Witam, niecałe 2 lata temu zaczęłam się odchudzać w bardzo nie mądry sposób - mega duży deficyt kalo

Witam, niecałe 2 lata temu zaczęłam się odchudzać w bardzo nie mądry sposób - mega duży deficyt kaloryczny, momentami jadłam po 700kcal na dzień (dodam, że nie pracowałam wtedy, siedziałam w domu). Ostatecznie doszłam do 1200kcal. Schudłam prawie 10kg w czasie lipiec-luty. marzec-listopad zaczęłam pracę (drogeria na zwykłym etacie) nie liczyłam kcal, ale miałam świadomość co ile ma i waga jakoś się trzymała, naprawdę minimalnie szła w górę. listopad-teraz. Zaczęłam pracę w drukarni, gdzie są niecodzienne godziny pracy (zmiany po 17h ale za to 10-13 dni pracujących) nie wydaje mi się, żebym jadła więcej, a przyrost wagi jest większy. Do tego w ciągu ostatniego miesiąca próbowałam się ogarnąć, więcej się ruszać itd., a przybyło aż prawie 2kg. Chcę zacząć znowu liczyć kalorie, wiadomo tym zrazem z głową. Ale problem jest taki, że nie wiem czy nie rozregulowałam sobie wszystkiego w środku. Według wyliczeń powinnam jeść na deficycie ok 1800kcal (22 lata, kobieta, 164cm i 71,5kg na ten moment), do tego jestem w trakcie badania się pod kątem PCOS. Czy na prawdę można sobie rozregulować metabolizm albo coś innego co przeszkadza?? Czy to może obecna praca?? Czy prawdopodobne PCOS?? Z góry dziękuję za odpowiedzi, Karolina

3 odpowiedzi


Dzień dobry Oczywiście zbyt duża ilość pracy, brak regeneracji, stres wpływają na metabolizm i mogą go spowalniać. W dodatku zaburzenia hormonalne PCOS z otyłością brzuszną i hiperinsulinemią powodują przyrost masy ciała poprzez szereg czynników. Dlatego zalecałbym na początku konsultację z lekarzem celem diagnozy, metody leczenia, po czym wprowadzenie dietoterapii pod kątem zaburzeń na które Pani choruje. Do usłyszenia Marek Kochajkiewicz

Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online

Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.


Witam! Zbyt duża restrykcja kaloryczna faktycznie nie służy zdrowemu i trwałemu schudnięciu. Ponadto może doprowadzić do zaburzeń zarówno hormonalnych jak i metabolicznych oraz niedoborów, które będą negatywnie wpływać na funkcjonowanie całego organizmu. Aby ocenić stan Pani zdrowia sugeruję konsultację z lekarzem, który zleci odpowiednie badania. Następnie proszę udać się do dietetyka, który na podstawie zarówno wywiadu jak i badania składu Pani ciała, określi jaka kaloryczność, częstotliwość oraz skład posiłków będzie dla Pani odpowiedni. Proszę już nie fundować swojemu organizmowi kolejnych eksperymentów, tylko skorzystać z profesjonalnej pomocy. Życzę powodenia!


Dzień dobry, Pani Karolino. Przede wszystkim proszę odetchnąć i przestać winić samą siebie, bo to co dzieje się teraz z Pani ciałem, to nie jest brak silnej woli, ale logiczna odpowiedź biochemiczna Pani organizmu na potężny stres i dawne restrykcje. Pani przypadek da się w pełni wyprowadzić na prostą. Odpowiadając wprost na Pani pytania: tak, drastyczny deficyt (700-1200 kcal) z przeszłości oraz obecna praca w systemie zmianowym po 17 godzin to dwa kluczowe czynniki, które zablokowały Pani metabolizm. Jeśli dodamy do tego podejrzenie PCOS (Zespołu Policystycznych Jajników), mamy do czynienia z klasyczną triadą metaboliczno-hormonalną. Oto co dokładnie wydarzyło się w Pani organizmie okiem biochemii: 1. Adaptacja metaboliczna (tzw. zepsuty metabolizm) Głodówki po 700 kcal zmusiły Pani tarczycę do spowolnienia konwersji hormonów, aby oszczędzać energię. Pani organizm nauczył się gospodarować każdą kalorią niezwykle oszczędnie. 2. Znacznie podwyższony kortyzol (Praca po 17 godzin) Ludzki organizm funkcjonuje według rytmu dobowego. Praca po 17 godzin całkowicie rujnuje Pani architekturę snu i winduje hormon stresu (kortyzol) do niebotycznych wartości. Wysoki kortyzol działa potrójnie niekorzystnie: blokuje spalanie tkanki tłuszczowej, zmusza organizm do zatrzymywania wody podskórnej oraz nasila insulinooporność, która jest bardzo powiązana z PCOS. 3. Podejrzenie PCOS a tycie W PCOS komórki stają się oporne na działanie insuliny. Kiedy glukoza z pożywienia nie może wejść do mięśni, trzustka wyrzuca jeszcze więcej insuliny. Insulina w wysokich stężeniach jest hormonem silnie lipogennym czyli blokuje lipolizę (spalanie tłuszczu) i każdą nadprogramową kalorię natychmiast magazynuje, głównie w okolicach brzucha. Co należy zrobić w tej sytuacji? Pani wyliczenia są bardzo słuszne, deficyt na poziomie około 1800 kcal (przy Pani parametrach: 22 lata, 164 cm, 71,5 kg) to doskonały punkt wyjścia. Jednak samo liczenie kalorii nie wystarczy. Przy PCOS i pracy 17-godzinnej kluczowa jest struktura posiłków. Konieczne jest wdrożenie diety o niskim ładunku glikemicznym (zabezpieczenie trzustki), wysoka podaż kwasów Omega-3 i magnezu (wyciszanie kortyzolu) oraz strategiczne rozplanowanie posiłków w dni pracujące, aby nie dopuszczać do stanów hipoglikemii. Pani metabolizmu nie da się "popsuć" na stałe, można go jednak skutecznie i bezpiecznie uregulować za pomocą celowanej dietoterapii klinicznej. Szczegółową ofertę moich indywidualnych konsultacji online oraz spersonalizowane plany żywieniowe uszyte pod specyficzne godziny Pani pracy znajdzie Pani bezpośrednio w moim gabinecie: naffy.io/natalia-rogalska. Zapraszam do bezpiecznej współpracy, rozwiążemy ten problem u źródła. Z wyrazami szacunku, mgr Natalia Rogalska Dietetyk Kliniczny, Kosmetolog, Trycholog

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.