Witam Choruje na refluks potwierdzony przez lekarza gastrologa - mam przepuklinę rozworu przełykowe
1
odpowiedzi
Witam
Choruje na refluks potwierdzony przez lekarza gastrologa - mam przepuklinę rozworu przełykowego. Moje objawy to ból gardła, kaszel, katar, ale nie zgaga. Najgorzej jest w sytuacjach stresowych, których jest mnóstwo, ponieważ nawet najmniejszy problem w moim życiu wywołuje u mnie ogromny stres i nie potrafię sobie z tym w żaden sposób poradzić. Dodatkowo mam najprawdopodobniej nerwice natręctw, gdyż sprawdzam krany, drzwi, klucze, dokumenty, a także problemy z przełykaniem (nie połknę od razu tabletki, wody również). Bardzo przejmuje się tym, co ludzie o mnie pomyślą i nie mogę się zebrać do tego, aby zrobić coś więcej, ponieważ od razu atakuje mnie stres i chęć wycofania się, a następnie przychodzi ból gardła, kaszel, suchość podniebienia, ból żołądka, nudności, a także bardzo często i płacz (zawsze gdy choć trochę się zdenerwuje). Również jestem pesymistką i wszędzie widzę zagrożenie, takie jak to, że bardzo często nie wychodzę z domu, bo boje się, że zaatakuje mnie pies bądź pojawi się inna niespodziewana sytuacja, która może być dla mnie zagrożeniem.
W związku z tym zastanawiam się nad tym czy powinnam od razu udać się do lekarza psychiatry, czy też zapisać się na terapie u psychologa.
Choruje na refluks potwierdzony przez lekarza gastrologa - mam przepuklinę rozworu przełykowego. Moje objawy to ból gardła, kaszel, katar, ale nie zgaga. Najgorzej jest w sytuacjach stresowych, których jest mnóstwo, ponieważ nawet najmniejszy problem w moim życiu wywołuje u mnie ogromny stres i nie potrafię sobie z tym w żaden sposób poradzić. Dodatkowo mam najprawdopodobniej nerwice natręctw, gdyż sprawdzam krany, drzwi, klucze, dokumenty, a także problemy z przełykaniem (nie połknę od razu tabletki, wody również). Bardzo przejmuje się tym, co ludzie o mnie pomyślą i nie mogę się zebrać do tego, aby zrobić coś więcej, ponieważ od razu atakuje mnie stres i chęć wycofania się, a następnie przychodzi ból gardła, kaszel, suchość podniebienia, ból żołądka, nudności, a także bardzo często i płacz (zawsze gdy choć trochę się zdenerwuje). Również jestem pesymistką i wszędzie widzę zagrożenie, takie jak to, że bardzo często nie wychodzę z domu, bo boje się, że zaatakuje mnie pies bądź pojawi się inna niespodziewana sytuacja, która może być dla mnie zagrożeniem.
W związku z tym zastanawiam się nad tym czy powinnam od razu udać się do lekarza psychiatry, czy też zapisać się na terapie u psychologa.
Z uwagi na nasilone objawy zalecam wizytę u psychiatry. Można to wesprzeć farmakologicznie, choć psychoterapia też jest wskazana.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.