Poszukuję konkretnego specjalisty, (nie chodzi o poradę co do specjalizacji lekarza np: neurolog, ps
1
odpowiedzi
Poszukuję konkretnego specjalisty, (nie chodzi o poradę co do specjalizacji lekarza np: neurolog, psychiatra, proszę o podanie/zgłoszenie się określonej osoby-określonego lekarza) który podejmie się leczenia. Problem to-uregulowanie poziomu neuroprzekaźników/mediatorów/neurotransmiterów. Posiadam dokładne badania ich poziomu z krwi, moczu i śliny..
dr n. med., prof. uczelni Andrzej Żytkowski
Lekarz rehabilitacji medycznej, Neurolog, Anestezjolog
Łódź
Szanowny Panie/Pani,
po pierwsze neurotransmitery, jak sama nazwa wskazuje, są przekaźnikami obecnymi w układzie nerwowym, czyli w mózgu, rdzeniu i ich wypustkach, czyli nerwach, a ich poziomy zmieniają się w tych strukturach w miarę potrzeb dnia codziennego. A w tych dynamicznie zmieniających się warunkach żaden specjalista nie powinien ,,majstrować", bo to obszar psychoneuroendokrynoimmunologii. Takie badania eksperymentalne, a także próby ingerencji na razie są przeprowadzane przez psychologów i psychiatrów, jedynie na zwierzętach w warunkach laboratoryjnych.
Po drugie poziomy tych neuromediatorów poza układem nerwowym nie korelują z ich wartościami w układzie nerwowym, m. in. z uwagi na barierę krew-mózg. Itd itp.
Można by długo dywagować o ,,chemii" naszego układu nerwowego, ale byłyby to rozważania czysto teoretyczne.
Nie znam żadnych prac naukowych, poza science fiction, ani nie spotkałem żadnego lekarza praktyka, który realnie zajmowałby się ,,problemem uregulowania poziomu neuroprzekaźników/mediatorów/neurotransmiterów". Pomijam fakt, że stosowanie wielu leków psychotropowych, antydepresantów etc. jest pośrednią ingerencją w ten obszar biochemii człowieka.
dr Andrzej Żytkowski
ps. Moim zdaniem, na aktualnym poziomie wiedzy medycznej, lekarze powinni leczyć choroby, które mają swoje charakterystyczne objawy, aby pomóc choremu człowiekowi.
po pierwsze neurotransmitery, jak sama nazwa wskazuje, są przekaźnikami obecnymi w układzie nerwowym, czyli w mózgu, rdzeniu i ich wypustkach, czyli nerwach, a ich poziomy zmieniają się w tych strukturach w miarę potrzeb dnia codziennego. A w tych dynamicznie zmieniających się warunkach żaden specjalista nie powinien ,,majstrować", bo to obszar psychoneuroendokrynoimmunologii. Takie badania eksperymentalne, a także próby ingerencji na razie są przeprowadzane przez psychologów i psychiatrów, jedynie na zwierzętach w warunkach laboratoryjnych.
Po drugie poziomy tych neuromediatorów poza układem nerwowym nie korelują z ich wartościami w układzie nerwowym, m. in. z uwagi na barierę krew-mózg. Itd itp.
Można by długo dywagować o ,,chemii" naszego układu nerwowego, ale byłyby to rozważania czysto teoretyczne.
Nie znam żadnych prac naukowych, poza science fiction, ani nie spotkałem żadnego lekarza praktyka, który realnie zajmowałby się ,,problemem uregulowania poziomu neuroprzekaźników/mediatorów/neurotransmiterów". Pomijam fakt, że stosowanie wielu leków psychotropowych, antydepresantów etc. jest pośrednią ingerencją w ten obszar biochemii człowieka.
dr Andrzej Żytkowski
ps. Moim zdaniem, na aktualnym poziomie wiedzy medycznej, lekarze powinni leczyć choroby, które mają swoje charakterystyczne objawy, aby pomóc choremu człowiekowi.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.