Witam. Jestem zdrowym 28 letnim mężczyzną i męczę się z krostkami/syfkami na głowie przez ostatnie
1
odpowiedzi
Witam.
Jestem zdrowym 28 letnim mężczyzną i męczę się z krostkami/syfkami na głowie przez ostatnie 3 lata. Dermatolodzy stwierdzili, że to Scalp Folliculitis. Odwiedziłem ogólnie 4 dermatologów. Dwóch w Norwegii gdzie aktualnie mieszkam i dwóch w Polsce. Raz mi przepisano Tetracycline na 1 miesiąc - 2 tabletki dziennie. Efekt był niesamowity i prawie wszystko zniknęło z głowy, ale kilka dni po opróżnieniu antybiotyków krostki powróciły.
Kiedy wróciłem do tego samego lekarza, został mi przepisany szampon przeciw grzybiczny który w ogóle nie pomógł.
Dwie następne wizyty u innych dermatologów również dostałem tylko różne szampony i maści na głowę które może lekko przystopowały swędzenie, ale czaszkę miałem ciągle w krostkach.
Ponad 3 miesiące temu dostałem inny antybiotyk Lymecyclin Actavis 300mg. Odczułem już po tygodniu że głowa przestała swędzieć i przez prawie cały czas jak brałem tabletki wszystko wyglądało jakby się goiło chociaż przed zakończeniem tabletek odczuwałem że problem znów powraca.
W tej chwili jestem 4 dni po zakończeniu Lymecycliny i jestem w dołku i bez przerwy mam myśli samobójcze ponieważ nie mogę znieść tego swędzenia i tego jak brzydko wygląda moja głowa. Nigdy nie byłem w takim w dołku i błagam kogoś o jakąś pomoc.
Dziękuje z góry za jakąkolwiek odpowiedź.
Jestem zdrowym 28 letnim mężczyzną i męczę się z krostkami/syfkami na głowie przez ostatnie 3 lata. Dermatolodzy stwierdzili, że to Scalp Folliculitis. Odwiedziłem ogólnie 4 dermatologów. Dwóch w Norwegii gdzie aktualnie mieszkam i dwóch w Polsce. Raz mi przepisano Tetracycline na 1 miesiąc - 2 tabletki dziennie. Efekt był niesamowity i prawie wszystko zniknęło z głowy, ale kilka dni po opróżnieniu antybiotyków krostki powróciły.
Kiedy wróciłem do tego samego lekarza, został mi przepisany szampon przeciw grzybiczny który w ogóle nie pomógł.
Dwie następne wizyty u innych dermatologów również dostałem tylko różne szampony i maści na głowę które może lekko przystopowały swędzenie, ale czaszkę miałem ciągle w krostkach.
Ponad 3 miesiące temu dostałem inny antybiotyk Lymecyclin Actavis 300mg. Odczułem już po tygodniu że głowa przestała swędzieć i przez prawie cały czas jak brałem tabletki wszystko wyglądało jakby się goiło chociaż przed zakończeniem tabletek odczuwałem że problem znów powraca.
W tej chwili jestem 4 dni po zakończeniu Lymecycliny i jestem w dołku i bez przerwy mam myśli samobójcze ponieważ nie mogę znieść tego swędzenia i tego jak brzydko wygląda moja głowa. Nigdy nie byłem w takim w dołku i błagam kogoś o jakąś pomoc.
Dziękuje z góry za jakąkolwiek odpowiedź.
Dzień dobry! Zapalenie mieszków skory głowy to problem przewlekły, nawrotowe i wyleczenie problemu bywa trudne bądź niemożliwe. Trzeba u Pana rozważyć leczenie retinoidem doustnym - izotretynoina. To lek, który ma szanse wyleczyć Pana z problemu. Lek można stosować przewlekłe, w niewielkich dawkach, które kontrolują objawy. Proszę zapytać o leczenie na wizycie u dermatologa. Proszę tez starać się myśleć pozytywnie / są leki, które można stosować i zniwelować problem! Serdecznie pozdrawiam!
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.