sugerowany specjalista: psychiatra

Lęk towarzyszy wszystkim zaburzeniom nerwicowym, jednak w przypadku nerwicy lękowej wysuwa się na pierwszy plan i przejmuje kontrolę nad funkcjonowaniem chorego. Zazwyczaj ten rodzaj nerwicy pojawia się na skutek sytuacji silnego zagrożenia, wywołującej głęboki uraz psychiczny, lub długotrwałego uczucia konfliktu, frustracji. Przeżycia te prowadzą do pojawiania się u pacjenta silnego przerażenia połączonego z wegetatywnymi reakcjami organizmu, co jest cechą charakterystyczną nerwicy lękowej. W niektórych przypadkach prowadzi do rozwoju fobii.

Przyczyny i profilaktyka

Czynnikami wywołującymi chorobę są różne trudne sytuacje życiowe (zmiany, choroby, zagrożenia, śmierć itp.), dlatego ważna jest umiejętność przeżywania ich i rozmawiania o nich, postawa otwartości i umiejętność szukania pomocy. Tłumienie przeżyć może prowadzić do rozwoju różnych chorób, między innymi nerwicy lękowej.

Symptomy

Diagnoza

W sytuacji, gdy odczuwanie lęku oraz wywołanych przez niego objawów somatycznych, zaburza codzienne funkcjonowanie, konieczna jest konsultacja z psychologiem lub psychiatrą, który oceni stan pacjenta i skieruje na odpowiednią terapię.

Leczenie

Podstawą jest psychoterapia, która ma na celu odkrycie przyczyn oraz oswojenie lęków. Często jest ona wspierana podawaniem leków antydepresyjnych.

Opinie pacjentów

  • bardzo dobry

    Miałam tak silną nerwicę lękową i myślałam, że moje życie się skończyło. Choć do dziś korzystam z pomocy terapeuty żaden lekarz nie potrafił tak podejść do pacjenta. Myślałam, ze moje życie się skończyło ale Pani doktor mi obiecała, że wyjdę z tego i dotrzymała obietnicy. Pomoc Pani doktor jest nieoceniona i nigdy jej tego nie zapomnę. Dziękuję Pani Liliano dziękuję Pani znów jestem szczęśliwym człowiekiem. Marzę aby, jeśli już kogoś dotknie to cholerstwo jak nerwica lękowa mógł skorzystać z takiej opieki jaką daje Doktor Skorupska DZIĘKUJĘ

  • bardzo słaby

    W miesiącu styczniu 2005r. zgłosiłem się z dolegliwościami gastrycznymi, takimi jak niestrawność, wzdęcia, silne gazy, itp. Tak ot sobie z marszu, padła diagnoza - nerwica lękowa = recepta na Neurol, (Alprazolam) 1mg na dobę. Jak się później doszukałem w necie, lek przypisywany ludziom chorym na schizofrenię w późnym jej stadium. Dawka 1mg jest porównywalna z 20mg Relanium, na dodatek lek z grupy benzodiazepin, który ma jeden z najsilniejszych potencjałów uzależniających. Pół roku wcześniej miałem przypisany lek moczopędny (furosemid) który zażywałem regularnie. Z powodu niedoinformowania (niedomówienie innego lekarza) nie uzupełniałem żadnych witamin oraz mikro i makro elementów. Te niedobory spowodowały moje objawy, też już później wyczytałem w necie że niedobory potasu i magnezu – mogą spowodować objawy podobne do silnych nerwic. Po dwóch miesiącach zażywania Neurol'u, pojawiły się pierwsze symptomy tolerancji na lek. Zgłosiłem się i opisałem te objawy zostałem po prostu wyśmiany. Pozostawiony sam sobie zacząłem szukać (internet to potęga) trafiłem na http://www.benzo.org.uk/polman/index.htm . Dzięki tej stronie udało mi się prawie odstawić benzodiazepiny. Nie obyło się oczywiście bez komplikacji, wylądowałem w szpitalu z silnymi skokami ciśnienia i arytmią serca. Znowu wprowadzili mnie w benzodiazepiny i skierowali do poradni zdrowia psychicznego. Tam to już tylko – masz receptę na "tabletkę szczęścia i spadaj". W miedzy czasie odwiedziłem kilku lekarzy, neurologa, gastrologa oraz kilku psychiatrów - ZERO pomocy czy tez zrozumienia. Wizyta i rozmowa miała prawie zawsze identyczny przebieg, zmowa milczenia i następna recepta na "ogłupiacz". Dzięki wrodzonemu uporowi i samozaparciu, oraz wiedzy zaczerpniętej z internetu, udało mi się pokonać powoli nałóg który został mi narzucony (moja wina to to - że zaufałem lekarzowi) ... walka to bardzo ciernista droga i trwała ponad 3 lata (dziś mija 3 lata, 4 miesiące i 10 dni od momentu zażycia ostatniej szczypty benzodiazepiny) - nadal odczuwam (ciągle potrafią nieźle dokuczyć) objawy polekowe. Natomiast tej pani (na P nie zasługuje) chciałem przypomnieć sentencję - Primum non nocere.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • słaby

