Witam, proszę o podpowiedź. Mojego 7 letniego syna będącego na podwórku zastała wichura dość mocno w
2
odpowiedzi
Witam, proszę o podpowiedź. Mojego 7 letniego syna będącego na podwórku zastała wichura dość mocno w momencie zaczęło wiać szybko wrócił do domu,ale od tego czasu panicznie boi się burzy i wiatru. Doszło do tego, że jak zacznie nawet trochę kropić i niebo zrobi się ciemniejsze on chce wracać do domu a w domu zamyka wszystkie okna. Czy jest szansa, że jest to czasowe? Jak z nim rozmawiać. Pytałam co go wystraszyło to twierdzi że boi się, że go zdmuchnie. Jak raz musieliśmy przejść kawałek z auta do pomieszczenia i bardzo mocno padało i wiało, on mimo , że był na rękach płakał i bardzo mocno biło mu serce. Czy to jest już etap na spotkania z psychologiem czy może to być etap rozwojowy? Trwa to ok miesiąca.
Dzień dobry,
Młodsze dzieci reagują bardzo silnie na sytuacje, które nam, dorosłym, wydają się błahe, proste. Pani syn w sytuacji silnej wichury mógł poczuć się zagrożony i mógł pojawić się strach. Szczególnie, jeżeli był na podwórku sam, bez osoby dorosłej, do której mógłby udać się po pomoc. Mogło się zdarzyć również tak, że oprócz samego wiatru zadziało się coś jeszcze, jak na przykład spadająca gałąź lub przejeżdżający obok wóz strażacki na sygnale, co spotęgowało odczucie strachu. Wichura również mogła skojarzyć się z jakąś obejrzaną wcześniej kreskówką, w której bohater odlatuje przez zbyt duży wiatr. Jeżeli dodatkowo Pani syn miał utrudnioną regulację tej emocji, ponieważ był daleko od domu, albo Pani była w pracy i nie miał możliwości ukoić się, ta emocja dłużej "pracowała", a u dzieci łatwo o dodawanie elementów do historii w chwilach, gdy nie rozumieją wszystkiego co się działo.
Opisane przez Panią objawy mogą wskazywać na ostrą reakcję na stres. Jest to dość częsta reakcja na zdarzenia potencjalnie traumatyczne - czyli takie, w których pojawiło się poczucie zagrożenia życia lub zdrowia. Dla dziecka, jak wspomniałam wcześniej, wiele sytuacji, których my byśmy nie potraktowali jako uciążliwych, czy zagrażających, takimi właśnie będą. Ostra reakcja na stres zazwyczaj mija po około 2-3 dniach, ale zakłada się, że może trwać do około miesiąca. Wspomina Pani, że ten duży strach syna trwa właśnie mniej więcej tyle. Jeżeli objawy będą trwały dłużej niż miesiąc, zalecałabym konsultację z psychologiem.
Młodsze dzieci reagują bardzo silnie na sytuacje, które nam, dorosłym, wydają się błahe, proste. Pani syn w sytuacji silnej wichury mógł poczuć się zagrożony i mógł pojawić się strach. Szczególnie, jeżeli był na podwórku sam, bez osoby dorosłej, do której mógłby udać się po pomoc. Mogło się zdarzyć również tak, że oprócz samego wiatru zadziało się coś jeszcze, jak na przykład spadająca gałąź lub przejeżdżający obok wóz strażacki na sygnale, co spotęgowało odczucie strachu. Wichura również mogła skojarzyć się z jakąś obejrzaną wcześniej kreskówką, w której bohater odlatuje przez zbyt duży wiatr. Jeżeli dodatkowo Pani syn miał utrudnioną regulację tej emocji, ponieważ był daleko od domu, albo Pani była w pracy i nie miał możliwości ukoić się, ta emocja dłużej "pracowała", a u dzieci łatwo o dodawanie elementów do historii w chwilach, gdy nie rozumieją wszystkiego co się działo.
Opisane przez Panią objawy mogą wskazywać na ostrą reakcję na stres. Jest to dość częsta reakcja na zdarzenia potencjalnie traumatyczne - czyli takie, w których pojawiło się poczucie zagrożenia życia lub zdrowia. Dla dziecka, jak wspomniałam wcześniej, wiele sytuacji, których my byśmy nie potraktowali jako uciążliwych, czy zagrażających, takimi właśnie będą. Ostra reakcja na stres zazwyczaj mija po około 2-3 dniach, ale zakłada się, że może trwać do około miesiąca. Wspomina Pani, że ten duży strach syna trwa właśnie mniej więcej tyle. Jeżeli objawy będą trwały dłużej niż miesiąc, zalecałabym konsultację z psychologiem.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Witam,
Sytuacja, która Pani opisuje sugeruje, że syn mógł wykrztalcic fobie przed burzayi wiatrem. Tak małe dziecko nie do końca rozumie, że mały wiatr nie zrobi mu krzywdy a dodatkowo być może widział silne wiatry w telewizji, które faktycznie niszczyły otoczenie i myśli, że tu jest tak samo. Oprócz przepracowania jego leku można też go stopniowo wystawiać na jego lęk na przykład na początku włączyć wiatrak żeby w niego wiał i zapytać czy taki wiatr też go przeraża. Jeśli nie to można się zapytać dlaczego i drążyć temat - takie ćwiczenie może pokazać dziecku, że nie każdy wiatr jest straszny i nawet burza może być fajna. Ale ogólnie myślę, że wizyta u psychologa może być pomocna
Sytuacja, która Pani opisuje sugeruje, że syn mógł wykrztalcic fobie przed burzayi wiatrem. Tak małe dziecko nie do końca rozumie, że mały wiatr nie zrobi mu krzywdy a dodatkowo być może widział silne wiatry w telewizji, które faktycznie niszczyły otoczenie i myśli, że tu jest tak samo. Oprócz przepracowania jego leku można też go stopniowo wystawiać na jego lęk na przykład na początku włączyć wiatrak żeby w niego wiał i zapytać czy taki wiatr też go przeraża. Jeśli nie to można się zapytać dlaczego i drążyć temat - takie ćwiczenie może pokazać dziecku, że nie każdy wiatr jest straszny i nawet burza może być fajna. Ale ogólnie myślę, że wizyta u psychologa może być pomocna
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.