń hormonalnych oraz zaburzeń hirsutyzmu.

Specjalizacje

  • Położnictwo i ginekologia
  • Endokrynologia

Opinie pacjentów

  • bardzo słaby

    Niby Profesor a jednak okazało się, że nie jest dobrym specjalistą. Trafiłam do Profesora w pierwszej ciąży, leczę się z powodu Hashimoto. Uznałam, że ginekolog/endokrynolog/położnik w jednym będzie najlepszym rozwiązaniem. Na szczęście jestem świadoma swojej choroby i zagrożeń jakie niesie dla płodu nieustabilizowana ilość hormonów tarczycy, więc po pierwszej wizycie do Profesora nie wróciłam. Powiedział, że przy TSH 5,6 nie muszę zwiększać leku i odesłał do domu, kazał się zgłosić za 4 tygodnie na kolejną wizytę. Drogie Panie uważajcie na tego Pana!!!

  • bardzo słaby

    Jeszcze nigdy nie spotkałam się z takim traktowaniem pacjenta przez lekarza. Rozumiem, że przypadek, kiedy pacjent przychodzi jedynie skontrolować swój stan zdrowia nie jest dla lekarza z takim doświadczeniem i uznaniem dostatecznie ambitnym przypadkiem, ale zachowanie lekarza było absolutnie niedopuszczalne. Zostałam przez doktora potraktowana bardzo nie miło, z jednej strony próbowano mi udowodnić, że jestem skończoną idiotką, nie znając swojego ciała, nie umiejąc klasyfikować objawów, a z drugiej strony wymagano ode mnie udzielania odpowiedzi na pytania, na które odpowiedzi powinien udzielić lekarz. Jest dla mnie sytuacją niedopuszczalną kiedy ze strony lekarza Pana aroganckie "no to chce Pani tabletki, czy nie? Po tabletki Pani przyszła, tak?". Nie jest moją rolą, ani nie leży to w moich kompetencjach, żeby o tym decydować, a lekarz z takim dorobkiem naukowym powinien zdawać sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach, w sytuacji kiedy tak wiele mówi się o profilaktyce, potrzeba wizyty kontrolnej jest u pacjenta potrzebą naturalną. Dodatkowo jest dla mnie sytuacją nie do przyjęcia obecność na wizycie ginekologicznej osoby trzeciej w postaci prawdopodobnie pielęgniarki zajmującej się biurokracją, a jednocześnie w trakcie mojej wizyty konsultującej swój własny przypadek. Wizyta trwała 5 min, ale już po pierwszej miałam ochotę wyjść i trzasnąć drzwiami. Nigdy w życiu nie przyjdzie mi do głowy polecić komukolwiek wizytę u tego lekarza, tym bardziej, że czekałam na nią 3 miesiące i liczyłam, ze zostanę potraktowana jak człowiek, a nie jak mało ambitny przypadek, któremu nie warto poświęcać swojego cennego czasu ani kompetencji

  • neutralny

    Po ponad 18 wizytach jako kobieta ciężarna mogę wystawić obiektywną opinię. Zalety: nie odpuszcza żadnego badania, zna się na rzeczy, jest na bieżąco z nowinkami medycznymi, nie straszy i umie uspokoić pacjentkę. Wady: nie tłumaczy wyników badań ale zapytany odpowiada, dla ciąży poniżej 20 tyg. z niechęcią wystawia L4 nie pytając nawet jak się czujmy i jaką pracę wykonujemy, jako ciężarna nigdy nie miałam komfortu, że w podbramkowej sytuacji mogę zadzwonić do pana prof. - nie udostępnia nr tel.

  • słaby

    Miałam wielkie nadzieję idąc na wizytę do tego lekarza.Mam jedno dziecko, chciałabym mieć drugie ale niestety dwa razy poroniłam a teraz nie mogę zajść w ciążę. Pan prof.po pierwsze kłócił się ze mną że to nie były poronienia tylko ciążę biochemiczne bo nie było USG z oznaczeniem tętna.Co za różnica,problemem jest dlaczego te ciaze nie rozwijały się dalej.Koniecznie chciał zobaczyć dokumentację ze szpitala,gdy pojechalam po poronieniu. Miałam wrażenie że podważa w ogóle moje poronienia.Zrobił USG,ale nawet nie zapytał kiedy miałam ostatnia miesiączke ani w jakim jestem dniu cyklu!!!Potem stwierdził że mam adenomioze ale to nie ma wpływu na ciążę. Bardzosie zestresowalam jak poczytalam o tym zwłaszcza że PAN dr to zbagatelizowal.Ogólnie miałam wrażenie że jest zmęczony i znudzony.Dał mi skierowanie na jakieś badania,ale w sumie nic się nie dowiedziałam.Stwierdził że powinnam wyjechać z mężem na długi urlop bo stąd mój problem z zajściem w ciążę.To była moja pierwszą wizyta u tego lekarza i nie wiem czy nie ostatnia.

  • dobry

    Lekarz moze malo wylewny i rzeczywiście przeprowadza szczegółowy wywiad. Ale my kobiety wiemy z czym przychodzimy i co nas niepokoi a Pan Doktor chce to szzegolowo mnieć przedstawione. Bardzo dobry i troskliwy specjalista, na wizycie zbdał mnie i zrobił usg, dał skierowania na badania.