    Leczyło się tu nasze dziecko - u dr Piróg, dr Mazurek. Żadnych pozytywnych rezultatów no może oprócz wycofania się lekkich zaburzeń depresyjnych ( zasługa dr Piróg ). Najpoważniejszy problem pozostał - nerwica lękowa i cała obudowa tego wszystkiego. A oto co zaobserwowaliśmy - ignorowanie opinii rodziców wręcz brak chęci zrozumienia ich , ignorowanie samopoczucia pacjenta, wmawianie , że pacjent udaje , żeby wywrzeć coś na rodzicach a rodzice są nadopiekuńczy i nic nie rozumieją z tego co pacjent wyprawia , nie radzą sobie. Oczywiście jak zawiodły wszystkie sposoby typu rozmowa, wizyty u psychologów, nakazy i kary to był dowód na to, że sobie nie radzimy i jak pojawiły się te zaburzenia depresyjne to udaliśmy się po raz pierwszy do psychiatry po pomoc. Ani terapia farmakologiczna ani psychoterapia ( nie tylko jeden psycholog ) nic nie pomogły. Trwa już to parę lat czyli już parę lat pacjent udaje , że ma problemy zamiast cieszyć się życiem i wychodzić do ludzi. Czy to możliwe żeby to było tylko UDAWANIE ? Poszukaliśmy pomocy gdzie indziej.

  • bardzo słaby

    Uważam, że Pani Anna Zofia Antosik minęła się z powołaniem i nie powinna diagnozować osób z zaburzeniami emocjonalnymi. Byłam ostatnio na wizycie u niej i po opowiedzeniu jej jak się czuję, jakie mam objawy choroby (wcześniej już zdiagnozowanej przez innych lekarzy jako nerwica lękowa) usłyszałam, że naczytałam się książek, portali internetowych i że nie wyglądam jak osoba chora na nerwicę. Po czym stwierdziła, że leki, które mi przepisuje na pewno mi nie pomogą, a jeżeli nawet, to uzna to za cud. Po wyjściu czułam się zdecydowanie dużo gorzej niż przed wizytą... Na pewno nie polecam tego lekarza, a wręcz odradzam!!!

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    dr n. med. Anna Zofia Antosik ( 3 listopada 2010)

    Całe szczęście dobremu lekarzowi nie wystarcza wyrecytowanie wyczytanych zpodręcznika do psychologii objawów, potrafi ocenić stan pacjenta i zweryfikować, czy rzeczywiście coś mu dolega... Bo niestety są osoby, które bardzo chciałyby być chore, bo choroba zwalniałaby ich ze starań i przynosiła ewidentne korzyści. Na szczęście jest to tylko niewielki odsetek, bo 99% zgłaszajacych się do psychiatry to osoby z rzeczywistymi zaburzeniami potrzebujace pomocy specjalisty..Ale internet jest też po to, aby mogła wpisać się pani której nie chciałam wystawić nieprawdziwej dokumentacji o chorobie psychicznej. Nie opłaca się być uczciwym jak widać... Pozdrawiam i zapraszam serdecznie- uprzedzam, że leczę uczciwie, nie wystawiam lewych zaświadczeń, zwolnień itp...Po prostu pomagam pokonać chorobę. I tyle...

  • bardzo dobry

    Bardzo mi ta pani pomogła. Postawiła mnie na nogi - nerwica lękowa. Bałam się życia, dzisiaj chce je łapać pełnymi garściami. W końcu moje życie tez ma sens. Dziękuje:) Anna

  • bardzo dobry

    pan Rafał pracuje w Attisie przy Górczewskiej, ale nie jako lekarz medycyny pracy, a jako internista. Po wielu latach zmagania się z wieloma dolegliwościami zdrowotnymi i różnymi lekarzami, którzy robili mi badania, które nic nie wskazywały, przepisywali mi leki, które nic nie dawały, on jako jedyny stwierdził, że to żadna choroba serca, układu pokarmowego czy alergia, tylko nerwica lękowa. Leczę się u niego i dolegliwości ustępują. Polecam.

  • bardzo słaby

    Jestem osobą młodą i leczyłam się u Pana Doktora przeszło 10 lat. Diagnoza - nerwica lękowa z elementami depresji. Mimo przyjmowania leków antydepresyjnych wciąż towarzyszyły mi częste epizody depresyjne i lęk, które łagodziłam lekami uspakającymi. Wciąż męczyło mnie niskie poczucie własnej wartości, miałam problemy z budowaniem relacji ich utrzymaniem oraz bardzo duże zmiany nastroju. Pan Dokror zalecił mi psychoterapię, na którą uczęszczałam przez 5 lat. Po urodzeniu dziecka mój stan znacznie się pogorszył. Pan Doktor zapisał mi te same leki co zawsze, bez dociekania konkretnej przyczyny bardzo złego samopoczucia. Dalej czułam się tragicznie więc zdecydowałam się na innego psychiatrę, znacznie młodszego, mniej utytułowanego, prowadzącego jednocześnie psychoterapię. Byłam skomplikowanym przypadkiem, leki były kilka razy zmieniane, psychoterapia bardzo ciężka. Było warto. Dzięki naszej wspólnej determiancji została wreszcie postawiona prawidłowa diagnoza - choroba afektywna dwubiegnowa. Po za tym nowy lekarz skierował mnie na badanie tarczycy, gdyż często choroba tego narządu powoduje bardzo duże zmiany nastroju. Okazało sie, że cierpię na niedoczynność tarczycy, która pogarsza samopoczucie psychiczne. Od roku mam bardzo dobrze dobrane leki psychotropowe, nie potrzebuję psychoterapii, czuję się doskonale. Żałuję tych straconych lat.

  • bardzo dobry

    Leczyłam się u P.doktor przez ponad 2 lata, sądzę iż jest niezwykle kompetentną osobą, a przede wszystkim budzącą zaufanie, co u osób z zaburzeniami psychicznymi w relacjach z ich lekarzem jest niezwykle ważne. Niewątpliwie zależy jej na dobru pacjenta, a to w dzisiejszych czasach w środowisku lekarskim jest rzadkie. Nerwica lękowo-depresyjna czasem jeszcze puka do mojej głowy, ale pamiętając rady Pani doktor - panuje nad nią. Polecam !

  • bardzo dobry

    Bardzo dobry specjalista poświęca czas pacjentowi, jego diagnoza okazała się trafna a leczenia skuteczne, polecam bardzo, jest to stanowczy i kompetentny człowiek, któremu można powierzyć swoje zdrowie. Pomógł mi przejść przez problem, jakim była nerwica lękowa i uzależnienie lekowe. Dorota

  • bardzo dobry

    Leczyłam się u P. doktor przez ponad 2 lata, sądzę iż jest niezwykle kompetentną osobą, a przede wszystkim budzącą zaufanie, co u osób z zaburzeniami psychicznymi w relacjach z ich lekarzem jest niezwykle ważne. Niewątpliwie zależy jej na dobru pacjenta, a to w dzisiejszych czasach w środowisku lekarskim jest rzadkie. Nerwica lękowo-depresyjna czasem jeszcze puka do mojej głowy, ale pamiętając rady Pani Elżbiety - panuje nad nią. Polecam !