Adres

Nawrockiego, Pabianice
Przychodnia (mapa)

Lekarz nie ma włączonego kalendarza pod tym adresem

Poproś o kalendarz wizyt
Brak informacji o usługach i ich cenach

Moje doświadczenie

Cennik

Brak informacji o usługach i cenach

Ten lekarz nie dodał jeszcze informacji o usługach i cenach.

Opinie od pacjentów

4

Ogólna ocena
6 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
P
Użytkownik zweryfikowany

Jesteśmy pacjentem dr Brzdąk od 5 miesięcy. Bardzo wnikliwe podejście do małego pacjenta, szybka reakcja na ewentualne problemy, których mam nadzieję nie bedzie. Jak na razie mogę polecic z czystym sumieniem.


T
Użytkownik zweryfikowany

Zawsze przyjemnie i dociekliwie, zawsze też przyjęła i uspokoiła jeżeli trzeba. Przy niemowlaku szczególnie . Tp naprawdę cierpliwa, cierpliwa, cierpliwa i ciepła osoba, na której sie nie zawiodłam ani jako na człowieku ani jako na lekarzu.


K
Użytkownik zweryfikowany

Niestety pierwszy raz jestem zmuszona wystawić opinie negatywną dla lekarza.
Pani doktor dla mnie i mojej rodziny owszem, zawsze była uprzejma, jednak często dawała do zrozumienia, że jest osobą "wyżej postawioną". Nie wprost, ale przez rodzaj wypowiedzi, spojrzenia.
Za każdym razem czułam się mało komfortowo w gabinecie. Antybiotyki przepisywane dość często, choć nie za każdym razem były już konieczne. Zwlekałam z przedstawieniem swojej opinii, ale ostatnia sytuacja przeważyła. Szczególnie, że chodzi o dziecko. Córka siostry pewnego dnia zwymiotowała, bolał ją brzuch i po kilku godzinach dostała wysypkę w postaci czerwonych krostek na całym ciele. W przedszkolu 3 dzieci z grupy dziecka zachorowało na szkarlatynę. Razem z siostrą udałyśmy się do dr Brzdąk. Diagnoza: uczulenie na jakiś pokarm, który dziecko zjadło. Dopytywałyśmy o szkarlatynę. Pani dr całkowicie wykluczyła tą chorobę. Widać zirytowało ją moje dopytywanie, w końcu ja jestem tylko pacjentem, więc co mogę wiedzieć...
Ok. Zapisane leki wykupione i podawane. 2 dni później dziecko dostaje wysoką temperaturę oraz nalot biały na języku, które to objawy utrzymują się. Po 2 dniach znów jesteśmy u dr Brzdąk. Wysypka troszkę się zmniejszyła. Pani dr bagatelizuję temperaturę, trzyma się 1 diagnozy, że to na pewno uczulenie plus po tylnej ścianie gardła leci wydzielina. W przedszkolu na szkarlatynę choruje już 5 dzieci. Informujemy o tym Panią dr, która jest wręcz oburzona, że śmiemy zwracać uwagę i podważać diagnozę.
Kolejne leki wypisane na receptę i do widzenia.
Po kolejnych 2 dniach temperatura nadal się utrzymuje, dziecku węzeł chłonny powiększa się do rozmiarów pięści (tak! to nie przejęzyczenie),język malinowy, dziecko jest przeźroczyste, słabe, ma zasinienia na paluszkach! Jedziemy z siostrą do zupełnie innego lekarza-pediatry, który po wywiadzie i oglądnięciu dziecka na cito wypisuje skierowanie na badanie krwi plus od razu wypisuje antybiotyk, bo dziecko ma nieleczoną szkarlatynę!!! Po 8 dniach dostaje dopiero antybiotyk. Oczywiście badania krwi potwierdziły diagnozę nowej Pani dr. Siostra, wraz z mężem i dziećmi plus ja, z mężem i dzieckiem będziemy omijać tą przychodnię z daleka.
Pozdrawiam.

Agnieszka Brzdąk

Dziewczynka E.S. zgłosiła się ze zmianami skórnymi, które nie miały cech wysypki płoniczej, u dziecka nie było żadnych objawów infekcji, ani zmian w gardle. Rozpoznania szkarlatyny oczekiwała ciotka dziecka (która towarzyszyła rodzinie- matce i dzieciom podczas praktycznie każdej wizyty) powołując się na przypadki szkarlatyny w przedszkolu.Nasilenie zmian skórnych zmniejszyło się po podaniu leków przeciwhistaminowych. Tydzień po wizycie u mnie dziecko z objawami infekcji było konsultowane przez lekarza w poradni na Wileńskiej. W wykonanej wtedy morfologii widoczna jest leukocytoza obojętnochłonna, brak wymazu z gardła potwierdzającego obecność paciorkowca, co byłoby dowodem szkarlatyny. Wynik badanie krwi potwierdza jedynie obecność infekcji. W rozpoznaniu lekarz napisał "szkarlatyna" z dopiskiem w nawiasie "szkarlatyna w przedszkolu" oraz drugie rozpoznanie "zapalenie węzłów chłonnych". Dziecko nie było wtedy leczone penicyliną, którą leczy się szkarlatynę. Takie podsumowanie kilkuletniej pracy z rodziną, gdy nie zdarzyło mi się nigdy odmówić przyjęcia mimo pełnego obłożenia, jest naprawdę przykre.


A
Użytkownik zweryfikowany

Bardzo miła, szczegółowy wywiad dotyczący stanu zdrowia pacjenta przy pierwszej wizycie, czym byłam bardzo zaskoczona, pierwszy raz trafiłam do tak rzetelnego lekarza.


M
Użytkownik zweryfikowany

Miałam okazję poznać Panią doktor przypadkiem, gdy zastępowała naszego pediatrę. Okazała się o wiele lepszym lekarzem niż nasz z przychodni. Miła, potrafi zjednać małe, zbuntowane, chore serduszka dziecka. Poleciła antybiotyk, bo już okazał się konieczny. Mój syn zakochany w Pani doktor i tylko do niej chce chodzić. Chyba o to chodzi w byciu pediatrą-podejście i odpowiednie leczenie.


M
Użytkownik zweryfikowany

Rzetelna,empatyczna, dociekliwa. Traktuje chorego z szacunkiem. Stawia trafne diagnozy. Dobry kontakt z dziećmi- moimi zajmuje się od kilku lat. Lekarz rodzinny jakiego szukałem.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie