Marek Styga, ginekolog Inowrocław

Marek Styga

Edytuj dane

To Twój profil? - przejmij nad nim kontrolę!

46

Adresy i cenniki

  • 10 lutego 2014

    Ocena: Bardzo dobry

    Rodziłam w 2010, ale po przeczytaniu tych negatywnych opinii zdecydowałam się bronić doktora, bo cały czas pamiętam dobro, które mi wyświadczył. Podczas wizyt rzeczywiście nie byłam pewna, czy to dobry fachowiec, bo rozmawiał najchętniej o psychologicznej stronie ciąży, a wiadomo, ze przyszłe mamy pierwszego dziecka są bardzo przejęte i chcą wiedzieć wszystko. Ale zawsze cierpliwie odbierał telefony. Podczas porodu zrozumiałam, że doktor więcej wie niż mówi (potrafi bezbłędnie ocenić wagę płodu), ma ogromne doświadczenie i potrafi być bezinteresowny, jeśli się nie przejawia postawy roszczeniowej - do mnie przyjechał, wracając z serwisu samochodowego, bo nie miał wtedy dyżuru, wszedł na porodówkę, zakasał rękawy i po prostu mi pomógł, czego nigdy mu nie zapomnę. Nie wiem, dlaczego to zrobił - powiedział, że z sympatii. Ma dobrą pamięć, pamięta imiona pacjentek po latach.

    zgłoś nadużycie
  • 25 stycznia 2014

    Ocena: Słaby

    NIE POLECAM!!! Dr jest bardzo miły i sympatyczny ale lekarzem jest starej daty. Do kobiet w ciąży podchodzi z założeniem, że będzie wszystko dobrze. Jeśli go nie zapytasz o dzidzię, sam nic nie powie, nie wspominając o fotce usg, którą każda przyszła mama chce mieć. A jak juz ją wydrukuje, to i tak jest beznadziejnej jakości. Aparat usg ma naprawdę starej daty. Miałam cukrzycę ciążową z insuliną. Pan dr wciskał mi kit, że w szpitalu w Inowrocławiu kobiety rodzą w takim przypadku i nie muszę jechać do Bydgosz. Jak się okazało, kompletnie nie wiedzieli co robić. Sama z mężem musiałam kontrolować poziom cukru i podawać swoją insulinę, nawet podczas porodu. A Pan dr w szpitalu już nie był tak rozmowny jak w gabinecie. Potraktował mnie tam jak zwykłą pacjentkę z którą nie miał nic wcześniej do czynienia.

    zgłoś nadużycie

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • 27 września 2013

    Ocena: Bardzo dobry

    Pan Doktor to Gentelmen! W pracy perfekcyjny!! i uwaga nie naciąga!! jest to osoba godna polecenia!!! Wdzięczna pacjentka

    zgłoś nadużycie
  • 23 lipca 2013

    Ocena: Bardzo dobry

    W 2010 Pan doktor Styga prowadzil moja ciaze. Podczas porodu byl przy mnie prawie caly czas. Osobiscie mnie zszywal. Po porodzie byl u mnie prawie kazdego dnia, a spedzilam w szpitalu 2 tyg ze wzgledu na zapalenie pluc mojego syna. Nawiasem mowiac opieka w szpitalu jest ZNAKOMITA. Jego opanowanie, klasa i profesjonalizm sprawiaja, ze jest dla mnie najlepszym lekarzem. Jest tez co dla mnie jeszcze wazniejsze bardzo dobrym, moralnym i uczciwym czlowiekiem. Serdecznie go pozdrawiam gdyz na zawsze bedzie mial moja sympatie i ogromny szacunek oraz wdziecznosc. Magdalena R z synem

    zgłoś nadużycie
  • 29 czerwca 2013

    Ocena: Bardzo słaby

    Nikomu nie polecam tego lekarza. Nie prowadzi kartoteki, na każdej wizycie pyta o to samo, nie radzi sobie z sytuacjami wymagającymi prawdziwej fachowości. W połowie ciąży zmieniłam lekarza i dzięki temu uratowałam moją córeczkę, ponieważ w momencie wystąpienia komplikacji, pan Styga był bezradny i w dodatku nie dawał szans na szczęśliwe rozwiązanie. Wiem, że różne są przypadki, zdarzają się też niepowodzenia, ale kobieta w ciąży chciałaby, żeby lekarz chociaż podjął próbę ratowania dziecka. Tu niestety takiej chęci zabrakło. Dodam, że urodziłam zdrową, śliczną i mądrą córcię.

