Polecani kardiolodzy w Prudniku

  • Krzysztof Nowicki - kardiolog Prudnik

    Krzysztof Nowicki

    kardiolog

    • Nyska 1, Prudnik

      Optima Medycyna w Prudniku

    Bardzo dobry lekarz, wspaniałe, fachowe podejście, niesamowita wiedza i kompetencja. ja. Szybka diagnoza, rewelacyjnie dobierane leki, to niesamowity atut. Potrafi zmobilizować każdego pacjenta. Bardzo miły. Wspaniały doktor, polecam każdemu. …więcej

    Brak kalendarza

    Zobacz profil
  • Tadeusz Wylęgała - kardiolog Prudnik

    lek. Tadeusz Wylęgała

    kardiolog

    • Szpitalna 14, Prudnik

      Prudnickie Centrum Medyczne - w Prudniku

    • Kościuszki 15, Prudnik

      AMERICAN HEART OF POLAND S.A.

    Brak kalendarza

    Zobacz profil
  • Elżbieta Jolanta Korykora - internista Prudnik

    Elżbieta Jolanta Korykora

    internista, kardiolog

    • Nyska 1, Prudnik

      Optima Medycyna w Prudniku

    Brak kalendarza

    Zobacz profil
  • Krzysztof Womperski - kardiolog Prudnik

    Krzysztof Womperski

    kardiolog

    • Nyska 1, Prudnik

      Optima Medycyna w Prudniku

    Brak kalendarza

    Zobacz profil
  • Lech Kulejewski - kardiolog Prudnik

    Lech Kulejewski

    kardiolog

    • Szpitalna 14, Prudnik

      Prudnickie Centrum Medyczne - w Prudniku

    W czasie pobytu w szpitalu w trakcie swojego dyżuru odmówił podejścia do cierpiącej ej pacjentki, tłumacząc się „wypisami”. Lekarz zachowywał się bardzo nieprzyjemnie, lekceważąco, odwracał się plecami i ignorowal zgłoszenia rodziny o złym stanie zdrowia pacjentki. Po poinformowaniu, ze zostanie zgłoszona skarga, lekarz powiedział, ze w tym momencie robi wpisy do komputera żeby zbiegły się w czasie ze skarga rodziny. Miejsce zdarzenia: Szpital w Kędzierzynie-Kozlu (Koźle, ul. Roosevelta), oddział chorób wewnętrznych. Lekarz twierdzil, ze był na wizycie i pacjentka dobrze się czuła, podczas gdy pacjentki z tej samej sali chorych twierdzą, ze Babcia cierpi (głośno jęcząc, wiec nie sposób tego nie zauważyć) od nocy. Odpowiednia skarga zostaje złożona do dyrekcji szpitala, okręgowego orzecznika odpowiedzialności zawodowej. Po 20 minutach od poinformowania lekarza o tym, ze skarga zostanie złożona do odpowiednich organów, pojawił się w sali, złośliwie mówiąc, ze w nocy babcia była pobudzona i przeszkadzała innym w spaniu (szpital!), po czym stwierdzając, ze powód wezwania nie jest na tyle poważny, żeby zawracał sobie tym głowę odwrócił się i bez słowa wyszedł. Po pewnym czasie w sali pojawiły się pielęgniarki podając odpowiednie leki - wielka szkoda, ze lekarz zbadał pacjentkę i zlecił podanie lekarstw dopiero po poinformowaniu go o chęci złożenia skargi... Bardzo przykre doświadczenie, nikomu nie polecam. …więcej

    Brak kalendarza

    Zobacz profil