Witam, Mam 4 dzieci. 2 moja córka urodziła się w 33 tygodniu ciąży. Abgart 2 . Po 2 tygodniach w in
2
odpowiedzi
Witam,
Mam 4 dzieci. 2 moja córka urodziła się w 33 tygodniu ciąży. Abgart 2 . Po 2 tygodniach w inkubatorze dopiero mogłam ją wziąć pierwszy raz na ręce. Gdy była niemowlakiem była bardzo spokojna. Mając rok zaczęła chodzić. Wyszły jej pierwsze ząbki. Od ok 2 roku życia zaczęła się buntować. Często się zamykała w sobie np. stała na środku drogi i się nie ruszyła. Żadne argumenty do niej nie działały. W domu natomiast gdy została przyłapana na kłamstwie kradzieży lub miała coś zrobić zaczynała krzyczeć, płakać biegnąć na łóżko ,chować się pod pościel . Do dziś tak jest . Ma 12 lat. Praktycznie każda rozmowa kończy się krzykiem . Teraz krzyczy po nas , szantażuje nas . Przykład :Robię obiad podchodzi mowi, że potrzebuję nr konta. Mowię, że gdy skończę bo mam brudne ręce. Napina się zaczyna krzyczeć wpada w szał. Jesteśmy na wakacjach wpada w szał zaczyna krzyczeć . Wyciągam telefon nagrywam ją . Rzuca się na mnie wyrywa mi telefon. Jej wybuchy są prawię codziennie. Bardzo stresujące jest to dla całej rodziny. Młodsza córka się bardzo tym stresuję . Ja już powoli sama czuję się wykończona i znerwicowana. Nie ma z nią wogóle rozmowy. Musi być tak jak ona chcę , to co ona chcę bo zaczyna wybuchać. W szkole jest ok. Gdy sobie coś postanowi dąży do celu . Sama zaczęła ćwiczyć rozciąganie i ćwiczy codziennie. Proszę o wstępną konsultację psychologiczną.
Mam 4 dzieci. 2 moja córka urodziła się w 33 tygodniu ciąży. Abgart 2 . Po 2 tygodniach w inkubatorze dopiero mogłam ją wziąć pierwszy raz na ręce. Gdy była niemowlakiem była bardzo spokojna. Mając rok zaczęła chodzić. Wyszły jej pierwsze ząbki. Od ok 2 roku życia zaczęła się buntować. Często się zamykała w sobie np. stała na środku drogi i się nie ruszyła. Żadne argumenty do niej nie działały. W domu natomiast gdy została przyłapana na kłamstwie kradzieży lub miała coś zrobić zaczynała krzyczeć, płakać biegnąć na łóżko ,chować się pod pościel . Do dziś tak jest . Ma 12 lat. Praktycznie każda rozmowa kończy się krzykiem . Teraz krzyczy po nas , szantażuje nas . Przykład :Robię obiad podchodzi mowi, że potrzebuję nr konta. Mowię, że gdy skończę bo mam brudne ręce. Napina się zaczyna krzyczeć wpada w szał. Jesteśmy na wakacjach wpada w szał zaczyna krzyczeć . Wyciągam telefon nagrywam ją . Rzuca się na mnie wyrywa mi telefon. Jej wybuchy są prawię codziennie. Bardzo stresujące jest to dla całej rodziny. Młodsza córka się bardzo tym stresuję . Ja już powoli sama czuję się wykończona i znerwicowana. Nie ma z nią wogóle rozmowy. Musi być tak jak ona chcę , to co ona chcę bo zaczyna wybuchać. W szkole jest ok. Gdy sobie coś postanowi dąży do celu . Sama zaczęła ćwiczyć rozciąganie i ćwiczy codziennie. Proszę o wstępną konsultację psychologiczną.
Polecam wizytę u psychologa lub terapeuty rodzinnego. Z tego co Pani pisze, córka dobrze funkcjonuje w szkole w zakresie nauki. Zastanawiam się jak to jest w relacjach rówieśniczych. Córka jest w wieku dojrzewania. Wyraźnie domaga się uwagi od wielu lat. To dobry czas, żebyście Państwo jako rodzina sięgnęli po wsparcie psychologiczne. Być może zmiana pewnych wzorców zachowań całego systemu pozwoli Państwu na odbudowę takiej relacji z córką, która dla wszystkich Was będzie satysfakcjonująca. Życzę powodzenia!
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry, rozumiem Pani ból, zmęczenie, niepokój i frustracje ale niestety, tutaj na forum nie ma możliwości aby robić wstępną konsultację psychologiczną. Podane objawy u Córki mogą o czymś świadczyć ale wcale nie muszą. To specjalista w gabinecie, najlepiej stacjonarnym, porozmawia z Panią, z Córką, tyle ile uzna za konieczne, może pokieruje dalej, może już coś będzie wiedział_a. Życzę owocnych poszukiwań i dużo cierpliwości. Jedyne co mogę powiedzieć, to to, że najprawdopodobniej Córka sama bardzo cierpi skoro odreagowuje emocje w ten sposób i radziłabym jej nie nagrywać, ponieważ to jest dość upokarzające, być nagrywanym w tak silnym pobudzeniu emocjonalnym. Radzę też popatrzeć na nią jak na dziecko, którym przecież nadal jest, które cierpi i które ma z czymś kłopot, to pomoże mieć do Niej więcej zrozumienia i cierpliwości. Pozdrawiam serdecznie, KKM
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.