    zgłoś nadużycie

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • 13 września 2012

    Ocena: Bardzo słaby

    Szczerze nie polecam. Drogie Panie, przestrzegam, żeby nie zwiodło Was, że skoro ''leczycie się'' u ordynatora, to już o nic się nie musicie martwić. Cytologia po ciąży to podstawa, czego ani ja, ani moje znajome od stygi się nie dowiedziały. To bulwersujące, że w obliczu dość dużej łatwości leczenia raka wcześnie wykrytego, lekarz, który ma pomagać nie dba o to aby każdą pacjentkę o tym poinformować. Jeżeli już nie chce mu się robić cytologii, to niech chociaż powie swoim pacjentkom, że mają się udać do kogoś innego, a jeżeli to także za duży wysiłek, to niech wydrukuje ulotki i każdej pacjentce wręczy - może tym samym uratować swoim pacjentkom życie. Najgorsze jest to, że jako lekarz ma tego pełną świadomość, a nie robi nic. To jest lekarz? Brak prowadzenia jakichkolwiek kartotek świadczy o niebywałym braku chęci pomocy. Bo jak lekarz może ocenić zmiany? Dociec przyczyny, skoro nie ma świadomości jak sytuacja każdej z pacjentek wyglądała rok czy 5 lat temu? Niestety ja jestem przykładem zaniedbania tego człowieka. Brak jego chęci jakiejkolwiek profilaktyki omal nie wpędził mnie do grobu. Zachęcam wszystkie kobiety do wizyty u specjalistów, dla których profilaktyka to podstawa. I lekarzy, którzy nie boją się udokumentować w kartotece swoich działań.

    zgłoś nadużycie

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • 12 czerwca 2012

    Ocena: Bardzo dobry

    Szczerze polecam dr M. Stygę wszystkim ciężarnym kobietom. W roku 2011 prowadził moją ciążę od 2 miesiąca aż do szczęśliwego rozwiązania, był również moim lekarzem - operatorem podczas zabiegu cesarskiego cięcia. Pan doktor imponuje opanowaniem i rozwagą, ceni profilaktykę, jest sumienny i dokładny. Ponadto, cechuje go wysoka kultura osobista, co daje poczucie, że jest się pod dobrą opieką. Jeśli będę kiedyś miała szczęście ponownie oczekiwać dzidziusia, z pewnością wybiorę dr M. Stygę jako lekarza prowadzącego.

    zgłoś nadużycie
  • 11 lutego 2012

    Ocena: Bardzo dobry

    Pan dr Marek Styga prowadził całą moją ciążę i z czystym sumieniem mogę powiedzieć że to wspaniały fachowiec, dzięki Panu Doktorowi urodziłam zdrową i śliczną córeczkę. Pan Doktor jest rzetelny i z ogromną cierpliwością wyjaśniał mi wszystkie wątpliwości, które pojawiały się na poszczególnych etapach ciąży. Jestem bardzo wdzięczna i polecam wszystkim kobietom które chcą rodzić po ludzku.

    zgłoś nadużycie
  • 28 lipca 2011

    Ocena: Bardzo dobry

    Witam chodziłam do p.Stygi z pierwszą ciążą bardzo miły lekarz.Jestem po poważnym wypadku ,na początku miałam mieć cesarke ze względu na biodro chodzi o to ze go mam płytke platynowa zamiast biodra,ale pozniej sie okazało ze urodzę naturalni i tak sie stało.Synek ma 2 lata i kiedy widze sie z doktorem to zawsze sam zagada o stan zdrowia i wciaz mnie pamieta.Teraz też jestem w ciazy ale ze wzgledow finansowych nie stac mnie do niego pojsc.Zgadzam sie ze nie prowadzi kartotek ale polecam.Po porodzie od razu u mnie był.

    zgłoś nadużycie
  • 25 lutego 2011

    Ocena: Neutralny

    Też chodzę do dr Stygi, kiedy ostatnio byłam u niego stwierdził, że szyjka wygląda nieciekawie jest stan zapalny i najlepiej ją wyciąć, czym mnie wręcz przeraził, wziął wymaz do cytologii i teraz przyszły wyniki, okazuje się , że wszystko jest ok. Mimo że stwierdził stan zapalny szyjki, to nie dał mi żadnych leków. To co najmniej dziwne, bo gdy chodziłam do innych lekarzy to zawsze w takich sytuacjach przepisywali leki dopochwowe. Jest miły, to prawda, ale nie prowadzi kartotek, przez co nie pamięta, co dolega pacjentce i podczas każdej wizyty trzeb mu wszystko od początku tłumaczyć. Nie daje zdjęć USG, a u innych lekarzy to jest norma. Zawsze dostawałam USG i idąc do innego specjalisty mogłam mu pokazać wyniki, miał wtedy skalę porównania. A teraz jakbym chciała iść do innego lekarza to tylko może się oprzeć na moich słowach. To nie jest do końca właściwe zachowanie. I w szpitalu i u prywatnych specjalistów wyniki badań są dawane do ręki pacjentowi. Myślę,że sława jaką Pan doktor się cieszy w Inowrocławiu przewróciła mu w głowie i przez to zaczyna tak lekceważąco traktować pacjentki

    zgłoś nadużycie

Wybierz ocenę dla tego lekarza i uzasadnij ją

Aby dodać opinię musisz wybrać ocenę