prof. dr hab. n. med.

Małgorzata Jerzak

Ginekolog, Chirurg naczyniowy

85 opinii +dodaj

To Twój profil?przejmij nad nim kontrolę! Edytuj dane
  • Popularność

    Miesięcznie lekarzy o tej specjalizacji w Twojej miejscowości poszukuje 3600 osób

  • Dostępność

    Lekarz Małgorzata Jerzak przyjmuje w 3 gabinetach

  • Kontakt

    Ten ginekolog nie uruchomił zapisów online ani usługi telerejestracji na Znanylekarz.pl.

  • Specjalizacja

    Lekarz Małgorzata Jerzak to jeden z 1075 lekarzy o specjalizacji ginekolog w miejscowości Warszawa na ZnanyLekarz.pl

Adresy i cenniki

  • Szpital LUX MED

    Puławska 455, Ursynów
    02-801 Warszawa, mazowieckie

    Dane kontaktowe

    946
    pacjentów odwiedziło ten profil przez ostanie 30 dni

    1
    pacjentów prosiło o włączenie Kalendarza Wizyt przez ostatnie 30 dni

    Jesteś tym lekarzem?
    Skontaktuj się z nami

    Ten lekarz nie umawia jeszcze wizyty przez Internet na ZnanyLekarz.pl

    Zostaw swojego e-maila, a poinformujemy Cię kiedy będziesz mógł się umawiać online u tego lekarza.

    Sposoby płatności: LUX MED
  • MEDIVA Centrum Medyczne

    ul. Sienna 86/84C, Wola
    Warszawa, mazowieckie

    Dane kontaktowe

  • EvaClinic

    Kazimierza Króla 39, Wawer
    04-854 Warszawa, mazowieckie

Podobni lekarze, do których możesz umówić wizytę

Opinie pacjentów

  • bardzo dobry

    Trafiłam do Pani Profesor po poronieniu i dwóch latach starań. Pani Profesor już na pierwszej wizycie powiedziała, że ze wszystkim sobie poradzimy :) Po wykonaniu zaleconych badań przepisała mi sporo leków. Już w pierwszym cyklu byłam w ciąży, która mam nadzieję zakończy się pomyślnym rozwiązaniem :) Pani Profesor dokładnie poinformowała mnie na czym polegają moje problemy, szczegółowo wyjaśniła jak zażywać lekarstwa. Nie traci czasu na pogaduszki, ale nie po to się do niej udałam. W mojej opinii jest nieocenionym fachowcem. Nie bagatelizuje sytuacji, nie twierdzi tak jak niektórzy inni lekarze, że po jednym poronieniu nie ma sensu dokładnie się diagnozować. Bardzo dziękuję Pani Profesor, żałuję że trafiłam do Pani tak późno!

  • dobry

    Witam, Po 4 poronieniach i 9 latach starań urodziłam zdrowego, dorodnego syna. Pani prof. zaufałam przy drugim podejściu do jej tarapii( torba leków, witamin łącznie ze sterydami i zastrzykami). Po pierwszej wizycie i 3 miesiącach starań zrezygnowałam. Po roku podjęłam kolejna próbę walki o dziecko. Po 5 miesiącach byłam w ciąży. Wizyty krótkie, rzeczowe. Na początku nie dawała nadzieji- i tego brakowało mi najbardziej. Wchodziłam i wychodziłam z wizyty sama sobie wmawiając, ze będzie dobrze. Cieszyłam sie każdym tyg. Utrzymanej ciąży. Na początku było trochę strachu. Leżałam i modliłam sie łykając furę leków. Druga polowe ciąży przebiegłam radosna i szczęśliwa. Zawsze bede wdzięczna tej Osobie za to ze potrafiła spełnić moje marzenie! Nie żałuje pieniędzy ani tego ze ma taki charakter- żałuje, ze tak późno do niej trafiłam. Ale w życiu wszystko jest po cos....

