Zgłosiłem się do lekarza z objawami depresji: myślami samobójczymi, bezsennością, natrętnymi frustra
1
odpowiedzi
Zgłosiłem się do lekarza z objawami depresji: myślami samobójczymi, bezsennością, natrętnymi frustracjami i stanami apatii. Doktor skierował mnie na badanie tarczycy. Wynik TSH wyniósł 7,215, na co dostałem Euthyrox N 125, który przyjmuję ósmy tydzień. Badania powtórzyłem po 4 tygodniach i wynik TSH wyniósł 1,175. Jednocześnie, od siedmiu tygodni korzystam z psychoterapii i przyjmuję leki przepisane przez psychiatrę: wenlafaksyna 225 mg, lamotrygina 100 mg i mirtazapina 15 mg. Udało mi się uspokoić myśli i poprawić jakość snu. Miałem już kilkudniowe okresy poprawy, gdy czułem się zupełnie dobrze, tzn. miałem więcej energii i chęci do działania, znów czułem przyjemność i zainteresowanie. Jednak przez większą część czasu utrzymuje się u mnie uczucie ciągłego zmęczenia oraz stany apatii. Nie mam energii, a wszystko przychodzi mi z trudem i nic nie daje przyjemności ani satysfakcji. Czy może być to związane z nadal zbyt krótkim czasem leczenia? Czy pomimo uregulowania poziomu TSH powinienem poczekać dłużej na trwałą poprawę samopoczucia?
Dzień dobry.
Właściwy początek działania leków antydepresyjnych to ok. 4 tygodnie stosowania właściwej dawki, inne efekty jak sen mogą przyjść znacznie szybciej. Jeśli minęły ponad 4 tygodnie i stan się nie poprawia albo poprawia się częściowo może być konieczność modyfikacji leczenia. Leków też jak widzę jest dużo, duża dawka wenlafaksyny , nie rozumiem od razu włączenia lamotryginy, ale też nie znam danych z badania, mirtazapina w tej dawce pewnie na sen. Teoretycznie apatia powinna przechodzić kiedy rozkręci się noradrenergiczne działanie wenlafaksyny, także jeśli nie minęły jeszcze 4 tyg lub nawet nieco dłużej to należy poczekać.
Właściwy początek działania leków antydepresyjnych to ok. 4 tygodnie stosowania właściwej dawki, inne efekty jak sen mogą przyjść znacznie szybciej. Jeśli minęły ponad 4 tygodnie i stan się nie poprawia albo poprawia się częściowo może być konieczność modyfikacji leczenia. Leków też jak widzę jest dużo, duża dawka wenlafaksyny , nie rozumiem od razu włączenia lamotryginy, ale też nie znam danych z badania, mirtazapina w tej dawce pewnie na sen. Teoretycznie apatia powinna przechodzić kiedy rozkręci się noradrenergiczne działanie wenlafaksyny, także jeśli nie minęły jeszcze 4 tyg lub nawet nieco dłużej to należy poczekać.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.