Witam, w październiku ubiegłego roku przebyłam artroskopie barku, która według lekarzy udała się be

Witam, w październiku ubiegłego roku przebyłam artroskopie barku, która według lekarzy udała się bez problemów. Operacja odbyła się w Norwegii, gdyż w tym kraju aktualnie mieszkam. Poinformowano mnie, że za 4-6 tygodni wszystko będzie dobrze, a na pewno lepiej niż przed operacją. Pomimo intensywnych ćwiczeń podczas rehabilitacji z fizjoterapeutą i ćwiczeń wykonywanych w domu, niestety nie mogę podnieść ręki, jest jakby zablokowana i cały czas odczuwam silny ból, który całkowicie uniemożliwia jakikolwiek ruch. Ból promieniuje w dół pleców, mam uczucie jakby cały czas coś było wbite w bark (jakby nóż), ból obojczyka promieniuje do klatki piersiowej. Nie mogę się dotknąć, tak boli, nawet dotyk ubrania powoduje ból. Próbuję łagodzić ten stan tramalem i paracetamolem 500 mg, próbuję też okładów z lodu, różnego rodzaju maści chłodzących, niestety z marnym skutkiem. Lekarz rodzinny rozkłada ręce, i twierdzi, że on nie wie co można z tym zrobić. Lekarz, który wykonywał zabieg, uważa, że zrobił wszystko i nie widzi konieczności kolejnej operacji. Prawdopodobnie zrobił się stan zapalny, ale jego zdaniem nic już nie można więcej zrobić, a ból prawdopodobnie minie w przeciągu dwóch lat. Może to zabrzmi egoistycznie, ale ja nie chcę tak długo czekać i codziennie zmagać się z bólem, który utrudnia mi normalne życie, o pracy już nie wspomnę, gdyż od operacji cały czas jestem na zwolnieniu. Dodam, że bóle barku mam od 2014r (w tym roku miałam wypadek, poślizgnęłam się i upadając wpadłam na metalowy kątownik). Sama nie wiem już co robić, bez tabletek nie mogę normalnie egzystować, z powodu ograniczenia ruchomości ramienia, mam problemy z normalnymi czynnościami, nie mogę się uczesać, włożyć i zdjąć odzieży bez pomocy, nie mogę utrzymać kubka z kawą itd. W nocy nie śpię, bo ból nie pozwala mi leżeć praktycznie w żadnej pozycji. Jedynie gdy w nocy wezmę leki udaje mi się przespać pare godzin. Chciała bym wiedzieć co jeszcze mogę zrobić, żeby zmniejszyć, a najlepiej całkowicie pozbyć się bólu i odzyskać sprawność w ręce. Martwię się, że nikt nie jest w stanie mi pomóc, czasami mam wrażenie, że nikt mi nie wieży. Mój poprzedni lekarz twierdził że to nie jest normalne, żeby kogoś tak długo bolał bark, a skierowanie na konsultacje u ortopedy udało mi się wymusić dopiero po dwóch latach bezskutecznego leczenia sterydami i paracetamolem. Mam tez kłopoty z szyją. Na zdjęciach rtg widać przesunięte kręgi. Dziwi mnie tylko, że jeden lekarz to zauważa, drugi natomiast nic nie widzi. Proszę o poradę czy istnieje jakiś sposób na poprawę mojego stanu, czy już nie ma żadnej nadziei na jakąkolwiek pomoc.

1 odpowiedź


Witam. Z tego , co Pani mówi, ma Pani problem związany ze stanem zapalnym lub zajęciem układu nerwowego. Aby stwierdzić rodzaj bólu potrzebujemy badania fizykalnego. Jeśli ma Pani znaczne ograniczenie ruchów rotacyjnych barku przy ciele to z dużym prawdopodobieństwem można rozpoznać bark zamrożony. W leczeniu takiego wymagana jest odpowiednia farmakologia i rehabilitacja. Bardzo skuteczne często są iniekcje dostawowe. Chętnię udzielę konsultacji w Toruniu.

Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online

Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.