  • słaby

    Nie warto. Byłam u Pana profesora na prywatnej wizycie w luxmedzie, zapłaciłam za nią 300 zł, na samą wizytę czekałam 30 min, ponadto gdyby nie moja chęć wyjaśnienia mojego problemu zdrowotnego to wizyta trwałaby 4 min trwała jednak ok 10 min. Przyszłam aby pan prof poradził mi co mogę zrobić z moim problemem zdrowotnym (liczne guzy w obu piersiach) jednak od początku zostałam zaatakowana, że nie mam żadnego problemu i powinnam się przyzwyczaić do tego, że je mam i już. Mogę co najwyższej je obserwować. Aktualne usg zostało przejrzane przez prof dopiero po tym jak zwróciłam mu na to uwagę zaś o zagrożeniu w postaci przeistoczenia się guzów w nowotwór nie wspomniał ani słowa , zrobiłam to ja - pacjentka, on tylko przytaknął. Ponadto naskoczył na mnie, że niewiadomo po co robiłam biopsję a zostałam na nią skierowana przez lekarza kiedy 2 lata temu po raz piewrszy wykryto u mnie guzy - co, jak sie zdaje, było normalnym i naturalnym zachowaniem tamtego lekarza. Bowiem jak można wyczuć guz w piersi i nie zareagowac? Cała wizyta nie wyglądała w ten sposób, ze pacjent przychodzi do lekarza i otrzymuje analize przypadku oraz odpowiedź/ poradę tylko opryskilwość i dyskusję tak jakby pacjent był lekarzem i powinien przyjść na wizytę przygotowany merytorycznie. Nie warto.

  • bardzo dobry

    Powiem szczerze, że po przeczytaniu wszystkich opinii bałam się wizyty u Pana Profesora. Nie żałuje, że jednak odważyłam sie pójść .. Profesor bardzo konkretny, wysłuchał wszystko co mam do powiedzenia, patrzył prosto na mnie, uśmiechał sie i zażartował widząc, ze sie stresuje. Przy kontroli cały czas mówił, co zamierza zrobić, uspokajał i prosił żebym mie denerwowała, a na koniec pomógł wstać i wyjaśnił co zobaczył juz bez profesjonalnych zwrotów. Jesli chodzi o jego domniemany chłód, to nie odczułam tego. Twardo i konkretnie mówił asystentce co ma zapisać w karcie. Ja tez wydaje polecenia takim tonem, zatem mnie to nie przeraża. Powiem tak, mamuśki i kobietki.. Przestańcie uzalac sie nad sobą i wymagać od wszystkich szczególnego traktowania. Jesteście kobietami w ciąży nie dziećmi szczególnej troski!! Ja tez byłam w ciąży, jestem mama i wiem z czym sie zmieżacie. To nie jest stan agonalny, nic Wam nie grozi- to ciąża :-) Nikt nie bedzie "mazał sie " rozmawiając z Wami, nikt nie bedzie mówił "ojej" na Wasze marudzenie. Jesteście na tyle dorosłe by rodzic dzieci? To czy możecie sie jak małe dziewczynki ? Dla Pana Profesora 5+

  • bardzo dobry

    Profesor prowadził moją ciąże od samego początku. Prowadził ciążę również starszej siostrze i kuzynce ( 2 ciąże). Wszyscy skupiają się na tym że on jest oschły lub ma specyficzny humor! Czy to ważne w sytuacji gdzie jest fantastyczny specjalistą i zna się na tym co robi?? Ciąża przebiegała bez zastrzeżeń, wszystkie badania były zlecone w czas. Na każdej wizycie badanie i sprawdzenie tętna dziecka. Po porodzie odwiedził mnie na sali i pogratulował. Myślę że pacjentki które narzekają na jego humory powinny się zastanowić czy same nie miewają humorów. Pozdrowienia dla Profesora. :D

  • bardzo dobry

    Moja pierwsza wizyta u profesora była w 1997 roku, i od tamtej pory nie szukam żadnego innego ginekologa. Do tego lekarza mam całkowite i bezgraniczne zaufanie. Przeprowadził mnie szczęśliwie przez dwie ciąże. Wiem jedno, na pewno nie będzie się cackał z histeryczkami i hipochondryczkami. Jest rzeczowy, konkretny - mówi prawdę bez ogródek i ma specyficzne poczucie humoru. Natomiast nigdy nie odczułam, że jestem intruzem, zawsze odpowiadał na wszystkie moje pytania i zawsze powtarza, że w razie jakichkolwiek problemów, można do niego dzwonić o każdej porze dnia i nocy.

  • słaby

    Nigdy nie sądziłam że wystawię dr Kamińskiemu negatywną opinię ale po kilku latach leczeniu u niego bardzo się ostatnio na nim zawiodłam. Zawsze był lekko oschły i zmanierowany, ale od jakiegoś czasu zdystansował się do pacjentek całkowicie. Od jakiegoś czasu borykam się z niepłodnością wtórną. Dr Kamiński zlecił mi na moją dolegliwość właściwie tylko dwa podstawowe badania i stwierdził że inne badania są nieistotne, nie przejrzał nawet wyników. Na koniec stwierdził iż nie mam żadnych szans na zajście w ciążę i pozostaje mi tylko in vitro (chociaż mam już jedno dziecko, zaszłam naturalnie). Dwa dni później okazało się że w momencie wizyty u dr Kamińskiego byłam w ciąży ale miałam wczesne poronienie. Załamałam się całkowicie i wiem że już nigdy nie zapiszę się do niego na wizytę. Dodam jeszcze że na jego konsultacje w Lux Medzie trzeba czekać ok. 5 miesięcy.