  • bardzo dobry

    Bardzo dobry lekarz. Dzięki niej po 4 latach starań mamy z mężem cudowną , zdrową córeczkę. Tafiłam do niej po 2 poronieniach. Zleciła wiele badań, przepisała leki. Niestety 3 ciążę także poroniłam. Mimo to Pani doktor wzbudzała moje zaufanie, starała się znaleźć przyczynę zlecając kolejne badania ( poprzedni doktor mnie pytał" a jakie chce Pani badania....?! a jedyne zalecenie to " może się Pani starać za 3 miesiące). Po wykonaniu kolejnych badań i przepisaniu kolejnych leków przez Panią Profesor po 4 ciąży urodziłam własnymi siłami zdrową córeczkę.:-) Wizyty u Pani doktor są dość drogie, jednak ona nie nadużywa skierowań. Miałam wrażenie że zawsze są wtedy kiedy potrzeba.

  • bardzo dobry

    Profesjonalistka i świetny fachowiec, nie traci czasu na "miłe pogadanki". Na początku dość zasadnicza i oschła - wynika to ze skupienia na dokładnej analizie wszystkich badań, ale po czasie nawiązuje ciepłą relację. Po licznych poronieniach, również po in vitro, po kilkunastu lekarzach i kilku klinikach, dzięki Pani profesor wreszcie w listopadzie urodziliśmy piękną , dorodną, w pełni zdrową córeczkę. Znana jest z "garści leków" ale fachowcy cenią ją za skuteczność. Uszczęśliwiła nas i kilkanaście osób z naszych rodzin :)

  • bardzo słaby

    Nie polecam, niestety... Mi prof nie pomogła, mimo dużej wiary w jej możliwości i wiele dobrych opinii. Mam duży zarzut co do nie kojarzenia przez nią pacjentek.Rozumie że ma dużo ludzi, ale po poronieniu nadal chciała mi dać zwolnienie z pracy na ciążę której już nie było!!! Wszystko akceptowałam. Brak usg, dietę i brak kontaktu z prof. Oby tylko się udało. Nawet po częstych wizytach nigdy nie wiedziała co mi dolega, zadawała kluczowe pytania jakbym była 1 raz. Czasem jak o coś pytałam to nie uzyskałam odpowiedzi, ogólnie widać że pytania ją irytują, nic ci nie wytłumaczy. Wizyty trwają 10 do 15 min (gdzie większość czasu prof czyta historię choroby). Ciąża biochemiczna i 1 poronienie czyli 2 straty pod jej opieką :((( Jestem po 5 poronieniach, ona także nie pomogła. Odradzam. Loteria: albo tak albo siak...albo ci się uda albo nie...tyle


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    Polecam profesor z calego serca. Po 4 poronieniach pojechalam zdesperowana do warszawy (wczesniej leczylam sie u paru ginekologow -mieszkam w anglii gdzie nie mozna liczyc na wiele badan) Pani Profesor - fakt moze nie jest najmilsza osoba na swiecie i nie jest zbyt wylewna ale odpowie na kazde pytanie i co wazne pomoze. Dzieki pomocy Prof (sporo badan troche lekarstw i witamin) i cudownej dietetyczki do ktorej mnie wyslala ( po pierwszym poronieniu sporo przytylam) jestem teraz w 32 tyg ciazy po 3 miesiacach leczenia ( 2 wizyty z racji odleglosci)

