Witam, jestem 25 letnim mężczyzną i moje pytanie brzmi czy jest ze mną wszystko w porządku ponieważ

Witam, jestem 25 letnim mężczyzną i moje pytanie brzmi czy jest ze mną wszystko w porządku ponieważ odkąd pamiętam mam fetysz i kręcą mnie kobiety ubrane w męski garnitur, koszule krawat i pantofle, wszystko męskie. Na 100% nie jestem gejem, ani Bi, Od zawsze mnie to niesamowicie podniecało i próbowałem się tego jakoś wyzbyć jednak to nic nie dało, wstydzę się tego i doszło do tego stopnia, iż chciałem zatrudnić się w ochronie galerii handlowej z uwagi na to, że bardzo często kobiety w ochronie chodzą w identycznych garniturach pod krawatem jak faceci. Idąc przez galerię handlową zawsze wypatruję czy w ochronie nie pracuje tak ubrana kobieta. Po tylu latach to wszystko już się robi męczące...Co robić? Iść do seksuologa i o wszystkim na spokojnie opowiedzieć? Czuję się jak jakiś zboczeniec,a moja dziewczyna z którą jestem w związku od ponad 4 lat nie akceptuje tego fetyszu...

2 odpowiedzi


Dzień dobry, z punktu widzenia seksuologii taki fetysz sam w sobie jest w porządku. Nikogo nie krzywdzi i nie powoduje u Pana krzywdy na zdrowiu. Realizacja preferencji nawet jeśli nie są "standardowe", może dać dużo radości i przyjemności. Wiele osób na pewno ma podobne zainteresowania i jest możliwość realizacji ich w bezpieczny i zdrowy sposób. Według ICD-11 czyli najnowszej klasyfikacji zaburzeń kłopot jest dopiero wtedy, kiedy fetysz powoduje krzywdę fizyczną, jest realizowany bez zgody na aktywność seksualną albo powoduje cierpienie niezwiązane z lękiem przed odrzuceniem. Także o ile realizuje Pan to w sposób bezpieczny i za zgodą to jest to w porządku. Komplikuje u Pana sprawę to, że dziewczyna nie akceptuje tego fetyszu. Mimo, że nie ma w nim niczego złego, to ma prawo tego nie akceptować, ludzie mogą mieć na to różne powody na przykład przykre doświadczenia albo swoje przekonania lub reakcje emocjonalne. Tutaj jest dużo możliwości jak na tą sytuację reagować, może Pan na przykład próbować tłumaczyć dziewczynie, może dla Pana realizacja tej preferencji i satysfakcja seksualna jest na tyle ważna że można zastanowić się na ile jesteście z dziewczyną dobrani pod tym kontem, może Pan się pogodzić z tym, że w związku z nią nie może Pan realizować takich fantazji (jeśli jesteście w relacji z wyłącznością), może Pan realizować tą potrzebę w fantazjach i pewnie można pomyśleć jeszcze o wielu rozwiązaniach. Różne czynniki będą też tutaj grały rolę, na przykład Pana wartości, to czy etysz jest wyłączny czy podniecają Pana jeszcze inne rzeczy itp. Przykro mi, że jest to dla Pana męczące, to trudna sytuacja. Ciekawi mnie co jest dla Pana w tym najtrudniejsze. Wizyta u seksuologa to dobry pomysł, można porozmawiać o tym co męczy najbardziej i zastanowić się, być może są jakieś rozwiązania. Problemem może być też wstyd, często można usłyszeć w kulturze negatywne wypowiedzi na temat tego co nie jest standardowym seksem. Może to przenikać do głowy i utrudniać cieszenie się seksualnością. Tutaj z kolei można popracować nad akceptacją tego jako część siebie albo nad odniesieniem się do tego w sposób zgodny ze swoimi wartościami. Jeśli byłby Pan zainteresowany to jako seksuolog zapraszam do umówienia wizyty albo jak ma Pan jeszcze jakieś pytania to do kontaktu.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

To, co Pan opisuje, nie oznacza, że „jest z Panem coś nie w porządku”. Preferencje seksualne dotyczące określonego stroju, roli, symboliki ubioru czy konkretnych atrybutów są znanym zjawiskiem w seksuologii. Fetysz sam w sobie nie jest równoznaczny z dewiacją ani „zboczeniem”. Staje się problemem dopiero wtedy, gdy powoduje cierpienie, poczucie utraty kontroli, silny wstyd, utrudnia relacje lub codzienne funkcjonowanie. Z Pana opisu wynika, że właśnie ten drugi aspekt zaczyna być dla Pana obciążający. Warto też podkreślić, że fetysz związany z kobiecą sylwetką w męskim stroju nie ma związku z orientacją homoseksualną. Orientacja dotyczy tego, do kogo odczuwa Pan pociąg, a nie jakie elementy estetyczne lub symboliczne są pobudzające. Skoro pociąg dotyczy kobiet, to sam fakt fascynacji określonym ubiorem niczego tu nie zmienia. Najbardziej problematyczne w Pana opisie nie jest samo upodobanie, tylko silne poczucie winy i zmęczenie tematem. To właśnie tym warto się zająć terapeutycznie. Warto iść do seksuologa i spokojnie o tym opowiedzieć. To częsty typ zgłoszenia, specjalista nie będzie tym zaskoczony ani oceniający. Nie jest Pan „zboczeńcem”, tylko osobą z określoną preferencją, którą ta preferencja zaczęła kosztować psychicznie więcej niż daje satysfakcji. W razie potrzeby zapraszam na konsultację. Życzę powodzenia i spokoju.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.