Witam, mój problem zaczął się już w szkole podstawowej. Kiedyś byłam dość zamkniętą w sobie, raczej
1
odpowiedzi
Mój problem zaczął się już w szkole podstawowej. Kiedyś byłam dość zamkniętą w sobie, raczej spokojną dziewczyną, bardzo wrażliwą i stroniącą od towarzystwa. Teraz, po tym, aż chłopak, który był wtedy "moim ideałem" staram się za wszelką cenę przypodobać towarzystwu. Nie myślę tutaj o szalonym, suto zakrapianych imprezach, ale o robieniu z siebie, dosłownie-idiotki. Żartuję na nieodpowiednie tematy, mówię rzeczy, których często wcale nie myślę, jestem głośna... o mnie jest, było i chyba już będzie głośno. Nie potrafię tego w sobie zmienić, a nie wytrzymam tak dalej. Nienawidzę siebie, nikt mnie też nie traktuje poważnie. Nie potrafię spojrzeć na siebie w lustro, mam wrażenie, że ktoś taki jak ja nie zasługuje na życie, na to, aby jeść, odczuwać przyjemności. Już wiele razy próbowałam, proszę o pomoc: Jak podejść do tej zmiany? Chcę w końcu być sobą,cichą osobą, a nie klasowym błaznem.
Problem jest poważny i dosyć złożony. Proponuję konsultację psychologiczną. która powinna dać odpowiedź na pytanie, czy nie byłaby wskazana psychoterapia. Pozdrawiam.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.