  • bardzo słaby

    Do Pani Profesor trafiłam po 3 poronieniach. Koszt wizyty u niej 300 zł - 10 minut podczas których spisała wyniki badań, które jaj dałam i zleciła swoje, również poleciła mi zrobienie usg u swojej koleżanki - koszt 170 zł. Dziwne, bo inna znajoma u niej była bez skierowania od Pani Profesor i zapłaciła za usg mniej. No cóż. Człowiek zdesperowany, jak ja, płaci. Faktycznie jako jedyna zdiagnozowała u mnie insulinooporność, a po obrazie usg również pco. Kolejne wizyty to odsyłanie do innego swojej koleżanki - dietetyczki - koszt wizyty 120 zł. Dostała leki (całą reklamówkę), schudłam od czasu rozpoczęcie leczenia 13 kg (ważę teraz 50 kg przy wzroście 164). Przy ciągłym straszeniu tym, że jestem o krok od cukrzycy, że dziecko moje może mieć wady genetyczne przy mojej mutacji wchodząc do niej byłam roztrzęsiona. Jak się popłakałam kiedyś to jedyne co potrafiła powiedzieć, to to, że nikt nie jest temu winien i trzeba się zmobilizować. Zero empatii. Pani Profesor zachowuje się jak robot. Często na mnie nawet nie patrzyła notując w kajecie. Zbadała mi raz wit D po zimie, a potem sama robiłam wyniki już latem i wyszło, że sumplementuję się zbyt wysoką dawką. To chyba lekarz powinien kontrolować takie rzeczy, a nie ja. Tym bardziej za taką stawkę za minutę! Po badaniach robionych w szpitalu wyraźnie zlecono mi skonsultowanie się z lekarzem leczenia niepłodności. Tak też zrobiłam. Właśnie czekam na histeroskopię, a do Pani Profesor już więcej nie pójdę. Szkoda moich pieniędzy i stresu. Miałam wrażenie, że specjalnie przedłuża moje leczenie i nie daje mi leków na stymulację czy nie zleca monitoringu.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    Ubolewam nad tym, że nie ma więcej takich lekarzy, być może nasza rodzina dawno byłaby większa i życie oszczędziło nam bólu. Nieprawdopodobnie pracowita, rzetelna i dociekliwa. Nie okazuje może za wiele współczucia i empatii, ale jest przecież ginekologiem a nie psychologiem. Trudno się do niej dostać i często trzeba było odsiedzieć swoje, co w ciąży bywało męczące, ale dzięki temu nikt mi nie mówił "w ciąży tak bywa" a potem "przykro mi, no czasem tak się zdarza". Dzięki niej po kilku latach strat i starań od 7 tygodni jestem szczęśliwie zmęczoną mamą uroczego chłopczyka, za co jestem niezmiernie wdzięczna.

  • bardzo dobry

    Dzięki profesor Jerzak mam prześliczną, zdrową córeczkę. Byłam po 4 poronieniach. Chodziłam do wielu lekarzy. Każdy coś tam proponował, inny chciał dużo kasy wyciągnąć, aż w końcu trafiłam na prof Jerzak, która zajęła się mną. Zaufałam jej, to co mi mówiła to robiłam i się udało. 5 lat czekaliśmy na nasze szczęście i się doczekaliśmy. DZIĘKUJĘ BARDZO PANI PROFESOR!!!!!

  • bardzo słaby

    Witam, byłam niedawno u Pani profesor na wizycie pierwszy raz. Zachęcił mnie fakt, że jest ona nie tylko ginekologiem, ale także immunologiem klinicznym. Od 4,5 roku mam nawracające (minimum raz na dwa m-ce) infekcje pęcherza i pochwy. Wszystko to doprowadziło do zmian w ścianach pęcherza i życia w ciągłym bólu. Liczyłam na to, że Pani profesor jako immunolog zajmie się problemem całościowo. Niestety moje rozczarowanie było ogromne. Nie przeprowadziła za mną żadnego wywiadu (z wyjątkiem pytania o dzień ostatniej miesiączki i tego czy ktoś w rodzinie nie cierpiał na cukrzycę). Nie przejrzała nawet wyników badań. Wpychałam jej więc informację niejako na siłę np o podwyższonym markerze CA - 125, a ona mi mówi, że nie zauważyła (a jak miała zauważyć skoro nie obejrzała dokumentacji medycznej, którą jej podałam?). Powiedziałam, że mam polipa, to zamiast obejrzeć USG dała mi namiar do swojej koleżanki mówiąc, że koniecznie u niej muszę je wykonać. W dodatku przepisała mi leki na 100%, które są na zniżkę!!!. A na podsumowanie tej pięknej wizyty, gdzie prawie się popłakałam mówić Pan profesor, że przez ciągły ból nie mogę współżyć i zaplanować dziecka dostałam ulotki - szczęśliwe macierzyństwo!!!!. Jak można być aż tak bezmyślnym? Co za totalny brak wyczucia. Odradzam. Trzymajcie się od tej Pani z daleka. Szkoda czasu, pieniędzy i zdrowia.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

Lekarz, do którego umówisz się na wizytę online